Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
388 postów 375 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Ideologia w służbie współczesnego zachodniego totalitaryzmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Obecni unijni komisarze to duchowi spadkobiercy czerwonych komisarzy z ZSRR i brunatnych führerów z NSDAP (Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników).

 

Na tle pogarszającego się w gwałtowny sposób kryzysu finansowego zauważyć można istotną zmianę stanowiska „europejskiego jasnogrodu”, który przyjął już do wiadomości możliwość „niemożliwego”, jakim będzie rozpad strefy euro. Wielcy „przywódcy” mają jeszcze problemy z zaakceptowaniem innych „niemożliwości” jakimi będą rozpad Unii i ostateczna degradacja Stanów Zjednoczonych do poziomu uzbrojonego po zęby kraju trzeciego świata. 
 
Przez wiele lat sam wielokrotnie przewidywałem te „niemożliwości”, narażając się jedynie na komentarze „światłych” czytelników podejrzewających mnie o działania agenturalne na rzecz Rosji, lub poddające w wątpliwość moją poczytalność. By nie szukać za daleko przytoczę cytat z mego artykułu z 2008 roku:
 
W swej przebiegłej głupocie, zarówno obecni władcy, jak i pozostająca w opozycji pseudopatriotyczna łżeprawica, nie zdają sobie jednak sprawy z niebezpieczeństw wzrastającego światowego kryzysu gospodarczego.  W jego ogromie nie orientują się zresztą „światowi przywódcy", którzy zgromadzili się w ostatnią sobotę na szczycie G20.  Sytuacja wiodącego państwa zachodu, jakim są Stany Zjednoczone, jest katastrofalna, a kryzys finansowy, który miał miejsce w tym roku, stanowić będzie tylko skromną przygrywkę do tego co przyniesie nadchodzący 2009-ty
 
Prognozowana katastrofa przyszła co prawda dopiero w 2011 roku, ale dwuletni „poślizg” nie zmienia faktu, że zachód szybko zbliża się do swego niechlubnego końca. 
 
Trudno przewidywać co z tej katastrofy się wytworzy. Jedno jest pewne, cokolwiek by nie powstało, będzie od poczęcia zainfekowane przedstawicielami obecnych „euroelit”.   Jak zwykle w krytycznych momentach historii, szumowiny odpowiedzialne za spowodowanie tych „momentów” przepoczwarzą się w „reformatorów” i po zmianie swej retoryki, barw krawatów i haseł na sztandarach zaczną przewodzić ludzkości na kolejnej „jedynie słusznej drodze ku świetlanej przyszłości”.
 
Obecni unijni komisarze to duchowi spadkobiercy czerwonych komisarzy z ZSRR i brunatnych führerów z NSDAP ( Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników). Potrafią co prawda z prawdziwie szatańską bezczelnością odwracać kota ogonem i określać mianem „skrajnej prawicy” nazistów (obecnie neonazistów) wbrew nazwie tego ruchu nie pozostawiającej cienia wątpliwości co do jego przynależności do „wielkiej socjalistycznej rodziny”.
 
Można by kwestionować potrzebę analizowania semantycznych przekrętów naszych „elit” w momencie gdy skonstruowany przez nie świat wali się w gruzy, tworząc monstrualnej wielkości problemy dla nas wszystkich. Przekręty te są tylko z pozorów drugorzędne. Zdolność adaptacji zarazy zwanej umownie „jasnogrodem” bierze się z prymitywnej w gruncie rzeczy umiejętności błyskawicznego ideologicznego przepoczwarzania się  na potrzeby chwili.  
 
Jak ma się ta sprawa w Stanach Zjednoczonych, które nigdy nie zaznały „socjalizmu” i stanowią wzorzec „kapitalistycznej czystości”?
 
Rozszerzające się obecnie ruchy „Occupy” obdarzane są tam epitetem „antykapitalistycznych”.   Motywem przewodnim ich działania jest jednak kwestionowanie zasadności ratowania za publiczne pieniądze banków z Wall Street, które na skutek swych machlojek znalazły się na granicy bankructwa. Podstawową żelazną zasadą kapitalizmu jest to, że podmioty gospodarcze nie dające sobie rady ulegają naturalnej eliminacji z rynku za pomocą wspomnianej procedury.   Czyż więc aktywiści „Occupy” są „antykapitalistyczni”? Chyba nie, raczej „antysocjalistyczni” , gdyż oprotestowane przez nich procesy ratowania finansjery uzyskały miano „socjalizmu dla bogaczy”. 
 
Jakie w takim razie ideologie przeważają w świecie zachodnim? Socjalizm? W Grecji „socjalistyczny” rząd wprowadza najbardziej anty-robotnicze pakiety „naprawcze”. Niedoszły „socjalistyczny” kandydat na prezydenta Francji, DSK do niedawna jeszcze przewodził najbardziej „kapitalistycznej” międzynarodowej organizacji jaką jest Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W Hiszpanii „lewicowi socjaliści” przegrywają wybory z „prawicą”, która kontynuuje w niezmieniony sposób „reformy” zapoczątkowane przez tych pierwszych. 
 
Kto jest kto? Kto ma „ideologiczną” rację? Socjaliści, kapitaliści, globaliści, komuniści, prawica, lewica, konserwatyści a może „zieloni” ekologowie? Można by na te tematy dyskutować w nieskończoność i napisać wiele „uczonych” rozpraw naukowych. Tylko po co? Jeśli nawet kiedyś w przeszłości wszystkie te „izmy” miały jakiś sens, to teraz w nihilistycznym relatywizmie stanowią tylko puste dźwięki. Prawdziwym władcom zachodu mocno zakorzenionym we wszystkich możliwych „izmach”, zależy właśnie na „uczonej” dyskusji pospólstwa na te tematy. Władcy natomiast owocnie wykorzystają ten czas na dalsze zniewolenie ludzkości.
 

Dlatego, jeśli dojdzie w końcu do wielkich zmian, imperatywem będzie zastosowanie klarownych i prostych reguł polegających w pierwszym rzędzie na eliminacji wszystkich dotychczasowych „kompetentnych” liderów, których jedynymi prawdziwymi kompetencjami są oportunizm i ślepota polityczna. Proponowane zaś idee sanacyjne nie powinny być oceniane za pomocą „izmów’, ale prostego kryterium dobro-zło. Tylko takie postępowanie może uchronić nas przed kolejną powtórką z historii

KOMENTARZE

  • @
    Niestety to tylko dowodzi że źródła tego syfu były przez cały czas nietknięte. Różnica jest tylko taka że jesteśmy na kolejnym etapie tych "rządów".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031