Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
543 posty 539 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Świadectwo ratownika medycznego, czyli ludobójstwo w IIIRP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdzie podziała się odwaga, honor, intelekt i przemyślność ich przodków z czasów niemieckiej i bolszewickiej okupacji?

 Każdego normalnego człowieka powinno nurtować pytanie, jak to jest możliwe, że fikcyjna „pandemia” ma się w III RP tak dobrze?

Nieco światła na ten temat rzuca film pt. „Spowiedź ratownika”:
 
 
Jest on zapewne dobrze znany szerokim kręgom tych, którzy jeszcze pozostali ludźmi i starają się dotrzeć do prawdy, miast wybierać sobie nowe wzory i modele kagańców, czyli apokaliptycznego „znaku bestii”.
 
Ze swej strony pragnę jedynie przenalizować motywacje społecznych zachowań, których wektor wypadkowy prowadzi do zbiorowego samobójstwa całej populacji III RP.   Przy czym wyłączam z tej analizy „rządzące elity”, jako te które z całą świadomością zorganizowali to ludobójstwo (czy jak kto woli zbiorowe dobrowolne samobójstwo).
 
Jak widać motywy obywateli są bardzo trywialne:
·     Podwójne pieniądze dla „personelu medycznego”;
·     Strach przed utratą źródła utrzymania (pracy);
·     Obłędny strach przed śmiercią, zwłaszcza u starców, którzy zapewne z powodu sklerozy zapomnieli, że śmierć jest niezbywalną częścią każdego bytu;
·     Perspektywa „błyskotliwej kariery” na grzbiecie fałszywej pandemii;
·     No i na koniec, pospolite dyletanctwo niedouków medycznych i innych „profesjonalistów”.
 
 
Jest jeszcze jeden faktor w tej makabrycznej łamigłówce, a mianowicie całkowita bezmyślność rzesz propagandzistów (tzw. „dziennikarzy”), służb mundurowych, mas urzędników państwowych wszelkiego stopnia, oraz tchórzostwo prywatnych pracodawców, którzy ze strachu przed „władzą” pozwalają jej zniweczyć swe własne przedsiębiorstwa. 
 
Powyższe atrybuty uniemożliwiają im zadanie sobie dwu pytań:
 
·     W jakim celu jest przeprowadzana ta inscenizacja pandemii?
·     Co będzie z nimi samymi, w końcowym jej etapie; z ich stanowiskami, apanażami, tytułami, prestiżem, butą i samozadowoleniem, kiedy przestaną już być oprawcom potrzebni?
Gdyby zdobyli się na wysiłek umysłowy i odpowiedzieli sobie na te pytania, być może zmieniliby swoje zachowanie?!
 
Ale cóż, gdzie podziała się odwaga, honor,  intelekt i przemyślność ich przodków z czasów niemieckiej i bolszewickiej okupacji? Zapewne wyemigrowała do IV Rzeszy zmywać wychodki?!
 
 
 

KOMENTARZE

  • Ludzie z dobrobytu stracili
    Instynkt samozachowawczy, a za dwa tygodnie pod palmami z drinkiem w basenie zapłacą każdą cenę. Bo ja nie potrafię żyć bez wakacji i podróży. To najczęstsze tłumaczenie i młodych i starych.
    Totalne bezmózgi. Oni po prostu nie rozumieją znaczenia treści które czytają, czy też słuchają. Patrzą tymi swoimi bezmyślnymi oczami i widać, że oprócz pojedynczych słów nie rozumieją niczego.
    To jest syndrom pełnego garnka z doświadczenia z myszami które dostały wszystko i o nic nie musiały walczyć. Ostatni samiec skończył przed " lusterkiem roztrzesując swoje futerko".
  • @zadziwiony 14:36:51
    "To jest syndrom pełnego garnka"

    Moim zdaniem jest to następstwo tego, że myślenie wymaga jednak najwięcej energii. Mózg to najbardziej energożerny ludzki organ, więc jego używanie "kosztuje" najwięcej.

    Większość ludzi woli przerzucać tony węgla z miejsca na miejsce, nosić ciężary, czy ręcznie kopać doły, niż przeczytać cokolwiek (tym bardziej ze zrozumieniem), nawet niewielką nowelkę, nie mówiąc już o wypracowaniu (np. uczniowie), czyli napisaniu własnego tekstu. Na prawdziwy wysiłek umysłowy stać niewielu, w każdym razie mniejszość spośród ogółu ludzi.
  • Autor pyta jak to jest możliwe, że fikcyjna „pandemia” ma się w III RP tak dobrze?
    Motto żydowskie ! motłoch słowem ogłupimy a na opornych bandytów z prewencji i sanepidu napuścimy !


    30 % ludzi to kompletni idioci ! i ich żydzi bardzo łatwo przerobili na na wystraszonych małpoludów !

    30 % to typowi Konformiści [ uleganie wpływom, podporządkowanie dostosowanie się do obecnego porządku żydowskiego covidowego.]

    40 % to myślący obywatele w Polsce to są najgroźniejsi dla obecnego
    porządku żydo-covidowego obywatele ! i to na nich są wysyłani do pacyfikowania bandyci z prewencji !!

    Reasumując !
    terror medialny wraz z terrorem fizycznym doskonała droga do zastraszenia [ czytaj zgnojenia każdego ] tym schematem posługiwali sie w Niemczech NAZIŚCI na żydach ! a dziś żydo-globaliści


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @ele 17:33:02
    Obawiam sie, jest jeszcze gorzej.Owe 40% to b. optymistyczna kalkulacja.
    Jest jeszcze(i to wiecej niz za tzw. PRL-u) kilka procent pospolitych bandziorow z gwarancja bezkarnosci. Sa w rekach najczesciej powiatowej Waadzy narzedziem do uciszania np. przeciwnikow prywatyzacji czy niszczenia resztek ruchu zwiazkowego.
    Pytanie, ich czy nasz booj to ostatni?
  • To - co obserwujemy - to
    globalna - na razie jednostronna wojna tych - co to ich ojcem jest diabeł - z ludźmi stworzonymi prze Boga - i tyle - i aż tyle.
    Wniosek?
    Czy owa wojna zawsze i do konca - będzie jednostronna - oto jest pytanie?
  • Wolność
    "Świadectwo ratownika medycznego, czyli ludobójstwo w IIIRP"

    Na które Polacy sobie solidnie zapracowali : głupotą, lenistwem, zaniedbaniem.

    Miał być inny scenariusz biorąc powyższe ?
  • Bardzo trafna analiza
    tego, co się teraz dzieje w służbie zdrowia, Panu 5* się należy, ale cytowany filmik jest prymitywną ściemą. Ratownicy medyczni mają wyższe wykształcenie a facet na filmiku wyraża się w sposób niegramotny, stylem typowym dla robotnika budowlanego z IQ=80. Szkoda, że w gumowych rękawicach, żeby żałobę za paznokciami zakryły. NFZ hojny nie jest, ale jak by nie liczyć, to 100% pensji netto ratownika medycznego to ok. 4800 zł a nie 10 tys. Wypada tylko westchnąć, czego to photoshop nie potrafi :)
  • Nie tylko polski problem
    Problem, o którym Pan pisze nie dotyczy tylko PL, ale ma zasięg światowy, z wyjątkiem może plemion z dżungli amazońskiej. Ci oprawcy dobrze rozumieją psychologię mas i sztukę manipulacji. Polecam wywiad jakiego udzielił były wiceprezydent firmy Pfizer i jednocześnie naukowiec. Kto, jak kto, ale ten człowiek ma wyjątkowe kompetencje aby zabrać głos.
    https://www.lifesitenews.com/news/exclusive-former-pfizer-vp-your-government-is-lying-to-you-in-a-way-that-could-lead-to-your-death
  • kolejny oszolom
    "...W jakim celu jest przeprowadzana ta inscenizacja pandemii?..." W jakim celu przeprowadzana jest inscenizacja z jakims facetem, ktory zeznaje w stylu "pruszkow" czyli dziennikarskie przesluchanie Jarosława Sokołowskiego vel "masy" - filmik dla inteligentnych inaczej...juz samo to iz cale nagranie mozna uznac za polprofesjonalne lub nawet wiecej oznacza iz "pan ratownik" nie spedzil w towarzystwie nagrywajacych 33 minut lecz przynajmniej kilka godzin - a po co??? w jakim celu??? - oczywiscie "by oswiecic ciemnych i ratowac ludzi przed zbrodniczymi praktykami"...no no...jakos dziwnie podobne to do dzialan juz znanych, ktore ratuja nasze zycie z rak smiertelnego wirusa - jezeli da sie zarabiac miliardy dolarow na organizowaniu pandemii to czemu nie uszczknac chocby kilkudziesieciu a moze kilkuset dolarow z organizowania antypandemii...proste:)
  • @viridiana 13:29:35
    ///Ratownicy medyczni mają wyższe wykształcenie///
    =============================================
    Niekoniecznie.

    cytat z https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,101580,25738594,ratownik-medyczny-jakie-kwalifikacje-powinien-posiadac-czy.html

    "Ratownik medyczny – wykształcenie

    Są trzy drogi do pełnienia funkcji ratownika:
    Pierwszą, podstawową drogę stanowi ukończenie studiów medycznych na kierunku ratownictwo medyczne. Studia te są dwustopniowe i już po ukończeniu I stopnia (licencjat) student otrzymuje tytuł ratownika medycznego, jednakże nie jest to tytuł lekarza. Jednym z głównych miejsc pracy ratowników medycznych (nie lekarzy medycyny ratunkowej oraz ratowników) są karetki. To właśnie w ambulansie, w przypadku nagłych wypadków udzielana jest pierwsza pomoc i zajmują się tym osoby po ukończonych studiach na kierunku ratownictwo medyczne.

    Inną drogą jest ukończenie 6-letnich studiów lekarskich, a następnie odbycie stażu i tzw. specjalizacji z dziedziny medycyna ratunkowa, zakończonej państwowym egzaminem specjalizacyjnym. Zaliczenie tego egzaminu (ustnego oraz teoretycznego) skutkuje otrzymaniem tytułu lekarza medycyny ratunkowej. W Polsce lekarzy z tym tytułem jest około 700, co stanowi znikomą liczbę na w stosunku do zapotrzebowania prawie 40 milionowego kraju. Specjaliści z tego zakresu pracują na szpitalnych oddziałach ratunkowych.

    Kolejną drogą do uzyskania tytułu ratownika jest odbycie kursów/szkoleń z zakresu ratownictwa, które dostępne jest dla pracowników służb bezpieczeństwa, np. policji, straży pożarnej, straży granicznej. Ratownikiem na najniższym szczeblu może być więc osoba, nie posiadająca żadnego wykształcenia medycznego, a jedynie odpowiednie kwalifikacje."

    ///Szkoda, że w gumowych rękawicach, żeby żałobę za paznokciami zakryły.///

    1 /Ratownik był w "stroju służbowym", do którego należą też rękawiczki.
    2/ Dłonie też mogą mieć cechy mogące identyfikować osobę.

    Reasumując, wielki szacunek dla człowieka, mimo iż, być może, niedouczony brudas i kłamczuch (jak można wnioskować z komentarza) jednak zdecydował się przedstawić okrutną rzeczywistość.

    ///Wypada tylko westchnąć, czego to photoshop nie potrafi :)///

    Nie wiem, co ma znaczyć powyższe zdanie. Film nie jest zbyt wyraźny, więc raczej nie był "fotoszopowany".
    Za:
    https://nowewyrazy.uw.edu.pl/haslo/fotoszopowac-sfotoszopowac-wyfotoszopowac.html

    "A kto u Was tak pięknie wyfotoszopował zdjęcie nr 1? (tvnwarszawa.tvn24.pl).
    DODATKOWE INFORMACJE

    "
  • @viridiana 13:29:35
    Tu jest druga część i wyjaśnienia
    https://youtu.be/PepKjhHbgTQ
  • @viridiana 13:29:35
    Sumliński ma za sobą zbyt dużo procesów by pozwalać sobie na takie fałszywe inscenizacje. Ręczy za to nagranie swoim nazwiskiem i doświadczeniem, zapowiada następne
  • WIADOMOŚCI „Zabijamy zdrowych ludzi”. Szokujący wywiad z ratownikiem medycznym nt. walki z pandemią [WIDEO]
    Czy na oddziały kowidowe trafiają pacjenci, którzy nie są zakażeni koronawirusem? Oczywiście, że tak. Jeśli podstawą do umieszczenia w szpitalu jednoimiennym jest pozytywny wynik testu, a takie wyniki mogą być fałszywie pozytywne, to osoba niezakażona trafia na oddział, na którym z pewnością zostanie zakażona. W przypadku osób starszych i cierpiących na poważne choroby przewlekłe może to doprowadzić do powikłania w postaci zapalenia płuc i zgonu.

    – Izolowanie 85-latka na oddziale covidowym na podstawie samego wątpliwego wyniku testu naraża go zupełnie niepotrzebnie na zakażenie wirusem SARS2 (część wyników jest fałszywie dodatnia z rożnych przyczyn, np. kontaminacja na każdym etapie od pobrania do nastawienia PCR) i zgon (ok. 15–20% ryzyko śmierci) oraz na mniej korzystny przebieg procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Nie wiadomo, ile jest takich przypadków w Polsce i na świecie, że pacjent zupełnie niepotrzebnie przekazany na oddział COVID ulega zakażeniu – napisał doktor Paweł Basiukiewicz w raporcie „Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii”.

    O tym, że tak dzieje się w polskich szpitalach, mówi ratownik medycznym w szokującym wywiadzie opublikowanym w czwartek (15.04.2021) przez Wojciecha Sumlińskiego. Pogotowie ratunkowe ma obowiązek przetestować każdego pacjenta przed zabraniem go do szpitala. Ponieważ brakuje odczynnika do wykonywania testów kasetkowych, które otrzymało pogotowie, wykorzystuje się sól fizjologiczną. Większość tak wykonanych testów jest fałszywie pozytywna. Ratownik prezentuje test wykonany przy pomocy samej soli fizjologicznej. Wynik jest pozytywny. Skutek jest taki, że pacjent, który nie ma żadnych objawów kowid, jest zakwalifikowany jako zakażony i trafia do szpitala jednoimiennego, gdzie dochodzi do zakażenia.

    Ratownik mówi też o tym, że wzrost liczby zgonów jest rezultatem przyjętej metody walki z pandemią. Przez ten cały cyrk, który się toczy, cierpią niewinni ludzie. I przez to zabijamy zdrowe jednostki. Zabijamy zdrowych ludzi. Mnóstwo wyjazdów karetki było takich, że aż się łzy w oczach kręciły. Musieliśmy podejmować takie działania, a nie inne. Jest mnóstwo samobójstw. Wydaje mi się, że jest dużo, dużo więcej niż to było chociażby rok temu. Samobójstw, gdzie ja bezpośrednio byłem i samobójstw, o których bezpośrednio słyszałem od kolegów. Albo jechało się do kogoś, kto już nie żył. Albo się go odcinało ze sznura, albo jeszcze zdążyło się go uratować. Wyskakują z okien. To jest najczęściej. O ile do tej pory głównie jeździło się do ludzi młodych, nastolatków, z różnych przyczyn, alkoholowych, zawodów miłosnych, to teraz również jeździ się do ludzi starszych, do ludzi nawet w podeszłym wieku. Ludzie nie mają za co utrzymywać rodzin mówi ratownik.

    Mężczyzna informuje też o nastawieniu personelu medycznego do pandemii po tym, jak minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał dodatki za walkę z kowidem. Ratownik, który przed listopadem 2020 roku zarabiał ok. 4 tys. teraz zarabia 10 tys. Jest takie przekonanie, że im dłużej będzie trwała pandemia, tym te zarobki będą się wahać w tych granicach, albo jeszcze większych podkreśla. Dlatego nie ma chętnych, żeby krytykować wdrożony system, bo wszyscy świetnie na tym zarabiają i boją się utraty pracy, jeśli zaczęliby ujawniać to, co się dzieje.

    Ratownik mówi też o licznych wezwaniach do osób, które przyjęły szczepionkę. Przyjeżdżamy do pacjenta. Okazuje się jest on sztywny i dopiero z relacji rodziny bądź sąsiadów dowiadujemy się, że przyjął dawkę szczepionki. Niestety takich przypadków jest coraz więcej. Są to osoby do tej pory zdrowe, chodzące, często nawet nieleczące się na nic mówi mężczyzna. Sekcja zwłok wykonywana jest tylko w przypadku gdy istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa.

    Prawda i tak wyjdzie na jaw, czy przeze mnie, czy nie. Natomiast im szybciej to się stanie, tym naprawdę zminimalizuje to ilość ofiar. Ich jest moim zdaniem dużo, dużo więcej niż osób, które bezpośrednio kiedykolwiek zachorowały i umarły na tę chorobę. Już to mogę stwierdzić. Tak samo, moim zdaniem, ofiar szczepionki już jest bardzo dużo, a strach pomyśleć jakie to żniwo przyniesie w przyszłości. Jestem przekonany, że inni się nie odzywają tylko ze względów finansowych. W tej chwili hasło przewodnie wśród personelu medycznego to jest „Pandemio trwaj” mówi ratownik.

    SPOWIEDŹ RATOWNIKA


    https://youtu.be/D6EM7qQL6k8


    Ps...Wreszcie ktoś to zauważył. Choć jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jest już jej zwiastunem. Gość wprawdzie w dalszym ciągu zarabia jeszcze „swoje”, ale powoli wygląda na to, że nie wszystkim świadomość życia z pieniędzy splamionych ludzkim cierpieniem i śmiercią jawi się jako świetlana przyszłość, dająca spokojny sen.. Jeżeli kiedyś tym wszystkim mordercom Polaków będziemy płacić emerytury, to będzie jedna z naszych większych porażek życiowych.
  • @demonkracja 08:58:28
    Przy urnie można najwyżej wymienić PiS na PO lub Hołownię, albo dopuścić do władzy Zandberga, Spurek i Lempart. Na przewrót siłowy nie ma szans (chyba) więc co nam pozostaje? Obawiam się, że rola żydów albo homo – czyli naszywki albo opaski, getta, szykany, obozy dla niezaszczepionych i niepoprawnych politycznie. Obym się mylił- oby!
  • @kula Lis 69 18:02:25
    ----------------
    "Obym się mylił- oby!"
    ----------------
    Niestety - nie myli się Pan.
  • @Nautilus 21:27:56
    Niestety, ta kobieta ma manię wyższości, co niejednokrotnie tutaj ujawniała. Już wcześniej sygnalizowałem, że nawet mocno "zaczerwienieni" na twarzy robotnicy pracujący okresowo w chwilach trzeźwości, mają większą świadomość rzeczywistości niż dyplomowani lekarze, adwokaci czy inna inteligencja. Po prostu mimo wszystko myślą bardziej trzeźwo.
  • @Nautilus 21:27:56
    Niestety, to Pańska dziecinna wiara w każdą, byle niezgodną z linią polityczną rządu brednię jest godna politowania, podobnie jak bolszewickie ciągotki do gloryfikowania socjalistycznej "mądrości" i kierowniczej roli "klasy robotniczej" ongiś przymusowo zrzeszanej w PZPR. Takim jak Pan zwykłam mówić - każdy chirurg potrafi dom sobie postawić, ale żaden murarz operacji na otwartym sercu nie zrobi. Nie ma w tej maksymie niczego podłego. Po prostu racjonalna ocena faktów. Pana nieprofesjonalne, dyletanckie kryteria oceny ilorazu inteligencji pominę litościwym milczeniem życząc kierowania się w procesie myślowym racjonalizmem, zamiast emocjami.
  • @viridiana 10:36:47
    Wyraziła się Pani z pogardą o grupie społecznej, która jest BARDZO POŻYTECZNĄ GRUPĄ W SPOŁECZEŃSTWIE. I proszę nie uogólniać - nie wszyscy robotnicy=niski iloraz. Pewnie nie wie Pani jaki Ci ludzie muszą mieć zmysł przestrzenny , myślenie abstrakcyjne aby np. nie powstał okrągły dom ( w założeniu ) z kwadratowymi bokami lub osoby kładące płytki w łazience to są obliczenia na poziomie wyższej matematyki.

    Powiem Pani po cichu, że "babcia klozetowa" to bardzo odpowiedzialny zawód - to ona pilnuje czystości, zabijając chorobotwórcze patogeny. Ten przykład to tylko dla wyobrażenia sobie ról społecznych.

    Naraziła się Pani swoim postem na krytykę i oburzenie innych - moim zdaniem słuszne. Ponadto gdyby dysponowała Pani ilorazem inteligencji wyższym jak "robotnik" to być może pomyślałaby Pani, że osoby piszące tutaj też mogą wykonywać pogardzane powszechnie zawody. A tym samym dokuczyła im Pani.
  • @werka1321 10:55:52
    Następna oburzona socjalistka :) Cóż, jeżeli jedzie się na saksy pracować, bo w Polsce na życie nie starczy, to zwykle nie na eksponowane, prestiżowe, cieszące się wysokim prestiżem społecznym stanowisko... Pani gloryfikacja robotnika po zawodówce jest po prostu śmieszna a odwoływanie się do mojej niewiedzy bezpodstawne. Oczywiście, większość murarzy, sprzątaczek, kucharek ma niskie IQ a wyjątki tylko potwierdzają regułę. Owszem murarze mają "zmysł przestrzenny" pozwalający na posługiwanie się poziomicą, czego ich uczą 3 letnie zasadnicze szkoły zawodowe + praktyka na budowie i tyle. W reszcie procesu budowy nieodzowni są specjaliści po wyższych studiach magisterskich i uprawnieniach podyplomowych. Aby powstał dom musi być projekt sporządzony przez architekta i nadzorujący prace kierownik budowy, zaś jako osoba, która sama wyflizowała swoją łazienkę, pomalowała ściany i położyła panele w swoim pierwszym betonowym slumsie, mam wbrew Pani pomyślunkowi dość dobre wyobrażenie na ten temat. Dużo kasy dzięki swojej pracowitości wówczas zaoszczędziłam i jestem do dzisiaj z tego dumna. Było to jeszcze w czasach nakręcania roszczeniowych postaw tzw. klasy robotniczej. Wskutek tego robole sami już nie wiedzieli ile śpiewać za proste prace nie wymagające żadnego wykształcenia i kradzione na państwowych budowach materiały. Mój ojciec inżynier, z powodu takich prymitywnych półgłupków został wywalony z pracy, ponieważ nie chciał się do PZPR zapisać i "towarzysze" do nich mówić. Ponadto murarz, fliziarz, inżynier i chirurg to nie są żadne role społeczne tylko zawody o bardzo różnym stopniu złożoności. No i może powie Pani, nawet głośno, jaki jest stopień odpowiedzialności sprzątaczki szaletów w porównaniu z odpowiedzialnością chirurga. Faktycznie w każdym społeczeństwie największe zapotrzebowanie jest na wysokiej klasy specjalistów a nie na murarzy, fliziarzy i sprzątaczki szaletów. Tych zawsze można importować z Malezji czy Ukrainy. Ale tak to bywa, gdy socjalistyczna tresura politycznej poprawności, nawet w 70 lat po zwaleniu robola z piedestału, przesłania rozsądek.
  • @kula Lis 69 18:02:25
    Dopóki nie będzie się Pan mylił, nic nam nie pozostanie prócz cudu.
  • @zadziwiony 17:46:54
    Wyjaśnienia żyda. Ja od Magdalenki, kiedy z gładkimi frazesami w gębach ci szemrani patrioci przerobili nas na szmaty, nie ufam żadnemu z nich. Pan S. już na wstępie podaje ewidentną nieprawdę. Testy nie są ewidencjonowane. Każdy obywatel może zakupić test i zrobić go sobie w domu. Odnośnie personelu szpitalnego istnieje osobna pula do wyłącznego użytku lekarzy i pielęgniarek, którzy sami kontrolują swój stan zdrowia w przyszpitalnym laboratorium, więc pewnie też dla ratowników medycznych codziennie narażonych na kontakt z chorymi. Ratownik nie miał więc potrzeby kraść testu dla demonstracji przed kamerą.
  • @zadziwiony 17:52:18
    Przecież w tym filmie nie ma nic, co by go mogło narazić na restrykcje karne. Prędzej Vegę, ale temu żydowi jak wiadomo, nawet włos z głowy nie spadł. Słusznie Pan Kula twierdzi, że na SKUTECZNE rozwiązanie siłowe aktualnie nie ma żadnych szans, ale niewątpliwie pewnym kręgom zależy, żeby mimo tego polska krew się polała a depopulacja chociaż odrobinę szybciej ruszyła do przodu.
  • @kula Lis 69 17:55:06
    Panie Kula, to nie jest szokujące dla człowieka, który ostatnio miał chociaż jednego znajomego lub członka rodziny w szpitalu. Tak się dzieje i na Neonie też pisało o tym kilku poważnych blogerów. Mamy też do do czynienia z niespotykanym dotąd podżeganiem do rozróby a cała działalność rządu nie jest niczym innym jak badaniem granic wytrzymałości Narodu Polskiego. I może nawet bezpośrednie rozlanie polskiej krwi im pasuje. Jednak odnośnie intencji żyda Sumlińskiego jestem bardzo sceptyczna. Państwo przyznało się do jedynie 57 zgonów poszczepiennych ale można podejrzewać, że jest ich daleko więcej. Odnośnie prób samobójczych na pewno ich liczba znacząco nie wzrosła, jednak nie mam żadnej wiedzy, aby wykluczyć podnoszoną przez ratownika nowość - samobójstwa dokonane i próby samobójcze poszczepienne. Jeśli trutka u niektórych ludzi traumatycznie działa na centralny układ nerwowy, są one prawdopodobne.
  • @viridiana 20:44:19
    "Pani gloryfikacja robotnika po zawodówce jest po prostu śmieszna "

    To raczej Pani jest niepoważna - gardząc wykonywanymi zawodami, które i Pani służą. Nie wspomnę już, że naraża się Pani osobom, które tu piszą i mogą być jak to pani pogardliwie ujęła - robotnikami z inteligencją = 80. Stojąc w centrum miasta przed ludźmi też by Pani tak powiedziała - czy może raczej korzysta Pani z pozornej anonimowości w Internecie ?
  • @viridiana 20:44:19
    W zawodach takich, jak murarz, kucharz czy sprzątaczka bardzo często pracują ludzie z wyższym wykształceniem, dla których nie ma pracy na stanowiskach związanych z wysiłkiem umysłowym. Bo przecież z czegoś ci ludzie muszą się utrzymać... Niestety, po studiach wyższych trudno jest znaleźć pracę NAWET w zawodach robotniczych. Pracodawcy nagminnie odrzucają takich kandydatów, być może dlatego, że postrzegają ich jako "słabych", "leniwych", "przemądrzałych" i "mających dwie lewe ręce". Kiedy ja starałam się o "pracę na produkcji" w lokalnej fabryce, nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, a cóż dopiero zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Jestem licencjatką dziennikarstwa po Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach, zdobyłam też absolutorium magisterskie (z socjologii stosowanej) na Uniwersytecie Warszawskim. Oprócz tego mam dyplom higienistki stomatologicznej (ukończyłam dwuletnią szkołę policealną).
  • @werka1321 22:45:08
    Nie zwykłam swojej wiedzy na temat ilorazu inteligencji i doświadczenia zawodowego głosić przed ludźmi na ulicy, w centrum miasta. Sprzedaję ją tym, którzy chcą zapłacić, ale też nie na ulicy.
    W 1930 r. amerykański Żyd Dawid Wechsler (a był ten Żyd wybitnym naukowcem, dlatego jego nację dużą literą zaznaczam) wywołał powszechne oburzenie u miłujących ideę równości i demokracji Amerykanów oraz naraził się wielu grupom społecznym twierdząc, że ludzkie zdolności intelektualne rozkładają się w społeczeństwie wg. krzywej Gaussa i na dowód tego konstruując znormalizowane i wystandaryzowane narzędzia do psychometrycznej diagnostyki inteligencji dorosłych i dzieci do dziś używanymi ( z pewnymi modyfikacjami) z powodu wysokiego stopnia trafności i rzetelności diagnostycznej. Ludziom długo w głowach nie mogło się pomieścić, że jednak równi nie są i równych szans życiowych w momencie urodzenia na świat nie przynoszą. A wierzyli w takie ładne hasełka np. - od pucybuta do milionera. Niestety, w końcu musieli pogodzić się ze skrzeczącą empirią.
    Dlatego twierdzę, że jest rzeczą niemożliwą, aby człowiek z ilorazem inteligencji = 80 w Skali Wechslera czyli ociężały umysłowo, publikował artykuły na Neonie a nawet ukończył technikum, ponieważ po prostu brak mu do tego możliwości intelektualnych. Napiszę więc, czym charakteryzują się tacy ludzie a wnioski wyciągnie Pani sama :
    Ludzie ociężali umysłowo (II 90 - 80, ok.15% populacji) już od dzieciństwa wyróżniają się powierzchownością zainteresowań i ich ukierunkowaniem typowym dla młodszego wieku metrykalnego. Ich uwaga jest chwiejna o wąskim zakresie, niepodzielna, co ujemnie odbija się na jakości postrzegania. Szczególną trudność stanowi dla nich percepcja całości wymagająca uwzględnienia i syntezy wielu szczegółów. Ocena stosunków i związków między postrzeganymi elementami jest dla nich na tyle trudnym zadaniem, że często bywa ona przypadkowa i wadliwa. Wyobraźnia tych osób jest nader uboga. Myślą w zwolnionym tempie, z trudem dostrzegają istotne różnice i podobieństwa między przedmiotami i pojęciami abstrakcyjnymi. Nie umieją wskazać cech istotnych, mieszając je z przypadkowymi. Zdolność przeprowadzania operacji logicznych również jest znacznie osłabiona podobnie jak umiejętność myślenia przyczynowo - skutkowego. Zmniejszona jest też zdolność planowania, przewidywania, rozumienia złożonych sytuacji społecznych. Przy zadaniach nowych i nieznanych posługują się najczęściej metodą prób i błędów. Muszą pracować pod nadzorem, ponieważ sami nie potrafią zorganizować sobie pracy (stąd rola majstra na budowie) chociaż ze względu na dobrą pamięć mechaniczną z czasem nabywają wprawy w wykonywanych prostych czynnościach zawodowych. Niekiedy można u nich obserwować dużą zaradność życiową i przebiegłość.
    Wypowiedzi osób ociężałych umysłowo są ubogie zarówno pod względem formy jak i treści, dysponują oni niewielkim zasobem słownikowym, ujawniają stereotypie w wypowiedziach, osłabiony krytycyzm w percepcji przekazywanych im treści. Na ogół nie wykazują zainteresowania nauką i ambicji. Są zdolni do ukończenia szkoły podstawowej, chociaż średnia uzyskiwanych ocen nie przekracza 3,2 i zawodowej.
    Bibliografia
    L Tyler " Tests and Measurements
    J. Piaget "Narodziny inteligencji dziecka" (tak, tak , guru Pana Berkeleya)
    J Guilford "The nature of human intelligence"
    Powyższe twierdzenia z łatwością może Pani sprawdzić w tekstach źródłowych a także samodzielnie je rozszerzyć.
  • @viridiana 11:08:04
    "Nie zwykłam swojej wiedzy na temat ilorazu inteligencji i doświadczenia zawodowego głosić przed ludźmi "

    Więc proszę tego nie robić w stosunku i do innych ludzi, bo po za atakiem na siebie nic Pani nie osiągnie. Nikogo nie interesuje Pani zdanie na temat robotników i ich ilorazu inteligencji. To tylko życzliwość z mojej strony.
  • @Natalia Julia Nowak 23:20:14
    Owszem, może za granicą. W Polsce nie udało mi się spotkać lekarza, inżyniera, biochemika, prawnika, wykonujących zarobkowo pracę murarza, fliziarza czy sprzątaczki a nawet robotnika przy taśmie. Tydzień temu rozmawiałam z bezrobotnym od 2 lat prawnikiem (bez aplikacji), ale sam fakt tak długiego pasożytowania na rodzicach emerytach lokalizuje przyczyny jego bezrobocia w kręgu zaburzeń osobowości, o których zresztą Pani ostatnio pisała a nie braku możliwości. Z dwóch moich synów, może - sądząc ze zdjęcia -trochę młodszych od Pani, jeden po informatyce pracuje w Anglii jako szef ochrony informatycznej w żydowskim banku, młodszy w Polsce ma zawód inżyniera budowlanego. Jego miejsce pracy jest zależne głównie od państwowych inwestycji a te z uwagi na unijne wymogi mają się b. dobrze. Na Pani socjologię nie ma zapotrzebowania na rynku pracy, stąd te trudności a szkoły już od dawna, tnąc koszty, przestały zatrudniać higienistki. Odnośnie prac fizycznych (sprzątaczka, krawcowa, kucharka, kasjerka w hipermarkecie, robotnica taśmowa) pracodawcy zatrudniają głównie osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności, ponieważ za stopień lekki otrzymują z PFRON 50% dofinansowania do najniższej pensji zatrudnionego a umiarkowany 150%. Mają więc praktycznie pracownika nie dość, że darmowego, to jeszcze dodatkowy bonus w postaci 50% najniższego uposażenia. Pani więc na pewno nie była postrzegana jako "leniwa" i "słaba", tylko zbyt kosztowna w porównaniu z osobą o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Na to jest tylko jedna rada - samej założyć firmę sprzątającą lub krawiecką, zakasować konkurencję, zdobywać zlecenia i godziwie zarabiać. W dziennikarstwie trzeba mieć po prostu plecy i znajomości, aby się na etat załapać. Tu rynek pracy jest bardzo wąski a zapotrzebowanie społeczne małe. Praca zawsze zależała od tych dwóch czynników. Wybierając takie studia z góry określiła Pani swoje perspektywy życiowe, zwłaszcza gdy nie jest się osobą przebojową, z tupetem, obrotną, cwaną, umiejącą dobrze się sprzedać. Znajomości, poparcie ludzi znaczących odpowiednio wykreowany wizerunek medialny, psychopatia nawet z historyka i robotnika zrobią prezydenta.
  • @werka1321 11:24:35
    "...przed ludźmi na ulicy". Pani wyraźnie usiłuje manipulować moją wypowiedzią nie tyle z życzliwości, tylko z powodu braku rzeczowych argumentów. Z racji ograniczonej wiedzy nie jest Pani w stanie zakwestionować osiągnięć cytowanych naukowców ani nawet wyciągnąć odpowiednich wniosków z ich twórczego dorobku w zakresie kształtowania się inteligencji, stara się chociaż zdyskredytować to, co napisałam. Może również z powodu własnych kompleksów, skoro opuszcza "ukochaną Polskę" dla prostej pracy fizycznej za granicą. Celem niwelacji dyskomfortu psychicznego, przekonuje samą siebie i innych jaka to praca szaletowej sprzątaczki potrzebna i odpowiedzialna.
    Rozumiem, że Panią temat nie interesuje, ale to po co zabiera Pani głos, sadząc ewidentne, sprzeczne z nauką brednie, że osoby z IQ=80 publikują i komentują artykuły na Neonie? Natomiast pisanie "Nikogo nie interesuje Pani zdanie ..." czyli stanowisko nauki odnośnie funkcjonowania najwyższego przejawu ludzkiej psychiki jaką jest funkcjonowanie procesów intelektualnych, to po prostu duże przekłamanie z uwagi na fakt, że Pani to jeszcze nie wszyscy, ani nawet nie większość.
  • @viridiana 12:00:15
    Pani Viridiano, ja sobie nie wybrałam studiów dziennikarskich. W 2010 r. próbowałam się dostać na bibliotekoznawstwo, ale kierunek NIE ZOSTAŁ URUCHOMIONY ze względu na zbyt małą liczbę kandydatów (mówimy, oczywiście, o studiach niestacjonarnych). "Wybór" dziennikarstwa był jedyną dostępną opcją w okresie TRZECIEGO NABORU na studia licencjackie.

    Po ukończeniu dziennikarstwa chciałam kontynuować ten kierunek na studiach magisterskich, jednak sytuacja się powtórzyła - kierunek NIE ZOSTAŁ URUCHOMIONY. Na mojej macierzystej uczelni, UJK w Kielcach, rekrutowałam się również na filologię polską, historię i politologię. Z tych trzech kierunków uruchomiono TYLKO politologię (pozostałe NIE RUSZYŁY z powodu niewystarczającej liczby kandydatów). Trzeba zaznaczyć, że w tym samym czasie (rok 2013) próbowałam się dostać na kulturoznawstwo na kilku innych uniwersytetach. Wie Pani, z jakim skutkiem? WSZYSTKIE powiadomiły mnie, iż kulturoznawstwo NIE ZOSTAŁO URUCHOMIONE! Miałam do wyboru: iść na politologię albo szukać czegoś innego. Tak wylądowałam na socjologii stosowanej (UW). Kierunek ten ruszył POMIMO niewystarczającej liczby kandydatów. Warszawa jest bogata, więc mogła sobie pozwolić na takie posunięcie.

    Pragnę podkreślić, że rekrutowałam się wyłącznie na STUDIA ZAOCZNE. W moim przypadku studia dzienne nie wchodziły w grę, bo po wielu latach gnębienia przez rówieśników (w starszych klasach podstawówki, w gimnazjum i w liceum) bałam się nawet pomyśleć o mieszkaniu w akademiku i codziennym kontakcie z balującą studenterią. Od połowy drugiej klasy liceum aż do matury miałam nauczanie indywidualne - uczyłam się w osobnej sali lekcyjnej. Było to bardzo korzystne dla mojego zdrowia psychicznego i rozwoju intelektualnego, chociaż nadal spotykały mnie zaczepki w szkolnym korytarzu.

    Pisze Pani, że powinnam założyć firmę usługową. Ale jak ja mam prowadzić własny biznes?! Przecież sama Pani zauważyła, iż NIE jestem "osobą przebojową, z tupetem, obrotną, cwaną, umiejącą dobrze się sprzedać". Poza tym, nie mam głowy do matematyki. W 2010 r. oblałam obowiązkową maturę z tego przedmiotu i musiałam ją poprawiać. To wyjaśnia, dlaczego rekrutowałam się na studia licencjackie w okresie TRZECIEGO naboru.

    Pozdrawiam serdecznie!
  • @Natalia Julia Nowak 19:41:39
    Pani ma wyjątkową sytuację z uwagi na ciężką postać fobii społecznej i pewnie wolałaby pracę w oddaleniu od ludzi. Nie do każdego biznesu trzeba być rekinem. Co Pani myśli np. o agencji doraźnych opiekunek dziecięcych? W sytuacji nagminnie zamykanych żłobków i przedszkoli i bardzo złych warunków stworzonych dzieciom, wielu rodziców byłoby zainteresowanych. Funkcjonuje też coś takiego, jak dodatek na nianię dla niepełnosprawnych samotnych matek i jakaś nisza rynkowa by się znalazła.
    Drugi pomysł to tłumacz przysięgły albo literacki. Odniosłam wrażenie, że z jęz. angielskim nie ma Pani większych problemów, wystarczyłoby go trochę podszlifować ew. jako samouk zdać first certyficate. Ze swoją przewlekłą chorobą mogłaby Pani też się pokusić o uzyskanie umiarkowanego stopnia niepełnosprawności (w końcu choroba nie upośledza intelektu a istnieje od dzieciństwa) i mieć pierwszeństwo w przyjęciu do pracy nawet sprzątającej ale co ważniejsze - w redakcji wydawnictwa jako korektor lub bibliotece. Ponieważ ma Pani tzw. "lekkie pióro", sama też mogłaby pisać książki. beletrystyczne lub popularnonaukowe, choćby z zakresu psychologii. Najbardziej dochodowa byłaby specjalizacja z seksuologii; 3 lata studiów a czas oczekiwania dla pacjenta to ok. roku. Ogromnie chłonna i bardzo dochodowa nisza na polskim rynku, ale pewnie Pani będzie wybrzydzać. Też "nie mam głowy" do matematyki, gdyż w dzieciństwie rodzice nie pilnowali mnie jak należy, więc przy wychowaniu moich bachorów postawiłam ją na pierwszym miejscu. Jednak przy prowadzeniu biznesu dla elementarnej wygody oraz bezpieczeństwa wobec US i tak trzeba zatrudnić księgową a jej wynagrodzenie odliczane jest od podatku.
    Nie wiem, może Uczestnicy Neonu będą mieli jakieś lepsze pomysły dla Pani. Ja muszę teraz tfu - naleśniki smażyć :(
    Serdeczności.
  • @viridiana 12:46:45
    "Pani wyraźnie usiłuje manipulować moją wypowiedzią nie tyle z życzliwości, tylko z powodu braku rzeczowych argumentów."

    To już są Pani teorie spiskowe - zapewne podyktowane urojeniami ( wielkościowymi ) ponieważ nie dopuszcza Pani mojej perspektywy w której każdy solidnie pracujący człowiek jest pożyteczny dla społeczeństwa - nawet jeżeli jego inteligencja oscyluje na granicy 80%. Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930