Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
388 postów 375 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

III RP w obliczu wyzwań duchowych i politycznych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dopiero co miniony okres, nasycony był wielu dramatycznymi zdarzeniami.

Wielkanoc to czas specjalny, w którym powinno się odwrócić uwagę od spraw doczesnych i skoncentrować się na transcendentalnych.  Niestety ostatnio nie zawsze udaje się to osiągnąć.  Zwłaszcza ten, dopiero co miniony okres, nasycony był wielu dramatycznymi zdarzeniami.  Panaceum na tą sytuację nie stanowiło również schronienie się w kościele.  Uczestnictwo w Triduum Paschalnym[i] nie uchroniło mnie od pouczeń dotyczących smutnego losu syryjskich „uchodźców” , jak również zbrodniczych wysiłków Kremla w zakresie odbudowy rosyjskiego imperium na Ukrainie. 
 
Kościół niewątpliwie powinien angażować się w sprawy polityczne i społeczne, jednakowoż ten specyficzny okres nie wydaje się być najodpowiedniejszym do tego typu aktywności.   Zdziwienie może też wzbudzić szczególne wyczulenie Hierarchów na dolę islamskich emigrantów, przy całkowitej obojętności w stosunku do polskich-katolickich, którzy od dziesięcioleci już opuszczają naszą Ojczyznę i tułają się po Europie  i świecie. 
 
Tradycyjnie, nie bez znaczenia była i jest tu polityka Watykanu.  Papież Franciszek w sposób jednoznaczny skrytykował postawę europejskich katolików w odniesieniu do muzułmańskich „uchodźców”[ii].  Obok słów, niezwykle wymownym był jego gest mycia i całowania nóg dwunastu arabskich i hinduskich nastolatków w czasie Wielkoczwartkowej Liturgii[iii]
 
 
 
 
 
 
Jak należy mniemać gest Franciszka nie był motywowany chęcią, przynajmniej tymczasowego, odciągnięcia tych młodych mężczyzn od napastowania i gwałcenia chrześcijańskich kobiet, ale odpowiednią „formacją” (jak to się wśród duszpasterzy określa) społecznych poglądów i zachowań wiernych.  Taka strategia jest powszechnie stosowana w świeckim świecie „demokratycznych” państwach zachodu.  Asymetrycznie traktuje się poszczególne narodowości i grupy społeczne.  Jeśli bandyta napadnie i obrabuje czyjś dom, to ze „względów humanitarnych” może liczyć na pobłażanie odnośnych struktur państwowych .  Gdyby jednak właściciel domu zdołał obronić swą rodzinę i własność od przestępcy, to ma zapewniony wyrok za „przekroczenie granic obrony koniecznej”. 
 
Klasycznym przykładem takiego systemu jest cały wymiar niesprawiedliwości  III RP, który został tak uformowany, by każdy przestępca i malwersant, mógł wyjść obronną ręką w przypadku „wpadki”, a żaden uczciwy obywatel nie był w stanie obronić swych fundamentalnych praw, no chyba że za odpowiednią łapówkę.
 
W przypadku kościoła, jest to asymetryczne, doprowadzone do absurdu literalne traktowanie niektórych zaleceń Pisma Świętego.  Dla przykładu Polak-Katolik, pod groźbą wiecznego potępienia, ma bezwarunkowo wybaczać swym oprawcom, a nawet, jak w przypadku słynnego Listu Biskupów Polskich do Niemieckich[iv], ich przepraszać.  Wyselekcjonowane społeczeństwa, lub ich części, muszą poświęcać się dla innych, przykładowo podejmować ich „re-chrystianizację”, jak zadecydował swego czasu „Wielki Polak”  Jan Paweł II, wpychając nas do UE.   Przy czym rutynowe stwierdzenie, że  jest to „ku chwale Chrystusa”, zamyka usta  potencjalnym krytykom.  W końcu Chrystus jest najważniejszy!  Nikt też nie zadaje Hierarchom pytania, kto dał im prawo manipulowania wiernymi w imię Pana? 
 
Jednakowoż, w omawianym przypadku papieża Franciszka, argument że „ku chwale Chrystusa”  zastępuje się europejskich chrześcijan bliskowschodnimi muzułmanami, jest trudny do utrzymania. Demaskuje to ostatecznie autentyczne zamierzenia watykańskiej organizacji.  Po dwu tysiącach lat kościół doszedł do punktu wyjścia i tak jak żydowskim arcykapłanom i „uczonym w piśmie” , dzisiejszym „duszpasterzom” można powtórzyć słowa Pana:  „Szatan jest waszym ojcem”.  
 
 Mając na uwadze fakt, że głową Kościoła Powszechnego jest sam Chrystus, wszyscy wierni powinni zanosić Doń modły by jak najszybciej wymiótł z Niego tych przebierańców, bo tylko Pan ma do tego prawo.
 
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku „elit” politycznych.  Przynajmniej formalnie podlegają one społeczeństwu, przez co ma ono prawo do ich usunięcia i przykładnego ukarania.  Przy czym stryczek nie jest w tym przypadku wyrazem zemsty, ale ostrzeżeniem dla kolejnych tabunów „kompetentnych przywódców” przebierających niecierpliwie nogami przed świątynią władzy, że za zdradę stanu płaci się gardłem!
 
W odniesieniu do sytuacji w III RP, można zaryzykować prognozę, że bez dokumentnego usunięcia zarówno politycznych, jak duchowych „elit”, czas Narodu i Państwa jest policzony.
 
 


[i] https://pl.wikipedia.org/wiki/Triduum_Paschalne
[ii] http://presstv.com/Detail/2016/03/27/457829/Pope-Francis-rejection-of-refugees/

[iv] https://pl.wikipedia.org/wiki/Or%C4%99dzie_biskup%C3%B3w_polskich_do_biskup%C3%B3w_niemieckich 

KOMENTARZE

  • Ostro!
    Ale jest w tym dużo sensu.
  • *5
    "W odniesieniu do sytuacji w III RP, można zaryzykować prognozę, że bez dokumentnego usunięcia zarówno politycznych, jak duchowych „elit”, czas Narodu i Państwa jest policzony."

    Podpisuję się pod tą konkluzją. Należy także dodać iż zwykli obywatele wcale nie są bez winy. Większość nastawiona jest na konsumpcję z pominięciem interesu Narodu która to w późniejszym czasie sama ich niszczy.
  • No pięknie
    Pokory to za wiele w panu nie ma, panie Nowopolski. Jak zawsze w pańskich postach, musisz się pan po naszym Kościele przejechać, jak po łysej kobyle. Jakby kto mniej rozgarnięty był, to jeszcze pomyśleć gotów, że wszelkie zło tego świata to przez Kościół się wzięło.

    A pan to oczywiście niczemu winny nie jesteś. Pan to zawsze krystaliczną miłością ku Ojczyźnie pałasz i niegdy błędów nie popełniasz. Nawet wtedy, gdy pan z donosicielami i rozmaitymi Filipami kolegujesz i kacapią propagandę roznosisz pośród Narodu, smród sowieckiego kolektywu rodakom propinując.

    A pasterze Kościoła to wszak koledzy nasi, i naszych kadrowców z jednostki. To też oficerowie, ino że w służbie niebieskie, a nie ojczyźnianej, jako my. Oni te same szkoły co my kończyli, te same matury robili, te same głupoty na internecie i w TV oglądali. Trudno, żeby zbyt mądrzy od tego byli, zwłaszcza, że od starszaków, w tem od pańskiego rocznika, za wiela dobrego przykładu wziąść nie mogli. A pomyślałżeś pan, Nowopolski, że to może za pokutę takich kapłanów wybrakowanych nam Pan zsyła? Z papióżami włącznie? Boś pan na nic lepszego wiadać nie zasłużył.
  • @Pan podporucznik 00:24:08
    Ogarnij sie pan, panie oficerze...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031