Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
288 postów 203 komentarze

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Młodopolska III RP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pomimo podobnych metod, które stosuje w stosunku do społeczeństw Imperium Euroatlantyckiego (US&UE) rządząca nim oligarchia, efekty tychże są nieporównywalnie donośniejsze w przypadku Polaków.

 

Niespodziewana abdykacja Benedykta XVI ze Stolicy Piotrowej wywołała sporo medialnego rozgłosu. Abstrahując od istoty tego wydarzenia, warto przy tej okazji zastanowić się nad znaczeniem wieku osoby w kontekście prowadzonej przezeń działalności.
 
Nie ulega wątpliwości, że czynnik czasowy odgrywa ważną, a często nawet kluczową rolę. Dwudziestolatek uprawiający wyczynowo pływanie jest już uważany w tym sporcie a „starego”. Złotym wiekiem dla osób parających się zawodami technicznymi jest okres pomiędzy trzydziestką a pięćdziesiątką, podczas gdy pracownicy fizyczni uznani są za najwydajniejszych od osiągnięcia dojrzałości do czterdziestki.
 
W przypadku osób aktywnych na polu publicznym, doświadczenie życiowe i skrystalizowane poglądy są nawet bardziej istotne niż formalne wykształcenie czy poziom inteligencji. Stąd też autentycznie wybitne jednostki zwykle osiągają swą prominencję już po pięćdziesiątce. Sytuacja takowa ma swoje odzwierciedlenie w percepcji wieku w poszczególnych społeczeństwach.
 
W społeczeństwach pierwotnych, charakteryzujących się największą kompatybilnością z prawami natury znajduje to między innymi wyraz w przewodniej funkcji w sprawach wspólnoty „rady starszych” (starszyzny).
 
Paradygmat takowy widoczny jest też w wielu współczesnych społeczeństwach. Weźmy dla przykładu dwa, które odgrywały największą rolę we współczesnej historii świata: USA i Rosja (ZSRR).
 
Społeczeństwo amerykańskie ocenia jednostki między innymi poprzez pryzmat zdrowia i energii i tylko w tym kontekście wiek ma dlań istotne znaczenie. Osoby obdarzone dużą witalnością nawet w podeszłym wieku mogą odgrywać w nim znaczną rolę, czego przykładem jest postać Ronalda Reagana.
 
Rosyjska tradycja nakazuje obdarzać większym szacunkiem i wiarygodnością osoby starsze, co w schyłkowym okresie komunistycznym zaowocowało nawet skrajnością w postaci gerontokracji.
 
Polska tradycja, a w szczególności dzień dzisiejszy odznaczają się diametralnie innym podejściem do tego zagadnienia, co wpływa w znacznym stopniu na społeczne zachowania.
 
Historycznie objawiało się to dużą niefrasobliwością i prawdziwie ułańską fantazją w podejmowaniu istotnych decyzji; rezultatem czego jest przykładowo cały szereg nieudanych powstań. Romantyczni przywódcy łatwo znajdowali poklask młodego duchem, nierozważnego społeczeństwa. Katastrofalne rezultaty błędnych decyzji są do dziś usprawiedliwiane a nawet gloryfikowane przez polskich patriotów niezdolnych do brania lekcji z historii. Wszelkie próby pragmatycznej oceny tych wydarzeń spotykają się z ich strony z emocjonalnymi oskarżeniami o wrogi stosunek do spraw Polski i sprzyjanie Jej wrogom. Nie są oni w stanie wyczuć subtelnej różnicy pomiędzy próbami poniżania Polskiego Narodu, a wysiłkami zdążającymi do zaszczepienia w Nim porcji zdrowego rozsądku.
 
Taka sytuacja powoduje też dodatkowy efekt w postaci nadmiernej niechęci w stosunku do Rosji, która nigdy nie bawiła się w „dyplomację” i lała nas prosto „w modę”. Z drugiej zaś strony Polacy zawsze kochali Zachód, który w całej historii naszych stosunków stosował perfidną hipokryzję, klepiąc nas protekcjonalnie po plecach i schlebiając w miarę potrzeby, równocześnie realizując w stosunku do nas niezmiennie zdradziecką politykę. Infantylni Polacy są głusi i ślepi na fakty płynące z Zachodu, rozpływając się jedynie w euforii pod wpływem nawet najdrobniejszych pustych pochwał, których nie szczędzą nam w razie potrzeby nasi europejscy i amerykańscy „przyjaciele”.
 
Tak więc, pomimo podobnych metod, które stosuje w stosunku do społeczeństw Imperium Euroatlantyckiego (US&UE) rządząca nim oligarchia, efekty tychże są nieporównywalnie donośniejsze w przypadku Polaków. 
 
Metody, o których wspominam, opisałem w artykule zatytułowanym: Wychowanie do samozagłady, tu koncentruję się więc jedynie na aspekcie dojrzałości „wiekowej” społeczeństwa.
 
W okresie dwudziestolecia III RP agenturalnym mediom udało się wytworzyć w społeczeństwie syndrom „młodego, wykształconego, z dużego miasta”.
 
„Młody, wykształcony” pochodził najczęściej z prowincji, z której emigrował do miasta w poszukiwaniu wiedzy i możliwości życiowych. To co tam otrzymywał sugerowałoby raczej użycie w stosunku do niego epitetów: „infantylny ignorant”, ale pozytywny jego wizerunek został przez media dobrze ugruntowany.
 
W rezultacie tych i innych przemian, polska prowincja straszy ruinami pozostałymi po krajowym przemyśle i przemykającymi chyłkiem wśród nich emerytami. Klika dużych ośrodków „akademickich” tętni młodością o iście „europejskim” posmaku. Starzy nie są tam mile widziani, bo szpecą piękny wizerunek polskich metropolii pławiących się w wirtualnym dobrobycie.   Klepiąc biedę wstydliwie pozostają oni w czerech ścianach swych mieszkań, lub wystają w kolejkach nowoczesnych lecznic NFZu w oczekiwaniu na śmierć. 
 
Młodzi natomiast nadają ton społeczeństwu.  Oczywiście jest on wirtualny jak wszystko inne w III RP, oprócz nędzy. W istocie sterują nimi media. Dzięki opisanej powyżej „młodzieńczości” społeczeństwa, jest to proces trywialnie prosty.
 
Wystarczy bowiem poinformować „młodych, wykształconych”, za jakie decyzje „europa” ich pochwali, za jakie wyśmieje, lub zgani, a w skrajnym przypadku nawet „wykluczy z ekskluzywnego klubu bogatych”, by mieć w społeczeństwie zagwarantowane „jedynie słuszne decyzje”.
 
Oczywiście autentyczną władzę sprawują zagraniczne ośrodki decyzyjne, a jej administrowanie powierzono „elitom”, w których syndrom młodości nie gra roli. Wśród nich liczy się jedynie stopień zaprzaństwa, czego przykładem jest choćby osoba „profesora” Bartoszewskiego.
 
Mało tego, „młodzi, wykształceni” z autopsji znają jedynie rzeczywistość III RP, której to dobry wizerunek jest z całą mocą przez media propagowany. Stąd też za normę uznają choćby to, że”
-w Polsce rodzi się człowiek jedynie po to by się do jakiegoś poziomu wyedukować, a w szczególności nauczyć jakiegoś „europejskiego języka” i wyemigrować;
- w mowie ojczystej posługuje się jedynie setką słów, z czego połowa to wulgaryzm zaczynający się na literę k..;
--wszystkie dojrzewające młode kobiety rozbiegają się po Europie i świecie w gorączkowym poszukiwaniu zagranicznego męża, partnera, kochanka, lub klienta;
-od obcokrajowców można się jedynie uczyć, nie wyłączając nawet murzynów z Bantustanu;
-w Polsce nic się nie opłaca produkować, nawet zieleninę na stragany sprowadza się z Grecji lub Hiszpanii;
-Polska pozbawiona jest jakiejkolwiek komunikacyjnej infrastruktury, ale każdy obywatel musi być posiadaczem samochodu.
 
Te i wiele, wiele innych atrybutów III RP, byłoby w każdym innym miejscu na kuli ziemskiej, w każdym czasie i epoce uznane za skrajną patologię, ale dla polskich „młodych, wykształconych” to jest „normalka”. 
 
Jeśli więc wszystko jest w porządku, to, czemu próbować cokolwiek zmieniać?
 
Wszystko to układa się w logiczną całość. Pozostaje jednak pytanie czy wobec tego z sanacją musimy poczekać do momentu, gdy wyemigruje ostatni „młody, wykształcony”?
A jeśli tak, to co będzie można w takim społeczeństwie dokonać, oprócz godnego pochówku?

KOMENTARZE

  • Przy naszych elitach władzy...
    będą pochówki godne dla niegodnych jak Jaruzelski, a dla niegodnych wg władzy ich pochówków w ogóle nie będzie... będą leżeć pod mostem, w parkach, lasach, pustostanach...
  • 10ka
    Właśnie tak zbudowano na bliskim wschodzie pierwsze forty obronne. Starcy i małe dzieci, bo dorosłych wyrżnęło wrogie wojsko.
    Te forty stanowiły za wzór dla Templariuszy, potem dla kolejnych zdobywców świata z amerykanami włącznie.
    Tak więc starcy gdyby mieli więcej do gadania ustabilizowaliby nasza cywilizację.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031