Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
278 postów 188 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Niewypowiedziana wojna hybrydowa Zachodu z III RP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wschodni Europejczycy są coraz bardziej zmęczeni zachodnim kolonializmem.

Równolegle z „rozklejaniem się” zachodniego imperium zła rośnie liczba jego prominentów, którzy „czując pismo nosem” próbują wyjść z systemu i zaczynają mówić prawdę.  Bez względu na to czy jest to szczere „przejrzenie na oczy”, czy też tylko nowa taktyka, stanowi to silny bodziec zwiastujący nieuchronny koniec  zbrodniczego systemu.
 
Jednym z takich jest były minister „reform państwowych” w rządzie Rumunii końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stuleciaIlie Șerbănescu[i].  W swym najnowszym artykule zatytułowanym:  „Wschodni Europejczycy są coraz bardziej zmęczeni zachodnim kolonializmem”[ii], pisze między innymi:
 
“Eastern Europeans are beginning to grow tired of Western colonialism. For the most part, they seek to take advantage of the crack opened by Brexit, but also of the new American approaches developed by Trump in order to free their necks from the leash of Germany – that is to say, the structures of the EU.  …..
 
Poland intends to seriously revitalize its coal mines, a resource still under national control, at the cost of an open war with the European Commission, which seeks, under the pretext of fighting pollution, to block this Polish initiative.”
 
 
Wschodni Europejczycy są coraz bardziej zmęczeni zachodnim kolonializmem.  Zasadniczo próbują wykorzystać szczelinę stworzoną przez Brexit, oraz nowe amerykańskie podejście Trumpa” w celu uwolnienia się z niemieckiej smyczy, czyli struktur unijnych………
 
Polska planuje poważną rewitalizację swych kopalni, które ciągle są jeszcze pod państwową kontrolą, za cenę otwartego konfliktu z Komisją Europejską, która pod pretekstem walki z zanieczyszczeniami, stara się zablokować polską inicjatywę.”
 
Pisze on również o innych inicjatywach postkomunistycznych kolonii UE,  takich jak, w przypadku III RP, re-polonizacja systemu bankowego, która podobno przekroczyła już 50%?!   Przy czym nasuwa się tu pytanie, za co zadłużona III RP odkupuje swe zrabowane uprzednio banki?  Czyżby nie za pieniądze Wall Street?
 
Kiedy to wkroczono w „gospodarkę wolnorynkową”, pod pretekstem „dokapitalizowania”  polskich banków , podarowano je praktycznie zachodniej finansjerze.  Natomiast Polacy mogli skorzystać z tzw.  „transzy małych inwestorów”, cierpliwie czekając w kolejce na marne ochłapy, które pozwolono im kupić w ramach „wolnorynkowego”  mydlenia oczu.  Banki podobno trzeba było „dokapitalizować”, ale kapitał Polaków z jakichś niewiadomych przyczyn do tego celu się nie nadawał!
 
Kamieniem węgielnym zachodniej hybrydowej agresji[iii] na Polskę był tzw.  Plan Balcerowicza”, który doprowadził do totalnej de-industrializacji kraju.  Podczas gdy niszczono polską gospodarkę jej „elity” raczyły ogłupiałe społeczeństwo bajkami o „innowacyjnych miejscach pracy” i „blaskach europejskich karier młodych emigrantów”.  Cała ta zachodnia gra powinna od początku być oczywista  dla każdego myślącego człowieka, ale z jakichś przyczyn „elity” tego nie zauważały.
 
Gwoli historycznego udokumentowania tematu, pogrzebałem w Internecie wśród swych starych artykułów i jako przyczynek do dzisiejszych „rewelacji kompetentnych przywódców”, przytaczam poniżej  fragment mej publikacji z przed ponad dekady[iv]  (6 lutego 2007 roku):
 
 
 
„Wbrew oficjalnym twierdzeniom, „terapia szokowa” zastosowana w „Planie Balcerowicza” nie miała za zadanie „przywrócić gospodarki do życia”, a dokładnie odwrotnie. 

Część gałęzi polskiej gospodarki była nieźle rozwinięta i konkurencyjna, większość produkowała wyroby przestarzałe lub słabej jakości. Cała gospodarka posiadała jednak ogromną przewagę nad „zachodnią” była niezwykle konkurencyjna cenowo. Z historii wiemy, że najpierw Japonia a obecnie Chiny zdobyły najbardziej nawet wymagające rynki zachodnie zalewając je wyrobami marnej jakości i początkowo prymitywnymi z punktu widzenia technologii, ale za to niezwykle tanimi. Obecnie Japonia słynie z wysokiej jakości produktów o najwyższej technologii, przewyższającej nawet amerykańską. Polska mogłaby pójść tą samą drogą a to byłoby nie do zaakceptowania dla naszych „zachodnich przyjaciół”. Z pomocą przyszedł więc „Plan Balcerowicza”. 

Dzięki usztywnieniu kursu złotego wobec dolara, można było wypompować z Polski miliardy (hojnie pożyczanych przez zachód) dolarów tak potrzebnego kapitału. Mechanizm był dziecinnie prosty, tak że nawet nieobeznani z ekonomią szarzy zjadacze chleba robili na drobną skale interesy wymieniając dolary na złote i umieszczając je na lokatach terminowych złotowych z dwucyfrowym oprocentowaniem. Po okresie lokaty wymieniali z powrotem sumy wraz z odsetkami na dolary, których kurs w stosunku do złotego pozostawał praktycznie niezmienny. „Finansiści zachodni” robili w ten sposób znacznie większe interesy, odbierając pożyczone uprzednio Polsce dolary i zostawiając Ją z długami i procentami do spłacenia. 

Drugim istotnym rezultatem sztywnego kursu złotego wobec dolara było znaczne relatywne podrożenie polskich wyrobów na rynkach zagranicznych i podobne potanienie importu spowodowane ogromną inflacją złotówki. Ceny polskich produktów rosły bowiem w przeliczeniu na dolary w tym samym tempie co „złotówkowa inflacja”. Odpowiednio ceny wyrobów importowanych taniały. Wynikiem tego była utrata konkurencyjności przez polskie podmioty gospodarcze, gwałtowny spadek produkcji,  tylko w pierwszym kwartale 1990 o 25%!, zadłużenie i bankructwa. Wtedy zgodnie z libertyńską zasadą głoszoną przez kolejne kliki administrujące Polska, że „firma jest tyle warta ile za nią chcą zapłacić” rozdawano polski majątek za symboliczną złotówkę tymże samym „finansistom”. „Plan Balcerowicza” zawiera jeszcze wiele podobnych „słodkich sekretów”, ale te dwa wystarczą do wytłumaczenia największej w pokojowej historii katastrofy ekonomicznej, społecznej, demograficznej, jaką przeżyła Polska w latach „transformacji”. 

Zastanawiające jest tylko to, że tych dziecinnie prostych mechanizmów nie zauważają nie tylko „światowej sławy ekonomiści” ale także rzesze krajowych „ekspertów, analityków” i innych „specjalistów” różnej maści.”
 
Używając dla uproszczenia militarnej analogii:  Nasi generałowie („elity”) tłumaczyli żołnierzom (społeczeństwu), że to co się na poligonie (w III RP)  dzieje, to są sojusznicze manewry!  Po 30 latach zaczynają zmieniać zdanie i twierdzić, że to była i jest wojna!  Na usta cisną się retoryczne pytania; czy można ufać takim generałom i czy przypadkiem spóźnionej obrony nie należy zacząć od postawienia ich przed trybunałem wojskowym?  Wszak wszyscy oni, niezależnie od „barw partyjnych (PiS, PO) uczestniczyli aktywnie we wszystkim co  się w Polsce działo i ponoszą za to wspólnie ODPOWIEDZIALNOŚĆ!
 
Ale być może nasi „patrioci” z PiS wykorzystują po prostu okazję w postaci „bezpośredniego sojuszu z najwspanialszą demokracją wszech czasów” – Stanami Zjednoczonymi?
 
Na nieszczęście dla PiS-owskich propagandzistów, również za oceanem zaczynają się dezercje z obozu władzy, a tym samym demaskacja prawdziwego oblicza Ameryki. 
 
Ostatnio wysoko postawiony funkcjonariusz CIA  przerwał zmowę milczenia i publicznie przedstawił[v] prawdziwe mechanizmy „demokratycznych Stanów  Zjednoczonych”.  Ciekawych wszystkich szczegółów odsyłam do zacytowanego odnośnika, sam przedstawię jedynie dane liczbowe dotyczących mafijnych struktur amerykańskich władz, tzw. deep state:
„There are “1,291 secret government agencies, 1,931 large private corporations and over 4,800,000 Americans that he knows of who have a secrecy clearance, and 854,000 who have Top Secret clearance, explaining they signed their lives away bound by an agreement.”
“W Stanach funkcjonuje 1 tyś 291 tajnych agencji rządowych, 1 tyś 931 wielkich prywatnych korporacji, w których pracuje 4 miliony 800 tyś. funkcjonariuszy i współpracowników tajnych służb, z czego 854 tysiące z nich podpisało cyrografy na życie.”
 
Aby Stany Zjednoczone mogły odzyskać choćby minimalną  wiarygodność, z ich struktur musiałby zniknąć ten gigantyczny mafijny rak. A to, ze względów na jego rozmiary, nie mogłoby się obyć bez wojny domowej na wielką skalę.  Także na dzień dzisiejszy USA, zarówno dla III RP, jak i wszystkich innych cywilizowanych państw stanowią jedynie źródło nieustannego zagrożenia, na czele z perspektywą globalnego konfliktu nuklearnego.
 
Takie są „sojusznicze” realia oferowane Polakom przez obecny warszawski reżim.  W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zejść do podziemia i rozpocząć zmagania na skalę Generalnej Guberni[vi] .  Niestety, jak zawsze na przeszkodzie stoi brak autentycznych narodowych elit, które rozumiałby sytuację i organizowały społeczeństwo do walki.
 
 

[vi] https://pl.wikipedia.org/wiki/Generalne_Gubernatorstwo 

KOMENTARZE

  • Oczywiście
    Płakać się chce, kiedy się o tym czyta, jak straszliwie zostaliśmy oszukani.

    "Nasi generałowie („elity”) tłumaczyli żołnierzom (społeczeństwu), że to co się na poligonie (w III RP) dzieje, to są sojusznicze manewry! Po 30 latach zaczynają zmieniać zdanie i twierdzić, że to była i jest wojna! Na usta cisną się retoryczne pytania; czy można ufać takim generałom i czy przypadkiem spóźnionej obrony nie należy zacząć od postawienia ich przed trybunałem wojskowym? Wszak wszyscy oni, niezależnie od „barw partyjnych (PiS, PO) uczestniczyli aktywnie we wszystkim co się w Polsce działo i ponoszą za to wspólnie ODPOWIEDZIALNOŚĆ!"

    Oczywiście, wszyscy wiemy, kto w Magdalence siedział z menorami na honorowych miejscach gospodarzy. Własne tyłki chcą ratować, nic więcej, po raz n-ty udając patriotów.
  • A jednak plan Balcerowicza” miała za zadanie „przywróci gospodarkę do życia
    No może nie tyle "gospodarkę" co "ekonomikę" i nie polską a amerykańską czy szerzej, zachodnią.
    19 października 1987 r,w czarny poniedziałek https://en.wikipedia.org/wiki/Black_Monday_(1987) zawaliły się giełdy .
    Rypnęło tak jak nie rypało od lat 20-tych.Wstrząs był spodziewany od pewnego czasu,"grupy kapitałowe" to łajdacy nie idioci niezdolni do planowania i przewidywania.
    Celem oddalenia niebezpieczeństwa całkowitego upadku, przygotowano pewne warianty "sanacyjne".Ale u styku 70-tych i 80-tych nikt,łącznie z planistami, chyba nie wierzył że tak łatwo uda się macherom z Wall Street odchapać taki szmat świata.Z jego zasobami,rynkami zbytu,majątkiem,itd.Udało się.Bez wojny związanej z ryzykiem zniszczenia planety,siłami samej tylko wojny informacyjnej.
    Powiadali że "ożywczy zastrzyk" na 20 lat oddalił to co i tak nieuchronne i że około 2007 2008 agonia znów wejdzie w fazę krytyczną.Wykrakali.
  • A w PRL-u, to...
    - każdy Polak dostawał za darmo minimum 11 lat nauki (ale mógł kształcić się, ile tylko chciał). Tzw "komuna" zlikwidowała przedwojenny analfabetyzm
    - każdy Polak miał zapewnione pracę i związane z tym przywileje, takie jak ubezpieczenia społeczne (czyli gwarantowaną przez państwo emeryturę i różnego rodzaju zasiłki. Pogrzebowy wystarczał na pogrzeb i stypę), wypoczynek dla całej rodziny (niemal darmowe kolonie letnie dla dzieci), zakładową służbę zdrowia, krótszy o dwie godziny dzień pracy i płatne urlopy na sesje egzaminacyjne dla osób uczących się w szkołach i uczelniach wieczorowych i zaocznych (te studia były także darmowe), mieszkania zakładowe, różne akcje socjalne (np ziemniaki i owoce na zimę) i deputaty (np węgiel, nie tylko dla górników), bilety miesięczne bądź w ogóle darmowe na środki komunikacji, ale i darmowa komunikacja zakładowa... ITD, ITP
    - każdy Polak miał zapewniony dostęp do bezpłatnej, porządnej służby zdrowia. Porządnej bo do specjalisty szło się tego samego dnia po otrzymaniu skierowania od lekarza rejonowego a karetkach pogotowia ratunkowego, jeździli lekarze a nie tak jak teraz sanitariusze po przeszkoleniu na ratowników. Wizyta u weterynarza z domowym zwierzakiem była darmowa.
    - Komunikacja osobowa PKP i PKS była tania i docierała do najdalszej prowincji (co było tym warunkiem awansów społecznych tamtych społeczności), bo zarabiały na nią przewozy towarowe.
    - kredyty na sprzęty i wyposażenie mieszkań były darmowe (bez odsetek i jakichkolwiek kosztów, realizowane np przez ORS - Obsługa Ratalnej Sprzedaży).
    - Żywność była zdrowa, bo Sanepid dopuszczał tylko 5 stosunkowo niegroźnych środków konserwujących. Mleko w butelkach "zsiadało się" i można było pić zdrowe (bogate w zdrowotne kultury bakteryjne) kwaśne mleko.
    -Polska miała potencjał gospodarczy notowany na świecie na 5-10 pozycji. Ten potencjał był obecny na światowych rynkach. Polacy zarabiali na eksportowych budowach (i nie tylko eksportowych) i po np rocznym pobycie na eksporcie kupowali mieszkania i samochody...
    itd, itp, itd, itp....
    I taką Polskę obrzydzali nam różnej maści sabotażyści, także i ci działający na estradzie.
    Niedawno na festiwalu opolskim, Polacy pokazali takiemu jednemu "zawodowemu obrzydzaczowi" Polakom, Polski, gdzie jest jego miejsce.
    Tutaj można to zobaczyć:
    https://www.youtube.com/watch?v=9XeVwh1lYgI
    Dziwi natomiast fakt, niemal adorowania przez Polaków, tych współczesnych kabareciarzy, dobijających, tą leżącą już na łopatkach Polskę...
    Marni, wyniesieni przez publiczność na piedestał, sabotażyści nieszczący Polskę....
  • Polecam!
    Polecam genialną ksiązkę dotyczącą czasów transformacji.
    Kupiłem dwie, jedna jest u mnie na półce a druga krąży po znajomych...
    http://i64.tinypic.com/2dtrbwk.jpg
  • @Robik 08:23:18
    Posłuchajcie - Czas spekulantów:
    https://vimeo.com/124123834
  • Warszawie grozi straszna kara!
    http://cyprianpolakwiara.blogspot.se/2017/05/8-v-2017-cz-2-jesli-nie-bedzie.html

    8 V 2017 cz. 2 Jeśli nie będzie przebłagania Warszawa spłonie w ogniu i siarce. A z nią większość jej mieszkańców. Uratują się ci, którzy z niej wyjdą. Zatem sprzedawajcie już swe domy, mieszkania i opuszczajcie Warszawę. Niech nie zginą sprawiedliwi razem z niesprawiedliwymi.

    Pisz synu.
    - Plony w tym roku będą mniejsze. Będą kolejne powodzie lokalne, podtopienia, przymrozki, susze. To jednak nie wszystko.
    Dałem wam czas do października, gdy idzie o ocalenie Warszawy. (podasz adres)
    http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/03/oredzie-jezusachrystusa-10-iii-2017-aby.html


    http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/03/oredzie-jezusa-chrystusa-7-iii-2017.html

    Jeśli nie będzie (choć) tej procesji pokutnej, wyrok zapadnie. Tak się stanie. Amen.
    Jeśli nie będzie przebłagania Warszawa spłonie w ogniu i siarce. A z nią większość jej mieszkańców. Uratują się ci, którzy z niej wyjdą. Zatem sprzedawajcie już swe domy, mieszkania i opuszczajcie Warszawę. Niech nie zginą sprawiedliwi razem z niesprawiedliwymi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031