Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
282 posty 197 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Specjalność obecnej kuchni politycznej III RP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszystko wskazuje na to, że rozpad drugiego po ZSRR „imperium zła” odbędzie się znacznie dramatyczniej. Ogólnie rzecz biorąc, z obecnej perspektywy, po opadnięciu maskującej je woali, USA wydają się być znacznie groźniejsze niż „kraj rad”.

Obecny bilans osiągnięć USA w okresie prezydentury Donalda Trumpa nie można uznać za pozytywny.  Do dotychczasowych konfliktów zbrojnych doszły nowe, jak   Wenezuela, Pakistan, odgrzano stare:  Iran, Afganistan, Korea .  W sumie sprawy mają się gorzej niż za Obamy.  Można odnieść wrażenie, że „jedyne supermocarstwo”, boi się własnego cienia, bo wszystkie akty agresji motywowane są „zagrożeniem Stanów Zjednoczonych ze strony ich ofiar”.   Na froncie wewnętrznym obie strony, to znaczy zwolennicy zmian i rządząca oligarchii (deep state), przygotowują się do wojny domowej[i]
 
Wszystko wskazuje na to, że rozpad drugiego po ZSRR „imperium zła” odbędzie się znacznie dramatyczniej.  Ogólnie rzecz biorąc, z obecnej perspektywy, po opadnięciu maskującej je woali, USA wydają się być znacznie groźniejsze niż „kraj rad”.
 
Opisywany trend powielają wasale i kolonie Imperium.  W UE zarysowuje się podział między zachodnim „ekskluzywnym klubem bogatych” i jego postkomunistycznym koloniami.  Zachód wyraźnie nie jest usatysfakcjonowany zniszczeniami jakie w ciągu ostatniego trzydziestolecia naniósł na te społeczeństwa.  Świadczą o tym ataki na Węgry, poprzez porównywane ich przez Holendrów[ii] do zbrodniczego państwa Islamskiego, czy na III RP, agenta Rotszyldów, zboczeńca Makrona, pełniącego funkcję „prezydenta”  Francji,  który stwierdził miedzy innymi, że „Polska zasługuje na lepszy  niż PiS-owski rząd”.[iii]  Najwyraźniej nasi zachodni „przyjaciele” nie mogą doczekać się ostatecznej anihilacji polskiego społeczeństwa i dlatego nastają na jak najszybsze przyjęcie islamskich terrorystów na nasze terytorium.
 
W tym samym czasie przywódcy PiS zgromadzili się na Jasnej Górze, by świętować 300 lecie koronacji obrazu NMP[iv].  Wystarczy jednak jedno spojrzenie na poniższe zdjęcie[v]:


 
 
 
by powziąć poważne wątpliwości, czy to judeo-katolickie towarzystwo jest zdolne do stworzenia w Polsce czegokolwiek dobrego?  Na pewno jest ono mniejszym złem niż PO, ale na źle, nawet mniejszym,  nikt jeszcze niczego dobrego nie zbudował.  Jakby jednak nie było dzisiejszespécialité de la maison[vi] III RP to „patriotyzm”.  Do tego trendu doszlusowuje również hierarchia kościelna (deep church) , która ze swej „europejskości” ewoluuje w kierunku „polskości”.  Jedną z pierwszych jaskółek w tym względzie jest nominacja nowego metropolity krakowskiego[vii] , Marka Jędraszewskiego, który różni się od poprzednika koncepcją polskiej integracji „europejskiej” stwierdzając:  „Polska do Europy ma wnieść coś wspaniałego, dobrego i szlachetnego, a nie przejmować to, co prowadzi do zwijania się Europy i katastrofy, która jej grozi, jeżeli będzie szła dalej w kierunku, jaki wyznaczają obecni przywódcy Unii Europejskiej.” [viii] 


 
 Jak widać trzeba jeszcze poczekać na prawdziwego duszpasterza Polaka, który skonstatuje fakt zbrodni samego wpychania Polski do tego szatańskiego tworu, bez względu na deklarowane rzekome cele!
 
Tymczasem cenny czasu ucieka.  Stany Zjednoczone rozpoczęły budowę bazy marynarki wojennej koło Odessy, planują rozmieszczenie wojsk NATO na terenie „nezależnej” i planują uzbrojenie banderowskiej armii swą bronią i sprzętem. Polscy „patrioci” z pewnością będą uczestniczyć w tym „zbożnym dziele” Świat już stoi na granicy zagłady nuklearnej i krok po kroku nieubłaganie zbliża się do przepaści.
 
 

[viii] http://swiato-podglad.pl/adam-sosnowski/po-odwaznych-slowach-abpa-jedraszewskiego-media-glownego-nurtu-oszalaly-ze-zlosci-i-strachu-  

KOMENTARZE

  • @Autor
    "czy to judeo-katolickie towarzystwo jest zdolne do stworzenia w Polsce czegokolwiek dobrego? Na pewno jest ono mniejszym złem niż PO, ale na źle, nawet mniejszym, nikt jeszcze niczego dobrego nie zbudował. Jakby jednak nie było dzisiejszespécialité de la maison[vi] III RP to „patriotyzm”. Do tego trendu doszlusowuje również hierarchia kościelna (deep church) , która ze swej „europejskości” ewoluuje w kierunku „polskości”. "

    No, no, ale się porobiło, że już i Pan zauważa różnice między polskością, a judeokatolicyzmem.
    A niedawno tak mnie Pan za to atakował: tylko katolicyzm. Jedyna obrona itp.
  • Nie ĺękaj się pan, Nowopolski...
    Trudno nie zauważyć, że pan bardzo się tej bomby atomowej obawiasz. W każdem pańskiem artykule o tem pan wzmiankujesz.

    My to rozumimy, bo pańska generacja, jak wiemy, w czasie zimnej wojny dorastała, gdzie wam straszliwe skutki atomowego ataku już to i w przedszkolu przedstawiali. Pod stół wam włazić kazywali, okna zamykać gdy syrena alarmowa zawyje i maski przeciwpyłowe w tornistrze nosić. Beretki wam mocno zryli za peerelu, to nie pańska wina, Nowopolski.

    Ale niechże pan zważy dwa następujące fakty. Po pierwsze, Amerykańce nigdy od Drugiej Światowej tej bomby nie użyli, choć ją mają. A mogli ją użyć z wielkim pożytkiem w tysiącu miejsc, choćby na Wietnamie lub na Afganistanie. Logika podpowiada, że albo Amerykańce to humaniści dupni i dobro ludzkości szanują, nikogo atomem dla zasady nie bombiąc (co podważa przewodnią tezę z pòł setki pańskich artykułów o zgniłym Zachodzie), albo też, coś z tą bombą atomową nie tak.

    Druga teza bardziej nam się prawdopodobma wydaje. Atom niezbyt skuteczny jest zapewne. Wybuchnie, naświni, ale skutek nie jest wcale ostateczny. Taki średniej wielkości rozpiździec, nic straszliwego i defitywnego. W Nagasaki to nawet zbyt wiele ofiar nie było, więcej trupa to muzułmańska młodzieżówka w jeden weekend na Europie kładzie, gwałcąc i nożami niewiernych ciukając.

    Najprawdopodobniej tych bomb wcale nie ma, kilka może dyżurnych straszaków-pokazówek w arsenałach zalega. Nie obawiaj się pan więc, Nowopolski. Prędzej pan od starości padniesz, albo od raka albo od wypadku samochodowego, co nie daj Boże, niżeli od wybuchu jądrowego.

    I nie dziękuj pan, żeśmy pana atomową psychozę podleczyli. My, rodacy, musimy sobie w ten czas wojenny wzajem pomagać.
  • @Pan podporucznik 23:46:04
    Coś się "porucznikowi pomieszało.
    "My to rozumimy, bo pańska generacja, jak wiemy, w czasie zimnej wojny dorastała, gdzie wam straszliwe skutki atomowego ataku już to i w przedszkolu przedstawiali. Pod stół wam włazić kazywali, okna zamykać gdy syrena alarmowa zawyje i maski przeciwpyłowe w tornistrze nosić. Beretki wam mocno zryli za peerelu, to nie pańska wina, Nowopolski."

    Przecież powyższy opis pasuje dokładnie do relacji z Ameryki z tamtych czasów. Przeżyłem cały PRL i nikt mnie w przedszkolu czy w szkole tak nie traktował.

    "druga teza..." jeszcze głupsza.
    "Druga teza bardziej nam się prawdopodobma wydaje. Atom niezbyt skuteczny jest zapewne. Wybuchnie, naświni, ale skutek nie jest wcale ostateczny. Taki średniej wielkości rozpiździec, nic straszliwego i defitywnego. W Nagasaki to nawet zbyt wiele ofiar nie było, więcej trupa to muzułmańska młodzieżówka w jeden weekend na Europie kładzie, gwałcąc i nożami niewiernych ciukając."

    nie .. nie ma co komentować bo to albo prowokacja poprzez zanegowanie faktów..albo wypowiedź prawdziwego szczerego idioty w stopniu porucznika.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/07/068520528ab40c598f3f159e5d02476d.jpg


    Cukiernik: Polska traci na obecności w UE. „Za 2% jałmużny polscy politycy zniszczyli konkurencyjność gospodarki”... Mityczne euro dotacje, zgodnie z wytycznymi Brukseli, zostały w Polsce i w innych krajach przeznaczone na wydatki generujące nieustanie koszty. By skorzystać z środków UE instytucje publiczne i samorządy się zadłużyły.

    Zamiast potrzebnej infrastruktury Polacy mają akwaparki i gigantyczne długi raty za odsetki na dekady będą, w wyniku głupoty albo zgodnie z oczekiwaniem biurokratów z Brukseli, hamować rozwój Polski.

    Dodatkowo kosztem dla Polski obecności w Unii Europejskiej są koszty utraconych szans. W wyniku integracji z UE w Polsce wprowadzono podatki i szkodliwe przepisy krępujące rozwój gospodarczy. Gdyby Polska nie była w UE i miała gospodarkę wolnorynkową Polacy przez czas obecności zmarnowany w UE zdobyli by poza UE olbrzymi kapitał.

    Szkodliwość integracji z UE przybliżył w filmie na YouTube publicysta tygodnika „Najwyższy Czas” Tomasz Cukiernik, który od lat podlicza koszty obecności Polski w UE, o czym pisze w swoich książkach.

    Z wyliczeń Tomasza Cukiernika wynika, iż otrzymywane przez Polskę wsparcie z Unii Europejskiej wynosi około 3% naszego PKB, jednak, od tej kwoty należy odjąć polską „składkę” dla Brukseli wysokości 1% PKB, więc zostanie nam około 2% PKB jako realne wsparcie płynące do naszego kraju z Eurokołchozu.

    Dookoła tych 2% robi się taki szum, jakby Unia przywoziła do Warszawy pociągi ze sztabami złota. Za owe 2% jałmużny polscy politycy głównego nurtu zniszczyli konkurencyjność krajowej gospodarki poprzez przyjęcie niekorzystnych kosztownych norm i standardów unijnych, które faworyzują bogate zachodnie korporacje kosztem polskich przedsiębiorstw. W imię owych 2% PKB zlikwidowano również polityczną suwerenność naszego kraju, poddając nas dyktatowi brukselskich eurokratów.


    https://youtu.be/birGf2rIbV4
  • @Krzysztof J. Wojtas
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/02/brexit-ilustracja.jpg

    Ekspert: Brexit pokazał, że integracja europejska nie jest jednokierunkowa. Jest życie poza Unią.
    Brexit dla Unii jest bardzo trudnym tematem, ponieważ pokazał, że integracja europejska nie jest jednokierunkowa, że można się zatrzymać i „wyjść z integracji europejskiej”, i jest życie poza Unią powiedział dr Krzysztof Winkler z grupy badawczej Britannia.

    W ocenie eksperta to dla propagatorów unii federalnej, czyli Europy narodów, jest dużym ciosem.

    Oni w tej chwili wydają się robić bardzo dużo, żeby jak najbardziej opóźnić ten proces (…), by powstrzymać niejako proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, jeżeli się da. A jeżeli się nie da to maksymalnie utrudnić z tego punktu widzenia, że mogłoby się okazać, że Brytyjczycy wynegocjują sobie takie warunki, które pozwolą jednocześnie handlować i być poza Unią Europejską mówił. Według eksperta, to z kolei mogłoby być sygnałem dla innych państw, że też mogą wyjść ze wspólnoty, wynegocjować podobne warunki jak brytyjskie i handlować z Unią, a jednocześnie nie podlegać rozwiązaniom, które narzuca Bruksela.

    Winkler przypomniał, że celem Brexitu było w zasadzie uzyskanie kontroli nad granicami.

    Na pewno będą bardzo dużą kwestię odgrywały interesy City i utrzymania City jako jednego z największych hubów finansowych świata, obok powiedzmy Nowego Jorku, Szanghaju, Tokio mówił Winkler.

    Jego zdaniem biorąc pod uwagę fakt, że największą gospodarką świata w tej chwili są Stany Zjednoczone, zaraz za nimi znajdują się Chiny, a nieco dalej Indie, to „Brytyjczycy na pewno bardzo chętnie by weszli i zrobili tam interesy”.

    Eksperci: 90 procent wzrostu gospodarczego wydarzy się poza Unią Europejską. Wielka Brytania nie boi się o swoją przyszłość po Brexicie. Członkowie brytyjskiego rządu minister finansów Philip Hammond i handlu międzynarodowego Liam Fox napisali w niedzielę na łamach „Sunday Telegraph”, że opuszczając Unię Europejską w marcu 2019 roku, Wielka Brytania opuści też wspólny rynek i unię celną.

    „Opuścimy unię celną i będziemy mieli swobodę negocjowania najlepszych porozumień handlowych na całym świecie jako niezależny, otwarty naród. Opuścimy także wspólny rynek UE, bo w czerwcu 2016 roku zagłosowano za zmianą i musimy to zrealizować” zapewnili Hammond i Fox.

    Jak dodali, w ciągu ostatniego roku odwiedzili 30 państw, do których Wielka Brytania eksportuje towary i usługi warte „miliardy funtów”. „Te wizyty są dla nas szansą, by pokazać naszym partnerom handlowym, co mamy do zaoferowania jako naród” ocenili.

    Ministrowie zaznaczyli, że „według własnej analizy Komisji Europejskiej w ciągu następnych 20 lat 90 proc. wzrostu gospodarczego wydarzy się poza Unią Europejską”. „Wielka Brytania jest gotowa, by wykorzystać tę szansę” napisali.

    Wyjaśniając stanowisko brytyjskiego rządu po tygodniach sporów między członkami gabinetu, Hammond i Fox zapewnili, że chcą także ustanowienia okresu przejściowego, dzięki któremu firmy nie będą musiały mierzyć się w marcu 2019 roku z nagłą zmianą reżimu prawnego.

    Jednak okres przejściowy podkreślili ministrowie „nie może być nieskończenie długi, nie może też być ukrytym sposobem na pozostanie (Wielkiej Brytanii) w Unii Europejskiej”. Wielka Brytania powinna od razu znaleźć się poza unią celną i wspólnym rynkiem, stając się „państwem trzecim”, które nie podlega unijnym traktatom dodali.

    „Po wygaśnięciu okresu przejściowego chcemy stałego, opartego na nowym traktacie porozumienia między Wielką Brytanią a Unią Europejską, które będzie wspierało jak najbliższe relacje z Unią Europejską, przy zachowaniu bliskich więzi w kwestii polityki bezpieczeństwa i handlu” tłumaczyli ministrowie.

    Zdaniem „Sunday Telegraph”, który oprócz artykułu Hammonda i Foxa opublikował także własne omówienie przedstawionych w nim kluczowych tez, „premier Theresa May, która wraca w tym tygodniu do pracy po urlopie, będzie chciała, by ta wspólna deklaracja położyła kres tygodniom wypełnionym szkodliwymi nagłówkami w gazetach, oskarżających ministra finansów o próby zaszkodzenia Brexitowi”.

    Jak zaznaczono, w ostatnim czasie nie brakowało „sporów wewnątrz Partii Konserwatywnej o to, w jaki sposób Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej, które skupiały się na kwestii swobody przepływu osób, długości okresu przejściowego w przyszłości i wysokości końcowej wpłaty (Wielkiej Brytanii) do unijnego budżetu”.

    „Ten artykuł (Hammonada i Foxa), wyglądający na deklarację pokoju między walczącymi frakcjami w rządzie, przyniesie May dużą ulgę”ocenił „Telegraph”.

    Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej w marcu br. i powinna opuścić Wspólnotę do końca marca 2019 roku.
  • @Oscar
    Prof. Bogusław Wolniewicz: „Lewactwo chce wejść ludziom do duszy i badać, co czują i czy prawidłowo czują”............... Poniższy fragment pochodzi z wywiadu rzeki „Wolniewicz. Zdanie własne”, który z prof. Bogusławem Wolniewiczem przeprowadził dr Tomasz Sommer.

    Tomasz Sommer: – W Polsce coraz częściej pojawiają się oskarżenia o nienawiści rasową. Coraz więcej osób poddawanych jest tego rodzaju naciskom. Co się dzieje? Czy „nienawiść” to obecnie w Polsce przestępstwo?

    Prof. Bogusław Wolniewicz: – Nienawiść to jest uczucie, a uczucia nie są karalne. Przestępne mogą być tylko uczynki.

    Tymczasem współczesne lewactwo – zwące się chętnie „nowoczesnym humanizmem” – chce wejść ludziom do duszy i badać, co czują i czy prawidłowo czują.

    Jest cały zestaw słów, na dźwięk których słuchacz winien bez zastanowienia demonstrować swe gwałtowne uczucia sprzeciwu i potępienia: „rasizm”, „faszyzm”, „antysemityzm, „nacjonalizm”, a ostatnio również „ksenofobia” i „dyskryminacja”.

    Prowadzi się w tym kierunku tresurę społeczną, jak na tych psach Pawłowa. Do zadań treserskich wciągane jest stopniowo, krok po kroku, sądownictwo i cały system prawny.

    U nas punktem zwrotnym w tym zakresie była tzw. „nowelizacja” kodeksu karnego w 1997 r., wprowadzająca doń kagańcowe artykuły co do „pomówień”. Stanowią one daleko idące zaostrzenie prawa w porównaniu ze stanem z czasów Gomułki. Starczy porównać brzmienie tych artykułów w kodeksie z 1997 r. (212 i 213) z ich odpowiednikami w kodeksie z 1969 r. (178 i 179). Pisałem o tym zresztą obszernie w swej rozprawie „Sądownicza erozja swobód demokratycznych” opublikowanej w „Annales Universitatis M. Curie-Skłodowska,” Sekcja prawnicza, 2005/2006.

    A naszym sądom w to graj. Dlatego mamy coraz więcej procesów o uszkodzenie czyichś „dóbr osobistych” i coraz częstsze wyroki skazujące.

    Cel polityczny stoi za tym jeden: stłumić wolność słowa, a potem także wolność myśli.

    Wszyscy mają myśleć zgodnie z kanonem tzw. „poprawności politycznej”. Na to zaś potrzebna jest policja polityczna, kontrolująca prawomyślność obywateli. Funkcję takiej policji przejmują na naszych oczach sądy. A najbardziej zatrważające jest to, że przejmują ją ochoczo, wręcz się do niej rwą: zamiast odrzucać wszelkie pozwy o „pomówienie”, gdy są zabarwione politycznie.

    Ps..„Nienawiść to jest uczucie, a uczucia nie są karalne. Przestępne mogą być tylko uczynki.” 100/100
  • @Oscar
    Dla władających językiem wroga polecam esej Andreasa Poppa "ZK der KED" (Komitet Centralny Kapitalistycznej Partii Jedności Niemiec)
    http://www.wissensmanufaktur.net/ked

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930