Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
284 posty 200 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Praktyczny wymiar moralności na współczesnym Zachodzie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Z powodu wielowiekowych faryzejskich manipulacji Prawami Boskimi, Zachód osiągnął dziś stan, w którym grzech i patologia stały się normą, a Prawo Naturalne, ekstremizmem.

Postępowe zachodnie media szeroko komentują kolejną porcję „reform strukturalnych”, jaką MFW  i trojka zafundowały Grecji.  Lamentują przy tym nad faktem, że z tego powodu zmuszonych będzie wyemigrować aż 5% populacji.[i]
 
Jak przy tym wygląda wielkość 50% populacji, która od czasu „otwarcia się na wolność i dobrobyt” opuściła i nadal opuszcza III RP?  A co kogo obchodzi nędzna wschodnia kolonia UE?  Zresztą jej „elity” są w pełni usatysfakcjonowane  z uzyskanych sukcesów, a samo społeczeństwo dumne z rzeczywistości w jakiej przyszło mu funkcjonować, a zwłaszcza swego statusu moralnego.
 
Wbrew pozorom moralność ma istotny wpływ także na wymiar materialny życia człowieka.  Jeśli w społeczeństwie panoszy się złodziejstwo i korupcja, to ma to negatywny oddźwięk w funkcjonowaniu gospodarki, ale nie tylko!
 
Stwórca dał człowiekowi wolność, rozum i sumienie, które prowadzić go miały przez życie. Dał mu też dziesięć przykazań, jako zestaw nakazów i zakazów do realizacji.  Nie kierował się przy tym złośliwością w stosunku do człowieka, ale troską by udało mu się funkcjonować w zgodzie z porządkiem jaki On na ziemi ustanowił.   Któż z nas  jednak nie grzeszy?  Bez grzechu jak bez soli w potrawie.  Nadaje on kolorytu niedoskonałości świata, jednak pod warunkiem że jest marginesem, a nie normą.  Za każdy grzech trzeba też będzie zapłacić, ale w przypadku marginesu, nie jest to tak trwożne.
 
Z powodu wielowiekowych faryzejskich manipulacji Prawami Boskimi, Zachód osiągnął dziś stan, w którym grzech i patologia stały się normą, a Prawo Naturalne, ekstremizmem.  Przy czym wbrew obiegowym opiniom powyższe stwierdzenie dotyczy także III RP.
 
Efekty tego stanu rzeczy najlepiej ilustruje dzisiejsza sytuacja we Francji, którą można nazwać luksusową wersją III RP i do której Polacy od wieków tak gorliwie i bez rezultatów aspirowali.
 
Pomimo nieporównywalnie lepszej kondycji niż w III RP, nikt we Francji nie jest zadowolony.  Emigranci domagają się więcej przywilejów; kobiety, które w przeciwieństwie do swych polskich odpowiedniczek nie pałają perwersyjnym pociągiem do murzynów ( tak świetnie zilustrowanym w cytowanym polskim filmie[ii]), chcą bezpieczeństwa;  zwykli Francuzi mniej pracy i wzrostu dochodów;  „elity” powiększenia  swego bogactwa i wszelkiej możliwej rozpusty. 
 
Nadzieję na rozwiązanie przynajmniej części problemów dawała Le Pen ze swym Frontem, proponując ułamkowy powrót do praw naturalnych.   W oczach dokumentnie zdeprawowanych Francuzów wyglądało to na „skrajny ekstremizm”. Przerażeni taką wizją niejako z musu głosowali na francuski odpowiednik „Nowoczesnej” Petru, czyli ruch „Do przodu” Makrona.
 
W rezultacie otrzymali na stanowisku prezydenta, ludzkie zero, zboczonego szatańskiego wyskrobka Rotszyldów, który zafunduje im więcej tego samego.  O żadnej sanacji nie może być mowy.  Sanacja to powrót do normalności, ale tej zdefiniowanej przez Stwórcę, a nie oligarchów finansowych.
 
A więc Francjo „spoczywaj w pokoju”!  Zresztą nie tylko ty, ale wszystkie państwa i narody unijne.  No cóż, za deptanie praw Boskich musi się w końcu zapłacić.
 
 
 
 
 

[ii] http://www.filmweb.pl/film/Szatan+kaza%C5%82+ta%C5%84czy%C4%87-2016-754595 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Podyskutowałbym, ale skoro Autor od razu zakłada, że ludziom prawa (dekalog) nadali Żydzi, a tera dziwi się, że wszystko się ro....la, to nie mamy podstaw polemiki.
    Mamy różne projekcje.
    Pańska wersja ZAWSZE MUSI prowadzić do stanu degeneracji. I nie ma się co obruszać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:03:46
    Judaistyczny charakter naszej religii rzeczywiście niesie w sobie zaczyn klęski. Niemniej pochodzi autentycznie od Boga. Dekalog, nie tylko jest promulgowany, ale i wpisany w sumienie człowieka.

    Czemu Bóg wybrał taki „Naród Wybrany”? To jest oczywiste. W jego planach była śmierć męczeńska Syna. Komu należało powierzyć uśmiercenie Boga? Najlepszemu czy najgorszemu plemieniu ziemi? Tak więc szatańskie plemię panoszy i będzie się panoszyć do skończenia świata, to oczywiste, ale nie oznacza to że nie mamy głosić świadectwa PRAWDZIE (BOGU).

    Pozdrawiam
  • "Wybory" we francy jako żywo przypominają te amerykańskie,
    w jakimś sensie lepenowa to hilaria a macaron to trampek, ale ja nie tem, a o Prawdzie, jutro będą u nasz chować byłego prałata, przez całe miasto będzie procesja pogrzebowa, dzisiaj łatają największe dziury na trasie procesji, szkoda, że tych prałatów jest tak mało.
  • @provincjał 14:49:06
    Wyłataliby wszystkie dziury jakby wszędzie byli i zeszli wszyscy prałaci?
    Interesujące, interesujące...
  • @dr nowopolski 14:31:11
    Szanowny Panie.
    Jeśli chce mnie Pan indoktrynować judaizmem w różnych wersjach - nie ma o czym mówić.
    Jednak proszę udowadniać stawiane tezy, a nie wciskać mi ciemnotę.
    Czy ma Pan jakieś jedno choćby potwierdzenie np. zapisów biblijnych, ale zewnętrznych względem Biblii?
    Twierdzenie, że w planach bożych była męczeńska śmierć Syna - to już kpina z nas wszystkich, bo oznacza, że "nie grzesząc" - przeciwstawiamy się Woli Bożej.
    A w sumie - cierp, cierp duszo moja, a będziesz zbawiona, a jak nie pocierpisz - będziesz potępiona?
    Rozumiem, że Dobra Nowina polegać ma na tym, że nam Pan Bóg zada więcej cierpień. Porąbane. Niech to ćwiczą judaiści.
    Mnie Pan do tego nie namówi.
  • @dr nowopolski 14:31:11
    "Czemu Bóg wybrał taki „Naród Wybrany”? To jest oczywiste. W jego planach była śmierć męczeńska Syna. Komu należało powierzyć uśmiercenie Boga? Najlepszemu czy najgorszemu plemieniu ziemi? Tak więc szatańskie plemię panoszy i będzie się panoszyć do skończenia świata, to oczywiste, ale nie oznacza to że nie mamy głosić świadectwa PRAWDZIE (BOGU)."

    Dobre.
    Ja w tym temacie też poczyniłem obserwację. Mianowicie że Pan Bóg wybrał sobie Żydów jako najpodlejsze plemię na ziemi żeby pokazać, że jak oni mogą się nawrócić to już wszyscy mogą.
    Póki co to tylko "Żyd to dobry człowiek". - Jak zrobi coś złego to przestaje być Żydem.
    A takie nawrócenie to się nikomu nie uśmiecha. :-)
  • @dr nowopolski 14:31:11
    Przynajmniej +5 za artykuł, w którym wyraźnie stoi napisane, że to „Stwórca dał człowiekowi wolność, rozum i sumienie, które prowadzić go miały przez życie. Dał mu też dziesięć przykazań, jako zestaw nakazów i zakazów do realizacji.”

    Każdy noralny czytelnik nie wpadł by nawet na pomysł kwestionowania pochodzenia „Stwórcy”, a tym bardziej przypisywania Mu żydowskiego pochodzenia. Dla normalnego człowieka jest też faktem oczywistym, że „Stwórca” wybrał wiecznie kwestionujące wszystko plemiona Izraela do realizacji swoich planów, gdyż z innymi nacjami nie miał problemów.

    Chciabym też dodać, że tzw. ruch „Do przodu” Makrona jest częścia skoordynowanej inicjatywy międzynarodowej, która stawia opór jakimkolwiek zmianom kierunku postepującego Komunizmu. Pod tą sama nazwą „Do przodu” („Onward”), Hillary Rodham Rosenberg Clinton uporządkowała grupy swoich debilnych sprzymierzeńcow, którzy obecnie stawiają opór (resistance) jakimkolwiek zmianom na zawrócenie z drogi do globalnej supremacji żydo-komunistów.

    „provincjal” wyskoczył tutaj z typowa żydowska perwersja. Prezydent Trump jest tym, który popierał Marion Le Pen; natomiast liderzy grup żydo-komunistycznych, czyli Clinton i Obama, oficjalnie tłumaczyli w mediach, że „umiarkowany” Macron był najlpeszym kandydatem.
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:42:59
    I też nie namawiam Pana do niczego. Wyjaśniam po prostu swe zdanie.

    Pozdrawiam,
  • autor
    "Stwórca dał człowiekowi wolność, rozum i sumienie, które prowadzić go miały przez życie. Dał mu też dziesięć przykazań, jako zestaw nakazów i zakazów do realizacji. Nie kierował się przy tym złośliwością w stosunku do człowieka, ale troską by udało mu się funkcjonować w zgodzie z porządkiem jaki On na ziemi ustanowił. Któż z nas jednak nie grzeszy? Bez grzechu jak bez soli w potrawie. Nadaje on kolorytu niedoskonałości świata, jednak pod warunkiem że jest marginesem, a nie normą. Za każdy grzech trzeba też będzie zapłacić, ale w przypadku marginesu, nie jest to tak trwożne".

    Jeśli chodzi o te dziesięć przykazań, to nie są one zestawem nakazów i zakazów do realizacji, czyli "kazaniami", a "przy-kazaniami", formą przestrogi.
    Ich się nie stosuje dosłownie "w izolacji", bo są ze sobą powiązane w całość. Inaczej jest kiedy wszystko funkcjonuje normalnie, a więc kiedy tylko patrzymy na swoje słowa, myśli i uczynki, a inaczej kiedy już mamy swoje służebności, odpowiedzialności i powołania. Są liczne przykłady, kiedy złamanie przykazań jest usprawiedliwione.


    "Któż z nas jednak nie grzeszy? Bez grzechu jak bez soli w potrawie. Nadaje on kolorytu niedoskonałości świata, jednak pod warunkiem że jest marginesem, a nie normą".

    Zabawa z godzeniem się na "niedoskonałość świata" zawsze się źle kończy. Zaczyna się wynoszenie nad Pana Boga, odmawianie posłuszeństwa Jego woli, a nawet próby korygowania Go w postaci takich superpatologii jak GMO roślinne, zwierzęce i hybrydy z genami ludzkimi, obowiązkowe szczepionki, rozmnażania in vitro itp. A od "kolorytów" to mamy całe gender i wszelkie sodomizmy i całą ideologię satanistyczną, łącznie z trumpowską "prawdą stanowioną".

    Z tym "jak bez soli w potrawie" to lepiej to odnieść do emocji. Nademocjonalizm to stan patologiczny, kiedy to emocje przejmują władzę nad ludzkim rozumem i zaburzają uczucia, a więc i wolną wolę.
    W warunkach normalnych rozum i uczucia panują nad emocjami. Emocje są solą, smakiem i radością życia, ale tylko w granicach rozumu i uczuć - nigdy poza nimi, nigdy "bez umiaru".


    "Za każdy grzech trzeba też będzie zapłacić, ale w przypadku marginesu, nie jest to tak trwożne".

    Nie ma że trochę. Nawet trochę brudne to już brudne. Margines to już ciemność bez Boga, płacz i zgrzytanie zębów.
    Karą za grzech jest śmierć. To tylko sataniści-komuniści głoszą, że "niebo jest dla wszystkich" - tylko "zapominają dodać, że "tylko dla tych co się nawrócą za życia i w nawróceniu, oraz dobrze czyniąc, czyli w stanie bezgrzesznym wytrwają do śmierci".

    I jeszcze jedno. Wokół normalnych jest nie jeden, a są dwa marginesy. Oba pasożytnicze. Margines grzeszących aktywnością (trwoniąc wszystko co mają bez umiaru i wciąż sięgając po dobra posiadane przez innych - z jednej strony, a z drugiej strony - gromadząc nadmiary dóbr bez względu na potrzeby innych), lub i margines grzeszących biernością (to głównie ci co wiedząc co jest dobre i mogąc to czynić nie robią tego).
  • @miarka 19:07:00
    "Zabawa z godzeniem się na "niedoskonałość świata" zawsze się źle kończy."

    Niedoskonałość świata wpisana jest w Plan Boży i człowiek nie ma na to żadnego wpływu. GMO itp. nie jest jej częścią.
  • @dr nowopolski 19:30:02
    "Niedoskonałość świata wpisana jest w Plan Boży i człowiek nie ma na to żadnego wpływu."

    Wybaczy pan, ale to jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, który nie może być wybaczony. Za to poniesie Pan stosowną karę . I nie do mnie należy jej określenie.
    Pan tu podważa Boską Doskonałość. Stawia się powyżej Stwórcy - oceniając Jego dzieło.
    Bóg stworzył świat doskonały i wzajemnie współzależny. Twierdzenie, że zrobił coś źle i że to może być oceniane przez człowieka jest - nawet nie wiem jak to określić.
    Właśnie takie ujęcie jest przyczyną degeneracji, a Pan jest tego krzewicielem.
    I to spowoduje stosowne retorsje. Nie w tym świecie. Oj, bałbym się tego.
  • @dr nowopolski 19:30:02
    "Niedoskonałość świata wpisana jest w Plan Boży i człowiek nie ma na to żadnego wpływu. GMO itp. nie jest jej częścią"

    A niby dlaczego nie? To jest wypaczenie planu Bożego - niedoskonałość już bardzo daleko posunięta. I to człowiek sprawił i to przy bierności ludzi - ogłupiałych, oślepionych ofiar - trwa.

    Że nie jest częścią planu Bożego - nawet mamy potwierdzenie:
    Mt 15, 13: «Każda roślina, której nie sadził mój Ojciec niebieski, będzie wyrwana. 14 Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną».

    Teraz mamy ten czas, ten czas wielkiej próby.
    Problem że plan Boży to nie automat, czy samograj. Bóg wciąż żyje i działa i my wciąż żyjemy i działamy. I to od nas zależy czy plan Boży - ten z naszym udziałem" - będzie zrealizowany.

    Nie wystarczy jak ich w swojej naiwności, a licząc na cud, na "plan Boży" pozostawimy w spokoju.
    Bierność wobec groźby zła jest tak samo grzechem jak grzeszna aktywność.
    A tu groźbą jest niezdolność do przeżycia rodzaju ludzkiego w ogóle - poprzez przemianę całego środowiska naturalnego na nie nadające się do życia dla człowieka.


    Po pierwsze nie wolno nam wchodzić z nimi w jakiekolwiek związki póki "jesteśmy ślepi" - ani im się dawać prowadzić, ani ich prowadzić.

    A jesteśmy ślepi póki nie wiemy jak te "rośliny których Bóg nie sadził wszystkie powyrywać".

    Zaś zostawić ich to pełna separacja - społeczności zamknięte, organizacja wspólnotowa, odpowiedzialność dalekowzroczna, żadnych wrogów wewnętrznych, obywatelskie nieposłuszeństwo wobec władz niemoralnych - zwłaszcza skorumpowanych i zdradzieckich...


    Może i nie mamy wpływu na tych możnych co zmierzają do zagłady rodzaju ludzkiego, ale na to, żeby z nimi nie iść, żeby im odmawiać jakiejkolwiek współpracy, aby budować swoje "enklawy przetrwania" to mamy zawsze.

    Ich czas wytępienia już jest określony, my jednak o swoje życie i życie naszych bliskich walczyć musimy.
    Dopiero "kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony".
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:46:43
    "Niedoskonałość świata wpisana jest w Plan Boży i człowiek nie ma na to żadnego wpływu." Wybaczy pan, ale to jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, który nie może być wybaczony.

    Upraszcza Pan. Jest wiele złych rzeczy, które Bóg dopuszcza, aby zbawić człowieka, m.in. dopuścił mękę swojego Syna. W tym sensie można mówić o niedoskonałości świata jako Bożej pedagogice i Bożym planie odkupienia człowieka.
    Intuicja teologiczna dra I. Nowopolskiego świadczy o jego głębokiej wierze.

    "Sześć jest grzechów przeciwko Duchowi Świętemu:
    - o łasce Bożej rozpaczać;
    - przeciwko miłosierdziu Bożemu zuchwale grzeszyć;
    - uznanej prawdzie chrześcijańskiej się sprzeciwiać;
    - bliźniemu łaski Bożej zazdrościć;
    - na zbawienne napomnienia zatwardziałe mieć serce;
    - rozmyślnie trwać w niepokucie."
  • @Krzysztof J. Wojtas 16:42:59
    "Twierdzenie, że w planach bożych była męczeńska śmierć Syna - to już kpina z nas wszystkich, bo oznacza, że "nie grzesząc" - przeciwstawiamy się Woli Bożej."

    To przecież podstawowa prawda wiary katolickiej! "Bóg zesłał swego Syna, aby świat odkupił."

    Grzeszymy wszyscy. Nie ma takiego, co by nie grzeszył. Jeśli ktoś ustawia się na pozycji "no to ja teraz nie będę już grzeszył" albo uważa, że on sam lub ktoś inny jest bezgrzeszny, to jest po prostu głupcem. To jest właśnie bezczelność wobec Boga i to bardziej podpada pod grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Skoro tak, to potrzebna była męczeńska śmierć Syna. W liturgii wielkanocnej kapłan śpiewa:
    "O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa! O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!"
  • @PiotrZW 22:02:02
    Ciekawe....
    A Chrystus oddał życie, aby wyzwolić ludzi od grzechu.
    Znaczy - to niepotrzebne było i wbrew woli bożej?
  • @PiotrZW 22:02:02
    ""Twierdzenie, że w planach bożych była męczeńska śmierć Syna - to już kpina z nas wszystkich, bo oznacza, że "nie grzesząc" - przeciwstawiamy się Woli Bożej."

    To przecież podstawowa prawda wiary katolickiej! "Bóg zesłał swego Syna, aby świat odkupił.""

    Bzdura. Bóg nie miał w planie grzechu Adama i Ewy. Chyba że w planie awaryjnym, ale to co innego.


    "Grzeszymy wszyscy. Nie ma takiego, co by nie grzeszył".

    Nie. To sugeruje, że każdy albo grzeszy w tej chwili, albo trwa w zamiarze grzeszenia. To nieprawda. Są jeszcze trwający w postanowieniu niegrzeszenia, np święci.


    "Jeśli ktoś ustawia się na pozycji "no to ja teraz nie będę już grzeszył" ... to jest po prostu głupcem".

    Ależ skąd. Takie "ustawianie się" ma miejsce przy każdej prośbie o przebaczenie.


    "To jest właśnie bezczelność wobec Boga i to bardziej podpada pod grzech przeciwko Duchowi Świętemu".

    Ależ skąd. To właśnie byłby grzech przeciw Duchowi Świętemu - zuchwałe grzeszenie planowane już od chwili przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania.


    "Skoro tak, to potrzebna była męczeńska śmierć Syna. W liturgii wielkanocnej kapłan śpiewa:
    "O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa! O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!""

    Hola, hola! Jak jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, to jest to grzech który nie podlega odpuszczeniu.
    Jego nie gładzi nawet "tak wielki Odkupiciel".

    Po drugie to w sytuacji "godzenia się na niedoskonałość świata", w tym godzenie się z tym że wciąż jesteśmy grzesznikami podważasz i sens szukania pojednania z ludźmi i Bogiem, oraz przebaczania sobie, a także sam sens Przenajświętszej Ofiary.

    Nadto to co piszesz:
    "W liturgii wielkanocnej kapłan śpiewa:
    "O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa! O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!""

    ... w naszych okolicznościach sugeruje że grzech Adama był potrzebny, żeby Jezus mógł go zgładzić.
    Przecież to bzdura. Adama to w żadnym stopniu nie usprawiedliwia.
    Bóg nigdy nie chce naszego grzechu. To nie ta kolejność - to satanistyczna odwrotka.
    Bzdura i z tego względu, że gdyby Adam nie zgrzeszył, to losy świata potoczyłyby się inaczej i może w ogóle byśmy nie grzeszyli :-)

    Bóg dopuszcza nasz grzech wyłącznie dlatego, że szanuje naszą wolną wolę, a nie po to żeby robić jakieś "czary mary" żeby się popisywać przemianami naszego zła w dobro.
    Przenajświętsza Ofiara była skutkiem grzechu naszych Prarodziców - po to aby nam pomóc wychodzić z naszych grzechów.
  • @miarka 00:06:34
    Spytam z ciekawości. Do jakiej denominacji należysz?

    Katolikiem z pewnością nie jesteś. Tu chodzi o zbawienie, a nie bezgrzeszność.
  • @PiotrZW 00:35:58
    "Do jakiej denominacji należysz? Katolikiem z pewnością nie jesteś.".

    Co to za żarty? Ja jestem. To Ty lepiej wytłumacz skąd bierzesz takie rewelacje.


    "Tu chodzi o zbawienie, a nie bezgrzeszność".

    Od kiedy to wierzący może zasłużyć na zbawienie?
    Tu się kłania to, co pisze Autor:
    "Z powodu wielowiekowych faryzejskich manipulacji Prawami Boskimi, Zachód osiągnął dziś stan, w którym grzech i patologia stały się normą, a Prawo Naturalne, ekstremizmem".

    Skupianie się na zbawieniu rodzi się nie tylko z wspomnianego faryzeizmu, ale i z wszelkiego sekciarstwa które w tym celu oferuje "drogę do nieba na skróty".


    Natomiast człowiek wierzący grzechów się wystrzegać może - przynajmniej sens ma aby chciał.

    Grzech to śmierć ducha, zniewolenia, uzależnienia, wynaturzenia głupota i nałogi. Karą za grzech jest śmierć.

    - Bezgrzeszność odwrotnie - jest początkiem życia duchowego -
    otwiera na panowanie nad swoimi potrzebami, na samokontrolę i odpowiedzialność, na życie czyste i cnotliwe, na trwanie w wierze nadziei i miłości, na jedność w relacjach indywidualnych między ludźmi, a harmonię we wspólnotowych, na życie w sprawiedliwości jako normalności - z jednej strony, a z drugiej strony -
    otwiera na służbę ludzkim wartościom, zwłaszcza moralności i człowieczeństwu dojrzałemu, trwaniu w tożsamości, godności i wspólnocie, obronie zagrożeń dla swoich wspólnot, w tym ojczyzny narodu, własności i władzy, czy struktur organizacyjnych, oraz dóbr wspólnych w tym państwa - do tego uzdalnia do aktywnego udziału w życiu politycznym, nadto ludzkiej godności życia i zdrowia tak w wymiarze indywidualnym, jak wspólnotowym i ludzkim, a z perspektywą życia w pokoju ze wszystkimi ludźmi.
  • @miarka 01:28:50
    U nas, w Kościele katolickim, nie ma bezgrzesznych, są tylko nawracający się i pokutujący, i nie jest możliwa bezgrzeszność bez "odkupieńczej krwi Jezusa Chrystusa". Pierwszym świętym u na został zwyczajny bandzior, który nawet nie żałował, tylko przyznał, że kara ukrzyżowania mu się należała. Uratowało go, że dostrzegł we współukrzyżowanym człowieka niewinnego. Wszystko "przez Chrystusa, w Chrystusie i z Chrystusem".

    No, cóż... waszej bezgrzeszności pozostaje mi tylko pozazdrościć.
  • Moj syn , sierzant techniczny w US Air Force otrzymal akurat rozkaz.
    Rok w Korei, Kunsan.Nie ma na tej bazie miejsca dla rodzin.Podobno tam tylko pija i chodza na miejscowe laski, tzw "fruit juice girls".W barach kupuja im amerykanskie chlopaki drinki a to jest sok.Traca na te laski po $600 przez wieczor, moze cos za to dostaja? Dosc powiedziec, ze zona mego syna po gadkach z Koreankami w USA zdecydowala, ze pojedzie tam z dziecmi i wynajmie sobie apartament tuz przy baze by meza pilnowac.Jestem za.
  • @staszek kieliszek 08:50:52
    Bylem tam kilkakrotnie, widzialem, i przezylem.
    Olbrzymia wiekszosc Koreanczykow to gleboko wierzacy Katolicy, ktorzy nie sa tak zepsuci moralnie jak Amerykanie i Europejczycy.
    Prostytutki tez tam sa, jak wszedzie.
    Zachowanie Twojego syna bedzie zalezalo tylko od niego samego.
  • @PiotrZW 08:22:40
    Ja piszę, np.:

    "Przenajświętsza Ofiara była skutkiem grzechu naszych Prarodziców - po to aby nam pomóc wychodzić z naszych grzechów"

    ...a Ty mi odpowiadasz:

    "U nas, w Kościele katolickim...nie jest możliwa bezgrzeszność bez "odkupieńczej krwi Jezusa Chrystusa"".

    Widzisz tu sprzeczność?


    "...nie ma bezgrzesznych, są tylko nawracający się i pokutujący...".

    "U nas w Kościele Katolickim" dziecko po chrzcie, czy w ogóle ktoś po sakramentalnej spowiedzi jest bezgrzeszny. To się nazywa bycie w stanie łaski uświęcającej.
    To, że pozostaje cały czas grzesznikiem skłonnym do grzechu to całkiem inna historia.
    Dopóki nie zgrzeszy jest bezgrzeszny.

    To co, w waszym "Kościele Katolickim" nikt nie przystępuje do Komunii świętej?


    "Pierwszym świętym u na został zwyczajny bandzior, który nawet nie żałował, tylko przyznał, że kara ukrzyżowania mu się należała. Uratowało go, że dostrzegł we współukrzyżowanym człowieka niewinnego".

    I tu widać Twoje sekciarstwo - parcie na zbawienie, zamiast dążenia do życia po Bożemu i liczenia, że Bóg może Cię osądzić uznając świętym, godnym zbawienia do życia wiecznego.

    Dobry Łotr został przez Jezusa rozgrzeszony wcale nie dlatego, że "nawet nie żałował, tylko przyznał, że kara ukrzyżowania mu się należała. Uratowało go, że dostrzegł we współukrzyżowanym człowieka niewinnego"
    ... bo by go uznał za samozbawionego, a dlatego, że, jak to napisałem powyżej w swojej wyliczance, został on przez Jezusa uznany sprawiedliwym, a więc traktującym sprawiedliwość jako normalność.

    To dopiero z tej sprawiedliwości osądził siebie jako winowajcę i przestępcę słusznie skazanego, i to z niej dokonał rozróżnienia między winnym a niewinnym.

    Bez tej "uznanej sprawiedliwości" to jego, że: "nawet nie żałował, tylko przyznał, że kara ukrzyżowania mu się należała. Uratowało go, że dostrzegł we współukrzyżowanym człowieka niewinnego" byłoby niczym.


    Widzę tu również błąd w uznaniu Dobrego Łotra za pierwszego ze świętych, bo jednak był nim Jan Chrzciciel:
    "Mt 11, 11 Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on6."
  • @miarka 10:39:26
    "Widzę tu również błąd w uznaniu Dobrego Łotra za pierwszego ze świętych, bo jednak był nim Jan Chrzciciel:
    "Mt 11, 11 Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on6."

    Proszę czytać ze zrozumieniem: "Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on".
  • @miarka 10:39:26
    "Dobry Łotr został przez Jezusa rozgrzeszony (...) dlatego, że (...) został on przez Jezusa uznany sprawiedliwym, a więc traktującym sprawiedliwość jako normalność."

    W Kościele katolickim nie stawia się tak sprawy. Bóg jest dobry i miłosierny, łaskawy i nieskory do gniewu i przebaczający jeszcze zanim grzesznik o to poprosi.
  • @PiotrZW 00:35:58
    Teologia Ojców pustyni mówi, że gdyby nie było pokus i tym samym grzechów to nie mógł być człowiek zbawiony.Dlatego też diabeł oglada Boga i może go kusić bo jest to doskonałość wolnej woli.
  • @PiotrZW 13:47:11
    Jaja se robisz. Przecież chodzi o to kto był pierwszy ogłoszony świętym.
  • @PiotrZW 13:56:41
    ""Dobry Łotr został przez Jezusa rozgrzeszony (...) dlatego, że (...) został on przez Jezusa uznany sprawiedliwym, a więc traktującym sprawiedliwość jako normalność."

    W Kościele katolickim nie stawia się tak sprawy. Bóg jest dobry i miłosierny, łaskawy i nieskory do gniewu i przebaczający jeszcze zanim grzesznik o to poprosi".

    To prawda, że Bóg wie czego kto potrzebuje zanim Go człowiek poprosi.

    Ale co to ma do naszej dyskusji? Przecież to dotyczy daru, a nie łaski. Przebaczenie to łaska.

    Nadto to wcale nie znaczy że człowiek zawsze potrzebuje przebaczenia. Często wcześniej potrzebuje czego innego.
    To przez podobieństwo tak jak z dobrym ojcem, który zawsze daje dobre dary swoim dzieciom, ale nie zawsze to, czego dzieci chcą.

    Przebaczenie to łaska, bo i miłość to łaska. Miłosierdzie to też łaska. Bóg ich wcale nie musi udzielać - jeśli udziela to jest Jego suwerenna wolna wola.

    Łaska to nie dar z którym można postępować dowolnie, albo zgodnie z jego celowością lub nie.

    Przebaczenie Jezusowe to wielka łaska udzielona grzesznym ludziom. Nawet darmowa - bo Jezus nic za to nie oczekuje. Problem że żeby z łaski skorzystać to ją trzeba przyjąć w pełni, a nadto współpracować z nią na warunkach Łaskawcy.

    Podkreślę, że łaska przebaczenia jest płynącą z relacji miłości osobowej, miłości indywidualnej. Celem miłości jest czynienie dobrze. Tak i przebaczenia udziela się nie z automatu, nie dla zasady, czy jakiegoś poczucia poprawności, ale wtedy, kiedy jego efektem ma być dobro. Łaska zaczyna więc swoje działanie dopiero kiedy jest przyjęta i kiedy osoba która ją otrzymała chce z nią współpracować, a więc będąc pod jej wpływem przemieniać swoje życie.
  • @wujal 14:56:17
    "Teologia Ojców pustyni mówi, że gdyby nie było pokus i tym samym grzechów to nie mógł być człowiek zbawiony".

    To banał. - Nie byłoby grzechów, nie byłoby od czego zbawiać.
  • @staszek kieliszek 08:50:52
    Bardzo mądra decyzja synowej. Znam wielu Amerykanów, którzy jak już spróbowali Koreanek, Wietnamek, czy Japonek (Okinawa) to na białe kobiety nawet już nie spojrzą. To też daje dużo do myślenia.

    Nieprawdaż?
  • @miarka 15:13:21
    Polecam tekst "Dobry Łotr – pierwszy święty. Rozgrzeszył go z Krzyża sam Chrystus" na
    http://dziennikparafialny.pl/2014/dobry-lotr-pierwszy-swiety-rozgrzeszyl-z-krzyza-sam-chrystus/
  • @miarka 15:59:53
    "Przebaczenie Jezusowe to wielka łaska udzielona grzesznym ludziom. Nawet darmowa - bo Jezus nic za to nie oczekuje. Problem że żeby z łaski skorzystać to ją trzeba przyjąć w pełni, a nadto współpracować z nią na warunkach Łaskawcy."

    No, takie podejście jest już znacznie bliższe nauce Kościoła katolickiego.
  • @PiotrZW 21:12:28
    Fajny ten wasz bóg; stwarza "jak leci", a późnij wybiera to, co mu się podoba, a reszta to mierzwa.
  • @PiotrZW 21:10:15
    Owszem, widzę tekst jakiegoś świeckiego, z jedną rzeczą poprawnopolityczną bym nawet ostro polemizował, ale nawet gdyby był autorstwa księdza, to i tak nie odnosi się do tego co ja podaję.

    Poza tym co podaje? Że była spowiedź i kanonizacja. Jak najbardziej. Publiczna.
    Nie odnosi się do kanonizacji niejawnych - takich w których kanonizowany został np. Jan Chrzciciel.

    Nie wiem gdzie szukać, ale jest gdzieś ogłoszone, że po zmartwychwstaniu zdziwimy się patrząc kto został zbawionym. Takich kanonizacji niejawnych musiało być więc więcej.

    Tu należy też spodziewać się, że Bóg inaczej osądzi niektórych z tych, których Kościół uznał za świętych.
    Nasza, Kościoła ocena, że ktoś umarł w opinii świętości wcale nie zobowiązuje do niczego Boga w Jego osądzie.
  • @pan kieliszek
    Panie kieliszek, u nas na jednostce Japonek nie ma, wcale nie ma egzotycznych pięknych dziewuch, same ino swojskie są. Ukrainki były, ale pojechały na Wrocław, tam lepiej zarobkują i centralne ogrzewanie mają na kwaterach.

    Ale szwagier mego kaprala-konfidenta mieszka u hitlerowców na Frankfurcie, i on z Azjatkami urzęduje regularnie. Te ichnie kobitki to generalnie są strasznie chuderlawe, choć wiela jedzą. Taką jakąś anomalię mają w genach, że żrą, ale chude są, i ino im bebech od żarcia pęcznieje. Wódki i mleka nie mogą konsumować, takie wrażliwe. Ptasie Mleczko i żubrówka jako wstępny łamacz lodów nie sprawdzają się. Trzeba raczej te żółtkowe dziewczęta na kosztowne suszi zapraszać, i w sztarbaksie im maczjato bez laktozy kupować. Same kłopoty tylko z niemi są, a w środku i tak wszystko tak samo mają, jak nasze babki, ino mniejsze nieco. Niech pan to wszystko synowcowi przekaże, to mu chuć ostygnnie.
  • pełna zgoda
    autor napisał:
    "Z powodu wielowiekowych faryzejskich manipulacji Prawami Boskimi, Zachód osiągnął dziś stan, w którym grzech i patologia stały się normą, a Prawo Naturalne, ekstremizmem."

    Ale trzeba sobie zdawać sprawę z entropii cywilizacyjnej. Poddane jej jest każde ludzkie działanie kultury, religii i prawa. Niema wyjątków na przestrzeni tysięcy lat. Tak rejon złotego półksiężyca - kolebka cywilizacji jak chiny, indie, inkowie, judaizm, islam - wszystkie z czasem się degenerują. Właśnie dlatego święta księga jest święta - bo przezwycięża czas i daje szanse na powrót do źródeł. Człowiek swym jednym życiem nie jest w stanie ogarnąć czasu 3 pokoleń. Nie może tym bardziej wiedzieć jakie skutki nawet jego najlepsze intencje przyniosą za 30 pokoleń. To się tyczy w szczególności królów i nauczycieli bo na ich barkach jest ciężar przyszłości. Właśnie z tego powodu ekskluzywność Biblii pozostanie na wieki bez względu na istnienie Wed (aryjskiej księgi wiedzy-wedy zachowanej w hinduizmie).
    Prostota i rzeczowość, zapis tysięcy lat historii - tym nie poszczyci się żadna inna księga na świecie tylko Biblia.

    Co do ekskluzywności Izraela - zdecydowanie jest najlepszym z narodów i wynika to ze złamania prawa naturalnego do którego był zdolny protoplasta Abraham.
    Akeda, czyli ofiarowanie Izaaka (hebr. עקדה – „związanie”) – wywodzący się z Biblii hebrajskiej termin określający opowieść o ofiarowaniu Izaaka przez jego ojca, Abrahama, na górze Moria (utożsamianej z obecnym Wzgórzem Świątynnym w Jerozolimie). W literaturze hebrajskiej, zarówno religijnej, jak i świeckiej, słowo „akeda” symbolizuje męczeństwo i złożenie ofiary ze swojego życia. Na określenie samej opowieści w języku hebrajskim używa się określenia akedat Icchak (עקדת יצחק), czyli „związanie Izaaka”.

    Miłość Abrahama do Boga była źródłem ofiarowania jedynaka. Jako człowiek w podeszłym wieku był świadom że więcej dzieci mieć nie będzie. Ten akt wiary jest przyczynkiem do męczeństwa Bożego Syna na Golgocie ponieważ Bóg za miłość odpłaca miłością. Linia czasu 12pokoleń/12pokoleń kabalistycznie wpisuje się w kwadrat synów Izraela. (77-liczba nieskończoności) O ile potomstwo Izaaka wpisuje się w przestrzeń o tyle genealogia Jezusa z Nazaretu syna dawidowego, syna Abrahama wpisuje się w czas. Tu mamy do czynienia z palcem bożym - bo żaden człowiek takiej perspektywy czasu osiągnąć nie jest w stanie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031