Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
263 posty 180 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Społeczeństwo III RP na fali globalizmu i nihilizmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po przejęciu przez Zachód finansów postkomunistycznych nacji i ich uniezależnieniu od struktur państwowych, przy pomocy tzw. „suwerennych banków centralnych”, władza nad tymi narodami, była już całkowicie w rękach międzynarodowej finansjery.

Patrząc z perspektywy czasu na „transformację ustrojową” jakiej zostały poddane państwa  obszaru post-sowieckiego, nie trudno zauważyć spoistość strategii użytej przez Zachód do podboju i utylizacji tych nacji.  Studiując opracowania niezależnych analityków uderza podobieństwo metod i identyczność uzyskanych rezultatów.

 
 
Podstawową bronią masowego rażenia był tzw. „wolny rynek”, przy pomocy którego zrabowano lub zniszczono całą realną gospodarkę tych państw.  Ideologiczną osłonę dla tej akcji, stanowiły „demokracja”, „wolność”, oraz „dobrobyt”, który społeczeństwa rzekomo osiągną po przejściu „terapii wstrząsowej”.  Ofiary nie pojmowały, że upragniony zachodni dobrobyt nie wynika z lepszych form gospodarowania, ale z kolonialnego rabunku, jaki Zachód dokonywał i dokonuje na reszcie świata.

 
 
Po przejęciu przez Zachód finansów tych postkomunistycznych nacji i ich uniezależnieniu od struktur państwowych, przy pomocy tzw.  „suwerennych banków centralnych”, władza nad tymi narodami, zgodnie z doktryną Rotszyldów, była już całkowicie w rękach międzynarodowej finansjery. 

   
 
Procesowi temu równolegle towarzyszyło „porządkowanie sceny politycznej”, to jest zainstalowanie zarówno we władzach, jaki i „opozycji”  spolegliwych agentów Zachodu, lub pospolitych głupców nieświadomie służących „transformacji ustrojowej”.

 
 
Te państwa, których przywódcy nie ulegli presji Zachodu, jak ostatni prezydent Jugosławii Miłoszewicz, zostały zniszczone przy pomocy środków militarnych.  Na placu boju pozostała putinowska Rosja, której nie można było bezkarnie zbombardować i „ostatni dyktator Europy”, białoruski prezydent Łukaszenko.

 
 
Błyskotliwa strategia „demokratyczno-wolnorynkowa”, ma jednak swą słabą stronę, podobnie jak w jeździe na rowerze, upada w momencie zatrzymania się.  Oligarchowie musieli więc dalej „pedałować” i zachodnie monstrum zaczęło pożerać samo siebie. 

 
 
Klasycznym przykładem tego procesu jest Grecja, której dzisiejszą kondycję opisuje w zwięzłym i dosadnym artykule[i]  Dimitris Konstantakopoulos. Poniżej zamieszczam tekst i jego tłumaczenie:

 
 
“The situation in Greece is a little bit complicated. You should remember that Greece is not any more a sovereign  nation-state. It has become a legal protectorate of "Troika", of Germany, the EU, and the International Monetary fund.
Behind those institutions there is International Finance and the USA, to some extent, which gave the permission and political support to this program through the IMF and otherwise.
As a result, this program did not save Greece from bankruptcy but the opposite: it pushed it into bankruptcy. Our sovereign debt has increased from 110 percent of the Gross Domestic Product (GDP) to 175 percent of GDP.
At the same time, the terms of the debt have changed. In 2010 the debt was ruled by Greek law and everything related to the debt was decided by the Greek parliament and Greek courts. But later, the creditors forced the Greek government to change this policy, and now it is ruled according to English colonial law, and all decisions are being decided by Luxembourg International Court.
As a result, our situation with debt has much deteriorated and at the same time, we have lost a major part of our sovereignty, especially in matters of economic policy, because of the agreements Greece has been obliged to sign.
In the meantime, the measures which were imposed by creditors on Greece have provoked the biggest economic and social catastrophe in Western capitalistic Europe since the end of the Second World War in 1945.  The economic depression in Greece is even deeper than it was during the Great Depression of 1929 in the USA. It is one of the biggest crises in the history of capitalism over the past few centuries.
I believe that this was done on purpose. If it was a mistake, it would have been somehow corrected long ago.
We are speaking about the transformation of a relatively independent and sovereign nation-state into a form of debt colony, which is subjected to continuous destruction. Greece as a state is obliged to apply policies leading to its own self-destruction. The Greek population faces demise, it is destroyed itself, by economic crisis, by immigration and because of the crisis in the health and retirement systems.
Somehow, the IMF did in Greece the same thing it did in 1992 in your country (Russia). And it yielded approximately the same results: economic and social disaster.
But this is not the end. What has happened in Greece is an example also of micro-control and manipulation of society and political forces. So, when sometimes people tell me “Are you going to make default?” or “Are you going to go back to Drachma and leave Europe?”, we have first to answer “Who will do this?”.
There is no Greece to do this. Greece is, in multiple and various ways, at the hands of international forces which have made it into a protectorate. We need to take back our country. This is not so easy to do when you confront such powerful forces.”


 
 
“Sytuacja  w Grecji jest skomplikowana. Należy pamiętać, że nie jest już ona suwerennym państwem narodowym.  Stała się legalnym protektoratem Troiki, tzn. Niemiec, UE i MFW.  Za tymi instytucjami ukrywają się struktury międzynarodowej finansjery i do jakiegoś stopnia USA, które dały polityczne poparcie temu programowi. 
 
Program ten nie zbawił Grecji od bankructwa ,ale wręcz przeciwnie.  Dług państwa wzrósł z 110 % PKB do 175 %.
 
Równolegle zmianie uległy warunki zadłużenia.  Początkowo podlegało ono greckiej jurysdykcji, zarządzanej przez grecki parlament i greckie sądownictwo.  Obecnie Grecja została zmuszona do przyjęcia angielskiego prawa kolonialnego i Międzynarodowego Trybunału w Luksemburgu.
 
W rezultacie sytuacja się pogorszyła i równolegle straciliśmy część swej suwerenności, zwłaszcza w sprawach ekonomicznych.  W międzyczasie metody narzucone Grecji spowodowały największą katastrofę w Zachodniej kapitalistycznej Europie od czasu zakończenia II Wojny Światowej w 1945 roku.
 
Ekonomiczna depresja w Grecji jest nawet większa niż Wielka Depresja 1929 roku w Stanach Zjednoczonych.  Jest największym kryzysem w historii kapitalizmu w okresie ostatnich kilku wieków.
 
Osobiście jestem przekonany, że zrobiono to celowo, w przeciwnym bowiem wypadku ,już dawno przeprowadzono by korektę programu
 
Mowa jest tu o przekształceniu względnie niezależnego i suwerennego państwa narodowego w .zadłużoną kolonię, która poddawana jest nieustannej destrukcji .  Grecja jako państwo zmuszona jest do stosowania metod prowadzących do jej samozagłady.  Ludność Grecji ulega zagładzie w rezultacie kryzysu gospodarczego, emigracji i upadku systemów opieki społecznej i zdrowotnej.
 
Tak się składa, że MFW dokonał tej samej sztuki, którą zademonstrował w 1992 roku w Rosji i doprowadził do identycznych rezultatów, tzn.  do katastrofy ekonomicznej i społecznej.
 
Ale na tym nie koniec.  To co dzieje się w Grecji jest przykładem mikro-kontroli i manipulacji społeczeństwa i sił politycznych.  Tak więc, jeśli ktoś zapytuje, co będzie z Grecją, czy ogłosi ona niewypłacalność, czy wróci do drachmy?  Należy najpierw zapytać, kto to zrobi?
 
Gracja która by mogła coś zrobić nie istnieje.  Grecja jest w rękach międzynarodowych sił, które zrobiły z niej swój protektorat.  Musimy odwojować nasz kraj.  Nie jest to łatwe w obliczu konfrontujących nas  tak potężnych mocy.
 
Przedstawiony powyżej obraz, dotyczy kraju, który bardzo wiele skorzystał na integracji z UE.  Który nawet dziś, po przeprowadzeniu „reform strukturalnych”, cieszy się znacznie wyższą stopą życiową niż III RP.  Którego mieszkańcy uważani są w Unii za prawdziwych „europejczyków”, w przeciwieństwie do polskojęzycznych obywateli III RP rywalizujących o palmę pierwszeństwa z Turkami i Arabami.  Kraju, z którego emigracja jest proporcjonalnie ( per capita) wielokrotnie niższa niż ta z III RP. 
 
Pomimo to, przygniatająca większość obywateli III RP, nie widzi nic patologicznego w swej sytuacji i nie uznaje „krajowych sił politycznych”  wszelakiej maści, za wrogich agentów okupanta .  Nawet ta mniejszość, która jeszcze ciągle rozumuje kategoriami interesu narodowego, nie jest w stanie postrzegać otaczającego świata oczami wolnego Człowieka, dziecka Bożego.  Miota się tylko między koncepcjami, komu się wysługiwać?  Trumpowi, czy Merkel, Putinowi, czy być może Chińczykom?  A może Banderowcom z Kijowa?
 
Bez „odwojowania naszego kraju”, proces agonii będzie tylko nieustannie narastał, aż do niedalekiego żałosnego końca.
 

  

KOMENTARZE

  • 5*
    https://rzeczpospolitapolska.files.wordpress.com/2015/06/10003362_839248016164180_1630237719746508077_n-e1458640590965.png

    oraz w myśl liberalnej ideologii żydowskiego kapitalizmu likwidacja bezpieczeństwa socjalnego, które przecież deprawuje ludzi w odróżnieniu od jałmużny, która uszlachetnia żydo-katolicko dającego.

    https://rzeczpospolitapolska.files.wordpress.com/2015/06/11149486_843236349098680_2894469668906627402_n-e1458640705970.jpg
  • Autor
    Niech Pan nie słucha trolli i samozatraceńców, co Panu mówią że wolny rynek jest zły. Wolny rynek jest dobry i bardzo dobry. Zły jest tylko
    - niedostatek wolnego rynku, czyli rynek regulowany, w intresie korporacji prywatnych, które tu sięgają nawet po zbrodnicze wymuszenia zwane "prawem do zysku" niezaleznie od społecznych efektów podejmowanycg działalności, za którym stoi faszystowski związek korporacji prywatnych i skorumpowanych lub agenturalnych urzędników państwowych
    - oraz nadmiar wolnego rynku traktujący jako sferę wolności również liberalizm obyczajowy i działalności gospodarcze niemoralne, za którym stoją ideolodzy z satanistami na czele.

    O tej potrzebie odwojowania kraju z rąk uzurpatorów i ich zwierzchników też piszę obok:
    http://romualdkalwa.neon24.pl/post/137022,parlament-europejski-przeglosowal-ceta#comment_1367574
  • Wystąpienie prezydenta Rosji Władymira Putina na posiedzeniu kolegium Federalnej Służby Bezpieczeństwa
    https://www.youtube.com/watch?v=KT-Ig6c2YJ4
  • @miarka 20:30:13
    „Wolny rynek” to ideologiczna brednia dla głupców. Jest on taką samą utopią, jak raj na ziemi. I jedną i drugą utopię realizowało to samo szatańskie plemię, Pierwsza zwała się żydokomuną, a druga globalizmem.

    ”Wolny rynek”, to odpowiednik transportu w wielkomiejskiej aglomeracji bez praw ruchu drogowego. Jeśli ma być prawdziwy „wolny rynek”, to nie można też zabraniać handlu narkotykami, żywym towarem, prostytucją, itd. I o to właśnie chodzi apologetom „wolnego rynku”.

    "Wolny rynek" to również wolność od dziesięciu przykazań, bo jak "wolność" to wolność!
  • @dr nowopolski 21:50:20
    Dlatego ja mowię o wolnym rynku, a nie o "wolnym rynku" realizowanym jako niedostatek wolnego rynku lub nadmiar wolnego rynku.

    Radziłbym się pogodzić z tym co piszę, bo inaczej to Pan odda cały świat w ręce satanistów i zbrodniarzy.
  • @dr nowopolski 21:50:20
    U nas na wiosce ludzie jeżdżą, jak popadnie. Kto tam po pijaku, kto tam bez papiórów, kto bez kasku. Na ograniczenia prędkości i pierwszeństwo nikt tutaj nie patrzy, zresztą pionowe znaki drogowe zostały już dawno ukradzione i na złom sprzedane, i to wielokrotnie. Nikt nowych nie stawia już, bo i po co. A ruch na drogach spory, zwłaszcza w weekenda, bo Niemcy po zakupy i na szmaty zjeżdżają. Wypadków drogowych jednak prawie wcale nie tu ma, prędzej pan hiva złapiesz, niż stłuczkę.

    Zupełnie też nie kapujemy, co pan, Nowopolski, przeciwko narkotykom masz. W normalnym świecie i w lepszych czasach, po wojnie, dragi będą na każdym rogu ulicznym w automatach dostępne.

    Jakby po wojnie wolnego rynku miało nie być, to my to pierdolimy, nie walczymy. Bo o co tu walczyć? O planowanie centralne i plany pięcioletnie? Obecną żydokomunę chcesz pan, Nowopolski, przetasować i nową mafią zastąpić? Pan musisz, Nowopolski, te bagno peerelu z głowiny swej wreszcie wytrząchnąć. Na początek, dostaniesz pan od nas trochę dobrego zioła dla relaksu i odprężenia. Paczuszka próżniowo zapakowana już do pana leci.
  • @dr nowopolski 21:50:20
    I jak tu kretynom wytłumaczyć, że wolny rynek nigdy nie istniał i istnieć nie może, a już szczególnie w żydowskim kapitalizmie, gdy system finasowy jest prywatną żydowską własnością, co oznacza, że tylko właściciel systemu finansowego ustala wszelkie reguły gry.
  • @miarka 20:30:13
    Żydo-katoliku,
    przecież ty nawet nie znasz Biblii, historii własnego Kościółka, a mędrkujesz o ekonomii, o wolnym rynku ...
  • @dr nowopolski 21:50:20
    Bajki opowiadasz. Wolny rynek to nie jest wolna amerykanka, gdzie każdy wszystko może; ani też nie jest to to, co dzieje się teraz, gdzie korporacjom wolno wszystko, łącznie z niepłaceniem podatków i potworną dewastacją środowiska - patrz Alberta w Kanadzie, a mniejszym przedsiębiorstwom przedsiębiorstwom praktycznie nic oprócz płacenia świadczeń i podatków.
    Po to właśnie powinny istnieć struktury państwa, aby zabezpieczały każdego obywatela i przedsiębiorcę przed nadużyciami innych - powinny istnieć sprawiedliwe sądy zabezpieczające przed handlem ludźmi np. czy inna formą niesprawiedliwości i nierzetelności,,jak sztuczne zaniżanie cen, spekulacje, produkcja z nastawieniem na nietrwałość, czy niszczenie plonów.
    Nie powinno być tak jak teraz, gdzie prawo jest naginane do potrzeb banków i korporacji, bo to jest ta nienormalna sytuacja nazywana dziś w korporacyjnych mediach "wolnym rynkiem", gdzie kilkanaście korporacji posiada wszystko, a 80 osób posiada połowę zasobów na całej Ziemi.
  • @Rzeczpospolita 22:43:18
    No w tej chwili to już pan grubo przesadził, Rzeczpospolita.
  • @Rzeczpospolita 22:43:18
    Nie. Jestem katolikiem, a Ty jesteś trollem i chamem.
  • @Rzeczpospolita 18:32:04
    To jest demagogia, bo państwo opiekuńcze państwu opiekuńczemu nie jest równe.

    Przede wszystkim, pomoc państwa powinna się sprowadzać do postawienia poszkodowanych obywateli na nogi, a nie zapewniania mu minimum socjalnego, które jest pułapką do końca życia, bo nie stać go na nic więcej jak zabieganie o przeżycie.

    Ubóstwo doprowadza do patologii społecznych, patologie społeczne doprowadzają do rozbicia rodzin. W rezultacie dzieci są odbierane rodzicom i uplasowane w rodzinach zastępczych, które zarabiają na podopiecznych pieniądze wielokrotnie większe niż rodziny, które za połowę pieniędzy rozdawanych rodzinom zastępczym byłyby w stanie się wydźwignąć. Dzieci są przekazywane z jednej rodziny do drugiej, czasami kilkunastokrotnie, a w dniu ukończenia 18 roku życia dosłownie wystawione na ulicę. Potem te dzieci idą na zasiłek, mają następne dzieci ( o ile nie skończą w więzieniu), które system znowu odbiera i cały cykl zaczyna się od nowa. Urzędnicy zarabiają, rodziny zastępcze również, rodzin patologicznych nie ubywa, ale system się sam napędza na własną korzyść.
    Podoba się Panu takie państwo opiekuńcze? To zapraszam, proszę się przenieść do Kanady, choć zdaje się, w Polsce jest bardzo podobnie.

    Państwo nie powinno też zapewniać obywatelowi beztroskiego życia w nieróbstwie do końca życia, jak to wydaje się być urządzone w wielu państwach Europy.

    Wypośrodkować między tymi biegunami można, ale trzeba chcieć, a przede wszystkim należy dążyć do wykluczenia biedy poprzez zapewnienie pracy i płacy umożliwiającej godne życie. Od tego trzeba zacząć. A gdzie, w którym państwie tak się dzieje?

    Potępianie w czambuł powyższej cytowanej wypowiedzi papieża świadczy o nieznajomości tematu albo braku dobrej woli.
  • Kawa na ławę , czyli o co w tym wszystkim i komu chodzi .
    (…) Mattis zagroził, że „jeżeli wasze kraje nie chcą doświadczyć tego, że Stany Zjednoczone zredukują swoje wsparcie dla tego sojuszu, każda ze stolic musi dać wyraz poparcia dla wspólnej obronności”.
    PRZED KIM SIE MAJĄ BRONIĆ ??? CHYBA TYLKO PRZED BANDYTAMI Z USRAELA…

    Celem strategii bandytów z Waszyngtonu i NATO nie jest „odniesienie zwycięstwa” w wojnie czy w innym konflikcie, lecz wywołanie utrzymującego się w nieskończoność chaosu.

    Po pierwsze, żeby kontrolować ludzi, kraje i ich zasoby.

    Po drugie, by zagwarantować ciągłe zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy i żołnierzy z Zachodu – pamiętajcie, że ponad 50% Produktu Krajowego Brutto Stanów Zjednoczonych stanowią przychody z kompleksu militarno-przemysłowego oraz powiązanych z nim korporacji branżowych i firm usługowych.

    I po trzecie, by kraj, w którym dochodzi do zamieszek lub który pogrąża się w chaosie, bo jest na skraju bankructwa, był zmuszony skorzystać z pomocy finansowej w postaci kredytów na wyśrubowanych warunkach – tzw. pieniędzy „na trudne czasy” – udzielanych przez cieszące się złą sławą Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy oraz innych pożyczkodawców, a także przez powiązane z nimi rozliczne nikczemne „instytucje wspierające rozwój”. Przyjęcie tych pieniędzy oznacza dla kraju niewolnictwo, zwłaszcza kiedy rządzą nim skorumpowani przywódcy, niedbający o obywateli.

    Takie zagrania mają miejsce w Jemenie, na Ukrainie, w Syrii, w Iraku, w Sudanie, w Afryce Środkowej, w Libii… i wielu innych miejscach. Nie ma znaczenia, kto i przeciwko komu walczy. ISIS, ISIL, IS, DAISH, DAESH, Al-Qaeda czy inne dowolne nazwy przestępczych organizacji najemniczych, jakie macie ochotę dodać do tej listy, to tylko etykietki, których celem jest wywołanie dezorientacji. Możecie dorzucić również Blackwater, Xe, Academi i wszystkie pozostałe nazwy tej prywatnej paramilitarnej firmy, jakie regularnie przyjmuje, po to, by trudniej było ją rozpoznać. Tego typu organizacje pełnią rolę prostytutek na usługach syjonistyczno-anglosaksońskiego imperium, przy czym są to prostytutki najniższej kategorii. Do grupy elitarnych, luksusowych prostytutek przynależą bowiem państwa, takie jak Arabia Saudyjska, Katar, Bahrajn i inne kraje Zatoki Perskiej, plus oczywiście Wielka Brytania i Francja.

    Szerzenie niepokoju społecznego, chaosu i cierpienia – oto co Waszyngton i jego wasale robią najlepiej. Oni nie chcą „wygrywać” wojen. Pragną nieustannego chaosu i nieszczęścia. Ludzi, których można łatwo pokonać i opanować – czyli dominacji w pełnym wymiarze, jak zwykli to określać.

    A ponieważ zarówno armia amerykańska, jak ich duży brat (lub siostra) NATO, nie mogą być wszędzie i nie chcą też za bardzo rzucać się w oczy, więc do zabijania zatrudniają najemników. Waszyngton wymyśla i tworzy, a następnie zasila niekończącym się strumieniem pieniędzy działalność członków ISIL, DAESH czy jak kto woli Al-Kaidy, których zakres zadań na prośbę ich panów sukcesywnie się poszerza. W imieniu swych mocodawców walczą, zabijają, sieją chaos i organizują akcje pod fałszywą flagą, aby ostatecznie wkroczyły tam buldożery Pentagonu i NATO, w celu rzekomego „zniszczenia” najemników, których wcześniej sami powołali do życia. I chcą, byśmy w to uwierzyli. Prawdy, o której piszę, nie dowiesz się z mediów głównego nurtu.

    Głównym celem „doradców” z armii Stanów Zjednoczonych i CIA, z pomocą zatrudnionych przez nich morderców – nazistów z Kijowa, ISIS, DAESH, Al Kaidy – są próby wciągnięcia prezydenta Putina w konflikt zbrojny, niewykluczone, że w III Wojnę Światową. Trzecią, dużą wojnę w ciągu niespełna stu lat, która potencjalnie doprowadziłaby do zniszczenia Europy, a może i świata. Jak na razie, w dużej mierze dzięki panu Putinowi i jego mądrej strategii unikania konfrontacji, tego typu nieszczęście zostało od świata oddalone.

    A zatem nie ma wątpliwości, że na Ukrainie są jednostki ISIS, DAESH czy Al-Kaidy. Są wszędzie tam, gdzie pośle ich imperium. Otrzymują za to pieniądze. Tak jak prostytutki, zwłaszcza te „z nadania”, dobrze opłacane. Ideologia, którą się im przypisuje, to tylko listek figowy, dogodnie wykorzystywany przez zachodnie media, abyśmy wszyscy mogli uwierzyć, że muzułmanie są źli, a niektórzy z nich nawet bardzo. Zachód musi z nimi walczyć, bo stanowią poważne zagrożenie dla naszej wolności, naszych swobód i demokracji, a w szczególności dla neoliberalnych wartości wolnorynkowych w stylu „wszystkie chwyty dozwolone”.

    Taki jest właśnie ostateczny cel imperium: ludzie jako towar na sprzedaż, zbyteczny, sprowadzony do postaci armatniego mięsa, wybity w masowych ilościach przez trujące, modyfikowane genetycznie pożywienie, drony, bomby, sztucznie wywoływane klęski głodu, aby ostatecznie ci, którzy przeżyją, stali się niewolnikami niewielkiej elity, która kontroluje każdy zakątek globu i WSZYSTKIE jego zasoby. Owa elita uważa się za wyjątkową i tak ma pozostać. Naród, który myśli, że jest wyjątkowy, zostanie zredukowany do garstki tych naprawdę wyjątkowych, którzy będą żyli w przepychu.

    Pamiętacie niechlubne słowa Henry’ego Kissingera sprzed około 50 lat. Wizję, żyjącego do tej pory, jednego z najpotworniejszych zbrodniarzy wojennych – laureata pokojowej nagrody Nobla (!): „Kto kontroluje żywność, ten kontroluje naród. Kto kontroluje energię, ten kontroluje kontynenty. Kto kontroluje pieniądz, ten kontroluje świat”.
    Jego słowa każdego dnia brzmią coraz bardziej realnie. Ale mogą ziścić się tylko wtedy, gdy na to pozwolimy, tzn. My, Ludzie, 99,999% mieszkańców naszej planety.

    https://pp.vk.me/c626427/v626427955/38e9e/WQDiet6GSnY.jpg

    źródło : Jozef-Jerzy Jurkun
  • @detektywmjarzynski 03:02:38
    Słowianie Obudźcie Się !

    https://www.youtube.com/watch?v=rXE0KKgXD9Q
  • @Lotna 23:22:19
    Ponieważ bardzo ważny temat państwa opiekuńczego został tu wrzucony w kontekście trollingu, jątrzenia, judzenia i obrażania, a nie dla rozwiajania dyskusji w temacie, swoją obszerną odpowiedź rozwijającą temat zamieszczę wkrótce w formie oddzielnej notki.

    A te ostatnie słowa "o nieznajomości tematu albo braku dobrej woli" to godne podkreślenia.
  • @detektywmjarzynski 03:02:38
    Mafia czyli system finansowy okresla najpierw cene za spokoj(haracz) a w wypadku nie placenia haraczu przystepuje do karania.
    Rzeczywiscie globalizm czerpie korzysci z niepokojow,chaosu,wojen udzielajac pozyczek i sprzedajac bron wszystkim strona konfliktu oraz zatrudnia ochroniarzy i najemnikow aby wywolywac konflikty.
    Jakie sa drogi postepowania ? albo placisz ,albo probujesz sie bronic np. organizujac samoobrone albo poddajesz sie karze ktora zostanie ci oznajmiona w stosownym czasie ( moze byc to takze np. zostanie ochroniarzem albo najemnikiem systemu)
  • @dr nowopolski 21:50:20
    Nawet nie o to chodzi, czy istnieje wolny rynek czy nie - ale grzechem jest traktowac pomysl jako wskaznik ekonomii panstwa.
    Rynek ani lichwa nie maja nic wspolnego z godpodarka, oprocz tego, ze ja namietnie niszcza.
    Rynek moze byc wynikiem produkcji, podazy-popytu ale nie motorem.
  • Centisimus annus
    Niektóre fragmenty "Centisimus annus" są tak naiwne, że stawiają encyklikę na poziomie nieprzemyślanej wypowiedzi o "starszych braciach w wierze". To widać dopiero dzisiaj, z dystanu czasowego.

    "Interweniując bezpośrednio i pozbawiając społeczeństwo odpowiedzialności, Państwo opiekuńcze powoduje utratę ludzkich energii i przesadny wzrost publicznych struktur, w których — przy ogromnych kosztach — raczej dominuje logika biurokratyczna, aniżeli troska o to, by służyć korzystającym z nich ludziom. Istotnie, wydaje się, że lepiej zna i może zaspokoić potrzeby ten, kto styka się z nimi z bliska i kto czuje się bliźnim człowieka potrzebującego. Przy tym często pewnego rodzaju potrzeby wymagają odpowiedzi wykraczającej poza porządek tylko materialny, takiej mianowicie, która potrafi wyjść naprzeciw głębszym potrzebom ludzkim. Istotnie, wydaje się, że lepiej zna i może zaspokoić potrzeby ten, kto styka się z nimi z bliska i kto czuje się bliźnim człowieka potrzebującego.

    Moja córka podjęła teraz pracę. Mają dwóch synów, dwulatka i pięciolatka. Namawialiśmy ją na trzecie, ale stwierdziła, że "musi myśleć o emeryturze". Do głowy jej nie przyszło, żeby swoje nadzieje na bezpieczną starość opierać na, i słusznie.

    Kościół nasz w swoim głęboko posuniętym faryzeizmie atakuje ideę "państwa opiekuńczego", ale sam na wszelkie sposoby z niego korzysta. Parafialne jadłodajnie, świetlice, placówki opiekuńcze, katolickie szkoły i uczelnie itd. - wszystkie bezwstydnie korzystają z dotacji tego tego właśnie "opiekuńczego państwa".

    Niedawno archidiecezja katowicka sprzedała miastu Tychy kawał ziemi w pobliskim Kobiórze. Ma tam powstać miejski dom opieki społecznej. Do głowy arcybiskupowi nie przyszło, żeby tę ziemię oddać za darmo na szlachetny przecież cel. To na czym ma to szlachetne "bliźnim człowieka potrzebującego"?

    W tym kontekście krytyki "państwa opiekuńczego" bezsensowne wydają się nawet powstające wszędzie domy księży emerytów. Jak to? Parafianie, którzy wszak lepiej znają proboszcza, bo stykają się z nim z bliska, nie potrafią zapewnić mu spokojnej starości?
  • @PiotrZW 12:56:35
    Powinno być:
    Moja córka podjęła teraz pracę. Mają dwóch synów, dwulatka i pięciolatka. Namawialiśmy ją na trzecie, ale stwierdziła, że "musi myśleć o emeryturze". Do głowy jej nie przyszło, żeby swoje nadzieje na bezpieczną starość opierać na wychowaniu dzieci, i słusznie.
  • @PiotrZW 12:56:35
    Powinno bć:
    Niedawno archidiecezja katowicka sprzedała miastu Tychy kawał ziemi w pobliskim Kobiórze. Ma tam powstać miejski dom opieki społecznej. Do głowy arcybiskupowi nie przyszło, żeby tę ziemię oddać za darmo na szlachetny przecież cel. To na czym ma to szlachetne bycie "bliźnim człowieka potrzebującego"?
  • @PiotrZW 13:12:36
    Powinno być:
    Niedawno archidiecezja katowicka sprzedała miastu Tychy kawał ziemi w pobliskim Kobiórze. Ma tam powstać miejski dom opieki społecznej. Do głowy arcybiskupowi nie przyszło, żeby tę ziemię oddać za darmo na szlachetny przecież cel. To na czym ma polegać to szlachetne bycie "bliźnim człowieka potrzebującego"?
  • @PiotrZW 13:12:36
    Nie potrzebujesz pan, emerycie, korygować swych postów jak najęty. My tu i tak wszystko skapujemy, jeśli sensowne treści są, literówki i połknięte frazy wcale nie przeszkadzają, a panu wszak i tak za pisanie nikt nie zapłaci (choć tego akurat nie jesteśmy całkiem pewni).

    Kościół nasz, matka nasza, nie lubi lewusów i sacjalizmów. Już pierwszy apostół mawiał, że jak kto nie robi, niech nie żre. To i nic dziwnego, że Kościół nic za darmo nie rozdaje i swego pilnuje. A gdy już gdzie powstała patologia opiekuńczo-represyjnego państwa, taki wrzód socjalistyczny jak nie przymierzając u nas na Ojczyźnie, to grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Po co mają się zmarnować dobra, niech już lepiej Kościół skorzysta, jak durnie za darmo rozdają. Bo jest wszak napisane, " w dom wejdziecie i zjecie, co wam dają". Wrzód przez to mniejszy trochę się zrobi.

    Do Lefebrystów na ten przykład, co tu po sąsiedzku kaplicę i szkołę utrzymują, państwe wysięki socjalistyczne wcale nie docierają. Nic ojczulkowie nie pobierają, ani grosza. Ludność ich utrzymuje, czasem chłopaki im drzewa urąbią i zawiozą, albo auto im się użyczy, wszystko prywatnie, bez socjalizmu. I dobrze im się wiedzie, nową salę gimnastyczną będą na wiosnę stawiać. Jak pan masz czas i do do wiosny wojny nie będzie, to też pan możesz zjechać i dopomóc.
  • WPS
    Inne narody, podbite przez żydowską oligarchię finansową też mają świadomość źródeł zła ( np. Ukraina : http://vybor.ua/article/grazhdanskoe_obschestvo/ukraina-mvf-ekonomika-i-politika-tak-chto-je-delat-bratya.html), ale pozostaje kluczowe pytanie o krok następny, czyli wyciągnęcie wniosków z tego jak pozbyć się raka finansowego?

    Odpowiedź zniewolonych i eksploatowanych narodów musi być organizacyjno-polityczna, i nie ograniczać się jedynie do upowszechniania wiedzy. tej wiedzy jest prawie przesyt, ale działania nie następują.

    Zatem parafrazując Marxa, chyba już dość objaśniać świat, a najwyższy czas go zmienić.
  • @PiotrZW 12:56:35
    Nie ulega wątpliwości, że jednym z pierwszych kroków da drodze uzdrawiania Polski i odzyskiwania suwerenności jest wypowiedzenie umowy konkordatowej.
  • @Pan podporucznik 14:20:53
    "A gdy już gdzie powstała patologia opiekuńczo-represyjnego państwa, taki wrzód socjalistyczny jak nie przymierzając u nas na Ojczyźnie, to grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Po co mają się zmarnować dobra, niech już lepiej Kościół skorzysta, jak durnie za darmo rozdają."

    Tak właśnie myślą wszystkie lewusy. Socjaliści już nie.
  • Coś niesamowitego na onecie.de !
    Admini zaspali czy zapili, bo pani matematyk rozwala system !
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/bron-matematycznego-razenia/mp0v60s
  • @Lotna 22:59:48
    Droga Lotna,

    o wolnym rynku nie zamierzam z nikim dyskutować, bo o bredniach nie dyskutuję. natomiast zwracam uwagę na totalny brak logiki wypowiedzi. według której wolny rynek charakteryzuje się tym, że nie jest wolny tylko kontrolowany przez sądy, administracyjne itd. :

    "Po to właśnie powinny istnieć struktury państwa, aby zabezpieczały każdego obywatela i przedsiębiorcę przed nadużyciami innych - powinny istnieć sprawiedliwe sądy zabezpieczające przed handlem ludźmi "

    W pełni zgadzam się z powyższym cytatem, tylko że to nie "wolny rynek", tylko "rynek kontrolowany"

    Cóż można zrobić ze społeczeństwem, którego członkowie taką logiką, jak Lotna . posługują się?

    To retoryczne (nie wymagające odpowiedzi) pytanie.
  • Zaprawde...
    ..."Ofiary nie pojmowały, że upragniony zachodni dobrobyt nie wynika z lepszych form gospodarowania, ale z kolonialnego rabunku, jaki Zachód dokonywał i dokonuje na reszcie świata".....

    To jest jedno z najbardziej prawdziwych i mądrych zdań jakie przeczytałem w ostatnich latach.
  • Autor
    Zgoda -nie ma czekos takiego jak wolny rynek.Rynek jest zawsze kontrolowany przez bogate osoby prywatne czyli kapitalizm lub panstwo czyli komunizm.Posrednia forma jest socjalizm kontrolowany przez struktury panstwa i osoby prywatne -zmienia sie tylko proporcja i galezie gospodarki wspolnie kontrolowane przez te podmioty.
    Globalizm jest forma kontroli rynku przez korporacje z dominacja sektora finansowego a szczegolnie prywatne banki centralne duzych krajow.
    Konflikty zbrojne sa dla nich(globalistow) zrodlem kreacji popytu na uslugi finansowe(pozyczki) oraz popytu na bron(sprzedaz uzbrojenia)
    Podobnie zreszta jak firmy farmaceutyczne -dla ktorych popyt na produkty stanowia rozne epidemie i zachorowania (najlepiej przewlekle)
  • @Casey oraz Nowopolski
    Zachodnie katedry powstały zanim jeszcze podboje kolonialne się rozpoczęły. Na mediolańskim uniwersytecie nauczał święty Augustyn, zanim jeszcze u nas na Ojczyźnie Piast Kołodziej się narodził. A gdy szlachetny Szarlemań, Karol Wielki, cywilizował i ewangelizował germańskie plemiona, u nas na Polsce jescze ostatnie pitekantropy i neandertale po puszczy biegały.

    Na świętym mieście Rzymie papiórze od setek lat już Msze Wieczne odprawiali, zanim jeszcze pierwsze korabie z Kolumbem za morza wyruszyły, a ten wiecznie pijany Francuz, Franciszek Villon, mową wierszowną swe Wielkie Testamenta spisywał, po żabojadzku, gdy u nas na krainie przodkowie nie mieli pewności, w jakim języku właściwie o rozmawiają.

    A im dalej na Wschód, tym gorzej jeszcze było z tą cywilizacją i dobrobytem, u ruskich niewolnictwo dopiero rewolucja żydowska zniosła, choć nie do końca.

    Przykro pisać, ale pan Nowopolski i ten drugi gościu, to niezbyt rozgarnięte chłopy są, by rozkwit Zachodu wyłącznie kolonizacji przypisywać. Pewnie za wiela w polityce siedzą, zgłupieli od tego już całkiem.
  • @Pan podporucznik 22:04:07
    Mieszasz Pan i upraszczasz Panie podporucznik.

    1. Św. Augustyn (354 - 430) pochodził z Afryki i żył w czasach imperium rzymskiego, najbardziej kolonialnego tworu, jaki można sobie wyobrazić.

    2. Szlachetny Szarlemań, Karol Wielki był analfabetą, trudno o nim mówić , że kogoś cywilizował. Jego "wielkość" polega na tym, że z namaszczenia papieży podbijał dla chrześcijaństwa jeden po drugim wolne ludy europejskie.

    3. O słowiańskich ludach tak pogardliwie bym się nie wyrażał, gdyż ich historia jest mocno zakłamana. Cyryl i Metody wynaleźli dla nich pismo i ci barbarzyńcy spolegliwie je przyjęli, tak jakby na nie czekali. Pozwoli Pan, że wątpię. Ochrzcili plemiennego władcę Mieszka I i powstało - hokus, pokus - państwo polskie. Pozwoli Pan, że wątpię. Na terenie Włoch znaleźli okrągła tarczę z jakimiś napisami, których nikt nie był w stanie odczytać. Dopiero jakiś rosyjski uczony - gdy zastosował język starosłowiański.

    4. Cywilizacyjnie ta Europa, o której mówimy, zaczęła się, gdy mnisi w klasztorach zaczęli przepisywać greckie i arabskie księgi filozoficzne i matematyczne. Do dzisiaj korzystamy z cyfr arabskich, bo łacińskie zbyt skomplikowane są.
  • @PiotrZW 09:15:57
    //Szlachetny Szarlemań, Karol Wielki był analfabetą//

    No, chyba się mylisz...

    Charlemagne promoted the liberal arts at court, ordering that his children and grandchildren be well-educated, and even studying himself (in a time when even leaders who promoted education did not take time to learn themselves) under the tutelage of Peter of Pisa, from whom he learned grammar; Alcuin, with whom he studied rhetoric, dialectic (logic), and astronomy (he was particularly interested in the movements of the stars); and Einhard, who tutored him in arithmetic.[91]
  • @PiotrZW 09:15:57
    //Do dzisiaj korzystamy z cyfr arabskich, bo łacińskie zbyt skomplikowane są.//

    Tu też się mylisz

    Cyfry i dziesiętny system pozycyjny pochodzą z Indii, które około VII wieku najechali Arabowie. Uczeni arabscy wraz z poznaniem sanskrytu uzyskali dostęp do tej wiedzy. Cyfry weszły do powszechnego użytku, a ich propagatorem był perski matematyk Muhammad ibn Musa al-Chuwarizmi, który zastosował je do badań nad algebrą i trygonometrią. Cyfry na zachód w średniowieczu rozprzestrzenili Arabowie (stąd ich przyjęta w Europie nazwa), a ich propagatorem w Europie był włoski matematyk Fibonacci.
  • @Arjanek 09:36:23
    Chyba jednak się nie mylę. Większość opracowań podaje, że był analfabetą.

    Korzystając z okazji dodam, że Europa w jego czasach to - w porównaniu z cesarstwem bizantyńskim - był świat barbarzyński.
  • @Arjanek 09:41:44
    Czy ja pisałem, skąd pochodzą cyfry arabskie i kto je wymyślił? Napisałem, że do dzisiaj korzystamy z cyfr arabskich. Od arabów je przejęliśmy.
  • @provincjał 17:23:40
    Coś niesamowitego, prawda.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/bron-matematycznego-razenia/mp0v60s

    Ludzie nie wiedzą jak potężną broń posiadają. To matematyka porządkuje system szybkości cyferkami.

    System dziesiętny opóźnia rozwój europy od początku jego wprowadzenia.
    Wcześniej liczyliśmy tuzinami:)
  • @PiotrZW 09:15:57
    Pan doktór Nowopolski miał łaskawość napisać, że "dobrobyt Zachodu wynika z rabunku kolonialnego". Teza bardzo popularna pośród rusofilów w dojrzałem wieku, ukształtowanych w warunkach peerelu. Filip Jeznach też tak ma, wiela o tem pisał, gdyśmy jeszcze jego bloga czytywali.

    Oni im wtenczas kazywali, pod groźbą rozmaitych kar, kochać ZSRR i nienawidzić zaplutych zachodnich karłów. No i tak już im zostało, podprogowo im beretki system zrył. No i jeszcze nienawiść do Kościoła instytucjonalnego, maskowana jako troska.

    Teza dokora Nowopolskiego raczej nie do obrony. Skoro nawet my, z naszymi siermiężnymi, żołnierskimi umysłami wykapowaliśmy, że rozkwit wczesnych wieków średnich, owo Civitas Dei, które wtenczas powstało na Zachodzie i dopiero potem poczęło gnić, inne miał przyczyny niż ukradzione złoto Inków i innych indianerów, to i pan, emerycie, też to przecież dobrze kapujesz.

    I nie ma co kombinować, że Szarlemań był niecytaty, wtedy wszyscy byli. Na Akwizgranie w katedrach lud pobożny Pana Boga chwalił, gdy na naszym wawelskim pagórku jeszcze żubry się pasały, a księżniczka Ryksa przed śmiercią do Kolonii uciekła, bo na zadupiu w ziemiance nie chciała ducha wyzionąć, wolała wyzionąć pod murowanem sklepieniem.

    Choć mu tu na naszem Pograniczu Zachodu też nie lubiemy, to jednak ucziwym trzeba być i sprawiedliwie wieki zaprzeszłe oceniać, bez kacapskich manipulacji. Pan, jako emeryt, masz czas, możesz o przyczynach rozkwitu Zachodu na swoim blogu cuś mądrego napisać, zamiast doktórowi Nowopolskiemu klakierować.
  • @Pan podporucznik 21:44:14
    "Pan doktór Nowopolski miał łaskawość napisać, że "dobrobyt Zachodu wynika z rabunku kolonialnego". Teza bardzo popularna pośród rusofilów w dojrzałem wieku, ukształtowanych w warunkach peerelu".

    No nie. To, że rusofil napisze tablicę: "Uwaga zły pies" wcale nie znaczy, że mam omijać taką sowiecką propagandę.


    "Teza dokora Nowopolskiego raczej nie do obrony. Skoro nawet my, z naszymi siermiężnymi, żołnierskimi umysłami wykapowaliśmy, że rozkwit wczesnych wieków średnich, owo Civitas Dei, które wtenczas powstało na Zachodzie i dopiero potem poczęło gnić, inne miał przyczyny niż ukradzione złoto Inków i innych indianerów, to i pan, emerycie, też to przecież dobrze kapujesz".

    Złoto Inków to już era nowożytna, a nie wieki średnie. Rozkwit wieków średnich brał się przede wszystkim z braku lichwy. Ta się zaczęła dopiero po rebelii protestanckiej.

    Naszą wspaniałą demokrację szlachecką też zniszczyła dopiero lichwa. Po rebelii Chmielnickiego i potopie zabrakło w Rzeczpospolitej pieniędzy nie z powodu zruinowania kraju, a z tego, że Żydzi dzięki przywilejom zgromadzili uzuskane z lichwy pieniądze i je wytransferowali do banków holenderskich, skąd popłynęły budować dobrobyt USA i do banków pruskich, przez co Prusy szybko wyrosły na mocarstwo, które współdokonało rozbioru Rzeczpospolitej.

    A zachód wciąż ma zyski właśnie z powodu kolonializmu, tylko tyle że on się teraz nazywa korporacjonizm.
    Zresztą zyski iluzoryczne, bo lichwa wciąż trwa i zyski to ma banksterstwo, a obywatele Zachodu to już praktycznie zdemoralizowani bankruci.
  • @Pan podporucznik 21:44:14
    "Pierwsze znane obecnie szkoły, przypominające swym charakterem uniwersytety powstały w czasach starożytnych na obszarze Bliskiego Wschodu, Indii, Chin oraz Grecji. Należała do nich m.in. Akademia Platońska (działająca w latach 387 p.n.e. – 529), chińskie szkoły Shang-Xiang, Taixue i Guozijian oraz uczelnia Nalanda (działająca w latach ok. 500 n.e. – 1193 na obszarze Indii)[4].

    We wczesnym średniowieczu kalifaty arabskie oraz Cesarstwo Bizantyńskie były najwyżej cywilizacyjnie rozwiniętymi obszarami świata[5][6], a Bagdad z Konstantynopolem stały się stolicami ówczesnej nauki. Częściowo sytuacja ta wynikała z faktu, iż Bizancjum oraz świat arabski – w przeciwieństwie do Zachodu – zachowały zdobycze nauki starożytnych Greków, Rzymian i innych ludów (Bizancjum było kontynuacją Cesarstwa Wschodniorzymskiego). W Bagdadzie powstał tzw. „Dom Mądrości” – olbrzymia biblioteka i jednocześnie szkoła filozoficzna[7], w Fezie (obecnie Maroko) od 859 roku działał uniwersytet Al-Karawijjin, a w Kairze uniwersytet Al-Azhar (od 988 r.)[8]. Na uczelniach tych wykładano m.in. teologię, filozofię, logikę i medycynę.

    W tym czasie w Europie Zachodniej nauka była w upadku. Karol Wielki (ok. 800) usiłował stymulować jej rozwój tworząc szkołę pałacową w Akwizgranie, w której uczyli duchowni. Za jego przykładem szli inni władcy europejscy. Kościół Rzymskokatolicki tworzył szkoły klasztorne (m.in. w Auxerre, Reims, St. Gallen, Chartres). Karol Wielki zreformował system szkolnictwa europejskiego podwyższając poziom nauczania w szkołach klasztornych i tworząc szkoły katedralne, zarządził by do nauki w tych szkołach swobodnie dopuszczano świeckich (dotychczas naukę mogli pobierać tylko ludzie przygotowujący się do stanu duchownego). Ustalony program obejmował 7 sztuk wyzwolonych w stopniu niższym-trivium (gramatyka, retoryka, dialektyka) i wyższym quadrivium (arytmetyka, geometria, astronomia i muzyka). W 970 roku Gerbert z Aurillac sprowadził do Europy cyfry arabskie. Mimo tych reform i osiągnięć poziom nauki w Europie był do XI-XII w. bardzo niski, niższy od poziomu nauki greckiej w III w. p.n.e."
    [Wikipedia]
  • @Pan podporucznik 21:44:14
    "Brudny jak chrześcijanin
    Święty Hieronim mawiał, że „ten, którego chrzest oczyści drugi raz myć się nie musi”. Maksyma ta perfekcyjne oddaje stosunek do kąpieli we wczesnym średniowieczu. Pannom zalecano, by korzystały z niej jak najrzadziej, bowiem mycie się miało pozbawić je dziewictwa! Asceci uważali, że podczas kąpieli młode niewiasty zaczną zanadto interesować się swoim ciałem co w połączeniu z gorącą wodą, której przypisywano właściwości afrodyzjaka, pchnie je w ramiona pierwszego lepszego młodzieńca. Dzierlatki żarliwie stosowały się do nauk Kościoła. Kąpieli zażywały najczęściej jedynie z przyczyn zdrowotnych, a do wody wchodziły w ubraniu i to tylko na chwilę.
    Najwięcej wiadomo o zwyczajach mnichów, którym zalecano kąpiel trzy razy do roku. Najbardziej gorliwi mogli jednak z nich zrezygnować w ramach ascezy. Obowiązkowo przed każdym posiłkiem myto natomiast dokładnie ręce. Reguła ta dotyczyła również osób świeckich. (…)
    Z czasem pojawiły się pierwsze poradniki na temat higieny, w których zalecano częste mycie rąk, twarzy oraz płukanie ust. Prawdziwym rewolucjonistą był anonimowy dominikanin, autor podręcznika dla pustelnic „Ancrene Wisse”. Radził on młodym mniszkom by obmywały się, gdy tylko poczują taką potrzebę oraz prały swoje odzienie.
    Poza klasztornymi murami ludzie nadal podchodzili z rezerwą do tych nauk. Średniowiecze śmierdziało do tego stopnia, że nawet św. Tomasz z Akwinu nie potrafił wytrzymać odoru niemytych ciał i zalecił używanie kadzideł w kościele. To właśnie w średniowieczu powstał również zawód „iskarki”, czyli kobiety, która iskała wszy. Ta czynność zresztą była uważana za pieszczoty i dowód miłości jak pisze historyk Georges Vigarello. Co ciekawe uważano, że robactwo lgnie do brudnego ubrania, a nie ciała. Zalecano więc częstą przepierkę, ale mycie już niekoniecznie. Za świerzb u dzieci obwiniano mleko matki, które miało się psuć w ich żołądkach i „nie przetwarzać na dobre soki”. Przyczyn doszukiwano się też w miesiączce, twierdzono bowiem, że wszelkie pełzające po ciele insekty musiały uprzednio wyjść z niego."
    [http://www.fakt.pl/hobby/historia/higiena-dawniej-historia-brudu-jak-w-sredniowieczu-i-sredniowieczu-dbano-o-czystosc/9qhzdpv]
  • @PiotrZW 11:00:01
    Pan zdaje się nie rozumie, kto jest autorem a kto tylko kopistą. Arabowie byli kopistami i to tylko przez stulecie lub dwa, a nawet ci którzy kopiowali tak na prawdę nie byli Semitami. Często byli to np. Persowie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ernest_Renan

    "The Semitic spirit," he writes, "is fundamentally
    antiphilosophical and antiscientific ... there is much talk of an Arabian science and an
    Arabian philosophy, and certainly the Arabs were our teachers during one or two
    centuries; but that was the case simply because the original Hellenic writings were yet
    undiscovered. This whole Arabian science and philosophy was nothing but a wretched
    translation of Hellenic thought and knowledge As soon as authentic Greece stepped
    forth from the shadow, these poor products fell into nothing, and it is not without
    reason that all the authorities on the Renaissance undertake a real crusade against
    them. Moreover we find on closer examination that this Arabian science was in no
    respect Arabian. Not only was its basis purely Hellenic, but among those who devoted
    their energies to the introduction and spread of knowledge, there was not a single
    genuine Semite; they were Spaniards and (in Bagdad) Persians, who made use of the
    prevailing Arabian tongue. It is exactly the same with the philosophical part ascribed to
    the Jews in the Middle Ages; they translated from foreign tongues, nothing more.
    Jewish philosophy is Arabian philosophy; not a single new thought is added. One page
    of Roger Bacon possesses writing * is derived, and "the legend of the handing down of the alphabet
    to the Aryans by the Phoenicians is now discarded for good,"

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930