Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
288 postów 203 komentarze

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Myśląc o III RP w narodowych kategoriach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Praktycznie całość zachodnich „elit”, można określić mianem agenturalnych, czyli działających tylko i wyłącznie w interesie światowej oligarchii finansowej.

W kontekście bieżącej polityki, nasze „elity”, a w ślad za nimi reszta społeczeństwa,  przypomina krótkowidza, który uważnie studiuje „Panoramę Racławicką” z nosem przytkniętym do płótna obrazu.  Dzięki takiej „strategii”, poznają one bardzo wiele bardzo nieistotnych szczegółów i nic z całokształtu obrazu.
 
Na tym tle, pozytywny wyjątek stanowi artykuł[i] Romualda Starosielca, szkicujący globalną sytuację geopolityczną, oraz jej dynamikę,  ze szczególnym uwzględnieniem Rosji i III RP.  W ogólnych zarysach opis odzwierciedla rzeczywistość, jednakowoż autor przeocza kilka ważnych szczegółów, a jak wiadomo „diabeł tkwi w szczegółach”.   Uznając „szczątkową suwerenność” Polski za fakt, traktuje on zachodnie „elity” ( w tym polskie) jak niczym nieskrępowanie w swym postępowaniu. 
 
W okresie rozbiorów Polska nie istniała, a tym samym jej „suwerenność” była równa zero.  Ciągle posiadała jednak elity, jakkolwiek ułomne, to jednak w swym głównym nurcie myślące kategoriami Polskiej Racji Stanu.
 
Dziś, praktycznie całość zachodnich „elit”, można określić mianem agenturalnych, czyli działających tylko i wyłącznie w interesie światowej oligarchii finansowej.  Jeśli rację stanu zdefiniować jako interes danego społeczeństwa, to żadna z zachodnich ekip nie realizuje tejże, włączając w to autentycznego suwerena, jakim mienią się być Stany Zjednoczone.  Niekończące się kosztowne wojny i chaos nie leży w interesie amerykańskich obywateli, tak jak wojna ekonomiczna z Rosją szkodzi interesom III RP . Pozycja unijnej carycy Merkel w aspekcie problemu „uchodźców” uderza w najżywotniejsze interesy Niemców, a pomimo to jest bezwzględnie wdrażana w życie.
 
Dzisiejsze zachodnie „elity” można przyrównać do piramidy marionetek.  Stojące wyżej w hierarchii (jak Obama) pociągają za sznurki tych stojących niżej (np. Merkel, Cameron).  Na samym dole znajdują się „przywódcy” takich państw jak III RP, którymi manipuluje we własnych interesach każdy znajdujący się wyżej w hierarchii.  Stąd też „polityka”  wszystkich głównych „partii”  III RP, w przeciągu całej jej żałosnej egzystencji, wygląda tak chaotycznie i nieudolnie.  Bowiem myślą przewodnią tejże, nie jawi się Polska Racja Stanu, choćby najgłupiej zdefiniowana, ale interesy wszystkich stojących wyżej w opisanym systemie nowego porządku światowego (NWO).  Truizmem jest stwierdzenie, że jakiekolwiek oczekiwania społeczne  od tak skonstruowanego systemu politycznego są mrzonką.
 
Wszelkie wskazówki dawane społeczeństwu III RP , można porównać z domaganiem się wykonywania akrobatycznych figur od człowieka zakutego w zbroję.
 
Jafe Arnold, w swym artykule pt.[ii]” Whither Europe?” kreśli pesymistyczne alternatywy rozwoju sytuacji:
To maintain its empire, the US wants and needs either a colonized Europe or a destabilized, no-man’s-land Europe….
The darkness engulfing Europe is not the shadow of its own injustices, but the despair of an assisted suicide, a shove into the abyss courtesy of Europe’s treacherous offspring, the American superpower…
Stuck in the cycle of liberalism and capital’s atomization and alienation, not only is the reflection in the mirror becoming invisible, but the bigger picture escapes view altogether.
 
Dla utrzymania swego imperium Stany Zjednoczone (czytaj oligarchia finansowa) potrzebują  albo skolonizowanej Europy, albo zamienionej w strefę niczyją.
Ciemne chmury zbierające się nad Europą nie wynikają z jej własnej nieuczciwości, ale mają znamiona wspomaganego samobójstwa, rzucenia w przepaść przez jej zdradzieckiego potomka, amerykańskie supermocarstwo.
Zaklinowana w cyklu liberalizmu, kapitałowej atomizacji i alienacji, nie tylko zatraca swój własny wizerunek, ale także obraz szerszego kontekstu.
 
W odniesieniu do naszego społeczeństwa, uwagi autora wydają się być szczególnie celne:
The Polish apple farmer, warned of impending “Russian aggression” and restricted to the trenches of the cordon sanitaire, doesn’t understand why he has to give away the fruits of his labor for free to American soldiers.
 
Polski rolnik, straszony nieuniknioną “rosyjską agresją” i ograniczony okopami cordon sanitaire, nie może pojąć czemu ma oddawać owoce swej pracy darmo amerykańskiemu żołnierzowi.
 
Powyższa sentencja ma naturalnie czysto symboliczny charakter, stwierdzając oczywisty fakt ciągłego rabunku społeczeństwa III RP przez zachodniego okupanta. 
 
Natomiast retoryczne pytanie jakie zadaje autor, powinno dać wiele do myślenia naszemu społeczeństwu, oczywiście przy założeniu że chce ono w ogóle  myśleć:
 
How can a nation fight against neocolonialism if it does not recognize itself?
Jak społeczeństwo  może walczyć z neokolonializmem, jeśli samo nie uznaje siebie za naród?
 
I tu dochodzimy do sedna sprawy.  Aby móc wprowadzić w życie jakikolwiek  program polityczny trzeba:
-zerwać paraliżującą społeczeństwo „zbroję” w postaci zdradzieckich „elit”;
-odbudować poczucie narodowej tożsamości daleko poza, na ukraińską modłę, prymitywną nienawiść do Rosji i Rosjan.
 
 

[ii] http://katehon.com/article/whither-europe 

KOMENTARZE

  • Podziekowanie
    Niestety jesteśmy zasłabli by ten pociąg zatrzymać, ale możemy go wykoleić.
    Proszę zobaczyć ilu Niemców protestowało przeciw decyzji Merkel odnośnie unii handlowej z USA. Broniąc się przed zalewem modyfikowanych genetycznie i skażonych pestycydami Monsanto płodów rolnych. Jak to ma się do Polski. Polscy jak barany siedzą cicho mimo, że utracili już dzięki polityce rynek wschodni.
  • Elity i elity na okrągło...
    Toć to już pan lata całe o tym braku elit trąbisz, Nowopolski. W tem czasie, jakbyś pan się do roboty przyłożył, to sam byś pan dawno zdołał potomstwo spłodzić i je elitarnie wychować, na pożytek Ojczyźnie. A pan nic, ino piłujesz i piłujesz, że elit brak. Toż to ocipieć od tej monotonii idzie.

    Na takiej Germanii też elit nie ma, i jakoś ciągną. I nawet Europę gospodarczo zawojowali, czwartą Rzeszę w postaci Chujni Jewropejskiej ustanowiwszy. A chyba nie powisz pan, że ludzie u nas od przeciętnego Helmuta głupsi są. Na całym Świecie bożym głubszego nad Helmuta nie znajdzie, a elity u nich sam pan se w ichnich gazetach pooglądaj, jakie są. Pedał o ospowatej facjacie, co w zeszłym tygodniu umarł był a za życia za ministra od Zagranicy robił, pół tuzina ministrów ze sfałszowanymi doktoratami, a tem wszystkim kieruje córa agenta, wychowanica dederowskiego hitelrjugend, elitarna jak onuce mojego kaprala-konfidenta.

    A w takiej Ameryce to jeszcze gorzej. Na manewrach teraz wiela żeśmy się z sojusznikami, pożal się Panie Boże, kontaktów nazawięzywali. Przeciętny amerykański oficer dowodzący, stopnia średniego jako i my jesteśmy, głubszy jest od naszego owczarka z majdanu. Wiedza fachowa wytresowana, owszem, wiedza ogólna jak u debila. Aż wstyd powiedzić, co oni z nimi w ichnim procesie szkolenia uczynili. A im wyższa szarża, tym gorzej, tym więcej durnoty z pyska emanuje. Tak, że elit u nich też nie ma, a jakoś globusem całym trzęsą.

    A i u nas na jednostce elit nie ma. Bo my tu wszyscy jak elita jesteśmy, prymus inter pares, innych elit nam nie trzeba. Jak który chłopak bardziej wyskokowy jest, to się go na kurs snajperski posyła i potem wraca do linii, ale już wypstrykany i spokojniejszy.

    Tak więc, panie Nowopolski, coś pan ściemnia z tymi elitami. Bo niby co one miałyby robić? Artykuła pisać i na sympozjach dupą siedzieć? Jakież konkretnie elitarne działania miałyby te elity podjąć? Protest wystosować do władz? Podpalić się pod Sejmem? Z innymi elitami zza granicy spotykać by się nie mogły, bo ich tam nie ma, jak wskazano wyżej. Byłybyż to więc elity osamotnione. To tak, jakbyś pan pojazd pancerny w teren bez oflankowania wypuścił. Zaraz ugrzęźnie i byle granat pod gąsienicą go unieruchomi. Nie panie, Nowopolski. Teraz jest czas wojenny, wojna hybrydowa na albowiem całego się toczy, a czas wojenny nie elity, lecz masa się liczy. My, znaczy się, obywatele prawi, dobrzy normalni Polacy. Z elitami to ino kłopot jest.
  • Nie-boski plan
    A więc poddanie się aksjomatom liberalizmu ostatecznie przypieczętowało koniec historii i to nie tylko europejskiej historii, ale dziejów świata. Jednak ów koniec nie oznacza euforystycznego osiągnięcie ideału Fukuyamy, tylko otarcie się o głębie i mroki Tartaru, z których może nie być już powrotu (Paradygmat Końca, A. Dugina).


    Stwierdzenie "Dzisiejsze zachodnie „elity” można przyrównać do piramidy marionetek" mówi obrazowo o rzeczywistości realnej i istniejącej. O ile zdajemy sobie sprawę, gdzie w tej piramidzie może być Obama i w którym miejscu stoją nasi przywódcy, tak odnalezienie w tym schemacie pozycji Putina byłoby już trudniejsze. A na pytanie, kto lub co jest najwyższym punktem tej piramidy, niewielu z nas potrafi z całą pewnością odpowiedzieć. Daje się jednak zauważyć, że na samym szczycie usadowił się "byt" , który nie tylko pociąga za sznurki z "marionetkami", ale również pragnie osiągnąć wszechmogący i wszechwiedzący status - równy tylko Bogu.
  • @Fischer 13:33:58
    Tego pociągu nie da się już wykoleić po podpisaniu umowy TTiP. "Patriotyczny" PiS jest zagorzałym zwolennikiem wolnego handlu z USA. W czasie spotkania w Amerykańskiej Izbie Handlu, Tadeusz Morawiecki wypowiedział się za bardziej zaawansowaną wersją umowy, pomimo że to oznacza większe bezrobocie dla Polski i katastrofę w rolnictwie.

    Z inicjatywy Forum Ruchu Europejskiego i Ambasady Brytyjskiej przeprowadzono badania w różnych sektorach polskiej gospodarki, których wyniki zostały opublikowane w formie internetowej: http://admin.www.irwirpan.waw.pl/dir_upload/site/files/TTIP.pdf

    Wielka oszczędność w słowa charakteryzuje tą ważną publikację. Eksperci od spraw ekonomii stwierdzili, że " realizacja umowy może spowodować efekt przesunięcia zasobów produkcyjnych do sektorów przemysłowych przy jednoczesnym spadku produkcji rolnej i spożywczej."

    Jednak polska gospodarka jest głównie oparta na rolnictwie, a nie na przemyśle. Stany Zjednoczone to największy na świecie producent najgorszej jakościowo i najtańszej żywności, która, po podpisaniu umowy TTIP, będzie wprowadzona na rynki europejskie. Nie mamy już przemysłu, a wkrótce nie będziemy mieli rolnictwa.

    Eksperci ocenili, że "eksport polskich towarów przemysłowych do USA pozostanie niewielki, choć można jednak oczekiwać wzmocnienia jego dynamiki." Chodzi tutaj dokładnie o eksport części silników turboodrzutowych lub turbośmigłowych, oraz turbin gazowych. O eksporcie polskiej żywności do USA nie ma nawet mowy. A i ogólne straty, których naukowcy nie są jeszcze w stanie ocenić, określane są jako "niewielkie" dla polskiej gospodarki. Może i niewielkie, ale to tylko z europejskiego i brytyjskiego punktu widzenia.

    Czy polscy rolnicy są uświadomieni? Czy nie powinni już reagować na te wieści? To przecież w większości rolnicy głosowali na PiS.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031