Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
312 postów 233 komentarze

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

III RP w obliczu intensyfikacji zjawisk migracyjnych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na pierwszy rzut oka widać, że modelem rozwoju III RP w drugim wydaniu rządów PiSu, nie jest już, jak w pierwszym, mityczna IV RP, ale… dzisiejsza Ukraina.

Problemy migracji stanowią dziś zasadnicze egzystencjalne zagadnienie zachodniego świata.   W krytycznym stopniu dotyczy to również III RP, będącej kolonią Unii Europejskiej.

 
 
„Nowe, patriotyczne władze” zachęcają Polonię do powrotu[i] do kraju.  Ci z emigrantów, którzy nie zatracili jeszcze zdolności zapamiętywania,  powinni przywołać „znamienitą” postać Donalda Tuska, który kilka lat temu obiecywał Polonii „zieloną wyspę” i inne gruszki na wierzbie.  Fakt, że robił to w okresie kampanii wyborczej tłumaczy motywy jego postępowania.  Dziś konsumuje on „uczciwie zarobione” judaszowe srebrniki na prominentnym unijnym stanowisku, a z kolejnymi obiecankami do emigrantów wyruszyli panowie „ministrowie” MSZ i MON[ii].  Tyle, że tym razem wybory już się zakończyły. Cóż więc motywuje naszych „patriotycznych ministrów”?  W charakterze odpowiedzi pozwolę sobie przytoczyć cytaty z mej poprzedniej publikacji[iii]:
 
„III RP posiada jedynie szczątkową zawodową armię, pozbawioną na dodatek znaczącego uzbrojenia.  W takiej sytuacji każda myśl o wojnie kwalifikuje się do kategorii szaleństwa…. Mało tego, kraj pozbawiony jest nawet poborowych, których można by zmobilizować w przypadku konfliktu zbrojnego!  Wszyscy przecież wyemigrowali za chlebem.”

 
 
Pisząc te słowa 17 stycznia, nawet nie przypuszczałem, że 20 tytuły relacji z prac „ministrów” III RP będą następujące:  „Waszczykowski zachęca Polaków do powrotów. Macierewicz dodaje: armia też na was czeka (http://www.tvn24.pl).

 
 
Na pierwszy rzut oka widać, że modelem rozwoju III RP w drugim wydaniu rządów PiSu, nie jest już, jak w pierwszym, mityczna IV RP, ale… dzisiejsza Ukraina, czyli, wyrażając się dosadnie: panowie na wojnę z rosyjskim „agresorem”, a panie do unijnych burdelów.  Już dziś holenderskie prostytutki niepokoją się konkurencją ze strony tanich i pięknych Ukrainek, co wpływa na anty-ukraińskie nastroje przed narodowym referendum dotyczącym asocjacji tego kraju z UE.[iv]

 
 
Również Niemcy odnoszą się dość sceptycznie do perspektywy ukraińskiej emigracji, witając pierwszych przyjezdnych informacjami takiego rodzaju: „Sorry, the Poles have already taken all the best toilet cleaning jobs in Germany”.

 
 
W odniesieniu do drugiej kategorii emigrantów, klasyfikowanych jako tzw.  „uchodźcy”, sytuacja przedstawia się diametralnie inaczej.  Pomimo obaw znacznej części zachodnich społeczeństw, „elity” zdeterminowane są kontynuować przyjmowanie islamskich „gości”.  Sytuacja takowa nosi wszelkie znamiona zdrady stanu, której dokonują „elity” każdego państwa z osobna i Unii jako całości. 

 
 
Niestety i tu III RP nie jest wyjątkiem.  Pomimo pokrętnych manewrów, obecne „władze” dostosują się do „unijnych wymagań”.   W „porozumieniu ponad podziałami” społeczeństwo polskie „formowane” już jest w kierunku akceptacji „drogich gości”.  Będąc w ostatnią niedzielę na mszy w jednym z krakowskich kościołów zobligowany byłem do modlenia się wraz z pozostałymi wiernymi o dobre przyjęcie i pomyślność „uciekinierów” w naszej Ojczyźnie.  Chodząc do polskich kościołów w każdą niedzielę, przez ostatnie ćwierćwiecze ANI RAZU nie usłyszałem modłów za pomyślność i powrót do kraju milionów naszych obywateli-emigrantów.  To że polskiemu kościołowi obojętny jest los Polaków, to niewątpliwie przykre, ale czyż, pomimo to,  nie jest słuszne życzenie pomyślności islamskim „uciekinierom”?  Problem tkwi w eufemizmach.  Obecni islamscy „uciekinierzy” to w 80% agresorzy – młodzi mężczyźni gotowi na dżihad.  Niczego nie zmienia fakt, że będą nam podrzynać gardła nożami, a nie bombardować z samolotów.  Życzenia „pomyślności” słane dziś w ich kierunku, to jakby, per analogiam,  we wrześniu 1939 roku wzywać do modlitwy za pomyślność żołnierzy Wehrmachtu[v].

 
 
Opisane w niniejszej publikacji działania i postawy naszych „elit” nie pozostawiają cienia wątpliwości co do faktu zdrady, jaką kontynuują one w stosunku do Narodu Polskiego. 

 
 
Niestety, zapewne w obawie przed przerażającą rzeczywistością, przygniatająca większość społeczeństwa III RP woli nie wychylać się ze stworzonego dlań „matrixa”[vi].  Tak więc, gdy świat stoi na progu fundamentalnych zmian, polskojęzyczny „europejczyk”, pucując unijne wychodki, będzie się nadal delektował  swą „europejskością”, stanowiącą swoiste antidotum na jego głęboki kompleks niższości w stosunku do całej reszty świata.  Sytuacja takowa w pełni zadawala, zarówno „polskie elity”, jak i ich zagranicznych sponsorów.
 
 
 

[vi] https://en.wikipedia.org/wiki/The_Matrix 

KOMENTARZE

  • Przeżyliśmy potop szwedzki a potem sowiecki...
    ...to i kozią zarazę się powstrzyma. Ale potem, bo na razie koziojebcy na naszą korzyść działają. Wiążą siły przeciwnika na Zachodzie. Niemry na ruchanie wydane zostały, by pierwszy front muzułmański powstrzymać.

    Na jakiś czas to pomoże, do wiosny dzicz muzułmańska będzie miała zajęcie. Dopiero tak gdzieś w połowie roku bieżącego seksualne zabawki niemieckie i szwedzkie znudzą się kozim synom i zaczną na nas się szykować. A my wtenczas już gotowi będziemy.

    Bo nie jest tak, jak pan piszesz, że nasza armia w rozkładzie. Ruska armia leży na łopatkach, miesiącami żołdu nie dostają (niemożliwem jest, żebyś pan artykułów pana Ściosa bez dekretu nie czytywał), a i niemiecka armia praktycznie już nie istnieje. Nasze chłopaki mają się dobrze, może im tylko medialnych sukcesów brakuje, ale w razie czego liczyłbym raczej na nas, niż na kacapów. Morale ludzie moi mają wysokie, a bieda, która jak wiadomo szlachetne natury uskrzydla, przydaje im polotu i determinacji. Czego o spedalonych SSojusznikach z nato powiedzieć nie można. Gdy w połowie tego roku do działań bojowych dojdzie, postaraj się pan pozostawać wraz z rodziną w pobliżu polskiego garnizonu, tam zawsze jest szansa przetrwania.

    Nie jest też prawdą, że modłów za Rodakami na obczyźnie się nie odprawia. My tutaj, na naszej jednostce, gdzie wiarę naszą podług trydycyjnej obserwancji praktykujemy, dnia każdego jedną dziesiątke Różańca w emigranckiej intencji odprawiamy.

    Nie siej więc pan tutaj na łamach defetyzmu i czarmowidztwa, Nowopolski. Lepszej sytuacji geopolitycznej nasza Ojczyzna w dziejach swych nie miała. Niemiec leży, kacap bankrutuje, koziojebce Europę szturmują, a my ino odczekać musimy i w odpowiednim czasie z odsieczą przyjść. U nas na Klubie Oficeskim każdego wieczora chłopaki ze szczęścia piją, że dobry Pan Bóg żołnierzom łaskę Swą wielką okazał i w prawdziwej religijnej wojnie brać udział dozwolił, całkiem, jak u Sienkiewicza Henryka. Ech, Nowopolski, jak to pięknie będzie, gdy już na wiosnę na koziojebców wyruszymy!
  • @Pan podporucznik 13:07:47
    Przyjmuję ten komentarz w charakterze deklaracji wysokiego morale Wojska Polskiego. Nie mam powodu nie wierzyć, gdy otrzymuje informacje od Was , czyli z pierwszej ręki.

    Co do Ściosa, to obiło mi się to nazwisko o uszy, tyle że informacje o rosyjskiej armii ma z przed dwudziestu lat , lub być może pracuje dla kogo trzeba. A najprawdopodobniej i jedno i drugie.

    Osobiście czytuję opinie niezależnych ekspertów, czasem nawet z Pentagonu i nawet oni zaczynają przyznawać wyższość rosyjskiej armii nad ich własnymi patałachami i to nie tylko w sferze ludzkiej, ale i uzbrojeniu. Potwierdzają to sukcesy w Syrii. Od czasów Putina, armia Federacji została zmodernizowana, jest już zawodową i żołd dostają na czas. Co prawda zachodnie (w tym polskojęzyczne) media dalej kłamią na potęgę, ale ani Rosja nie jest już ZSRR, ani jej armia sowieckim wrakiem.

    Taka jest prawda, ale ogłupiałe polskie społeczeństwo nie może tego pojąć, między innymi dzięki takim „Polakom” jak Ścios i wielu innych, bo są to przeważnie albo obcy najemnicy, albo pospolici głupcy. I nie jest to czarnowidztwo, ale stwierdzenie faktu, który w prostej linii wynika z braku narodowych elit- to już przerabialiśmy. Nie ma elit, to nie ma też polskich elitarnych politologów i publicystów, to jest logiczne.
  • @Pan podporucznik 13:07:47
    Jeszcze jedno!

    Proszę jeszcze nie zapominać, że Ścios, inni obecni PiS-owscy „patrioci”, wydają z siebie ogromną ilość „patriotycznej” retoryki, a nawet pozorowanych „patriotycznych” działań. Muszą się sporo natrudzić, by uzyskać zaufanie ofiary, czyli naiwnego polskiego społeczeństwa, nie umiejącego spojrzeć głębiej i łykającego tą retorykę jak gęś jedzenie przed zarżnięciem.

    Między innymi po to napisałem ten artykuł, by pokazać owe mechanizmy manipulacyjne.

    Ukraina jest jeszcze lepszym przykładem. Dzięki wyjątkowemu prymitywizmowi społeczeństwa, zachód nie wysila się tak jak w Polsce, przez co manipulacja widoczna jest gołym okiem. Czy banderowskie pokrzykiwania o wielkości ukraińskiego „narodu” i wojna na Donbasie służą dobru społeczeństwa? Nie, to oczywiste. Zarówno państwo, jaki i społeczeństwo ginie, ale o to im chodzi.
    Celem zachodu jest zniszczenie Słowian. Mężczyźni mają się nawzajem wymordować, a kobiety służyć w zachodnich burdelach i muzułmańskich haremach. Po co reaktywować KL Auschwitz?
  • "A my myśleli, że to śmieci, że to gówno z nieba leci, a to sowieci, sowieci..."
    To mówisz pan, Nowopolski, że kacap się zmodernizował? Patrz pan, jak to u nas na zadupiu przygranicznym człowiek od informacji odcięty. Bo do nas ino takie info doszło, przez samego Putera zapodane wielokrotnie, że program modernizacji armii na później odłożony, bo obecnie piniędzy nima. I że jak na razie, ichnia modernizacja na tem polega, że stare graty wycofują i starych kacapów z wyższymi oficerskimi szarżami na emerytury wywalają.

    Ale nawet, jakby oni sprzęt i materiał fajny mieli, to i tak nie zamienilibyśmy się z niemi. Wojna na Afganistanie przerżnięta, pierwsza wojna czeczeńska przerżnięta, wojna na Gruzji przerżnięta, słaby performenc mają, jak na "nowoczesną" armię. A na Syrii, panie Nowopolski, to już nikt chyba nie zdoła się połapać, na dzień dzisiejszy, kto kogo i jak mocno bije. Sytuacja poza kontrolą jest, za wcześnie na bilanse.

    My tu w każdem razie kacapom materiału i metodyki nie zazdrościmy. Wręcz przeciwnie, szkoda nam chłopaków, choć to po części nieochrzczone pogaństwo, niewiele lepsze od koziojebców zza Odry. W każdem razie, bilans gwałceń podobny mają.

    Diedowszczyzna u nich na koszarach jest na porządku dziennym, a technika też szwankuje. Aleśmy tu na jednostce uciechę mieli, gdy ichni czołg nowy, "Armata", ozdoba ruskiej armii i cud techniki, na defiladzie niedawno wziął i się zepsuł, a Puter nerwowo rączkami machał, by te sto ton złomu ktoś mu z Placu Czerwonego odholował. Na tubie sam pan se możesz fajne filmiki o tem zdarzeniu symbolicznym pooglądać.

    Nie, panie Nowopolski. Na ruskich nie masz pan co liczyć, oni Europy przed koziojebcami nie uratują. Na nas niech pan raczej stawia (ale tu też bez gwarancji).
  • @Pan podporucznik 21:23:26
    Ja "na Ruskich nie liczę" tylko zwracam uwagę by ich nie lekceważyć, jak to robią Polacy pod wpływem prymitywnej żydowskiej propagandy. Nawet, najgorszy wariant, że będzie to nasz przeciwnik, zmusza od obiektywnej oceny. A twarde dowody ich militarnej siły i sukcesów w Syrii są nie do podważenia . Przyznaje to nawet Pentagon, w niedawnym raporcie oceniając, że terytorium pod-kontrolne Kalifatowi zmniejszyło się przez ostatnie 4 miesiące o 60%. Rosjanie co miesiąc robią odprawy w sztabie generalnym, na które zapraszają akredytowanych wojskowych atasze, jak również zagranicznych dziennikarzy. Demonstrują zdjęcia satelitarne i lotnicze, wykazy zniszczonych celów, jak również swój sprzęt wojenny, w tym też wspomnianą Armatę. Jeśli to wszystko to "kacapska mistyfikacja", to fachowcy z ataszatów powinni to zdemaskować, a nie z rozbieganymi świńskimi oczkami nagrywać na swe telefony komórkowe.

    Wiedzę o stanie rosyjskiej armii powinni mieć również w kontrwywiadzie WP, ale "panowie oficerowie", oprócz spijania koniaczków (co za kultura-za kacapa chlali tylko wódę) i grania w salonowca, ograniczają swą wiedzę, do tego co przekazuje im z sąsiedniego gabinetu ich oficer prowadzący z CIA.

    I dlatego też nie bardzo chce mi się wierzyć w potęgę WP. Obym się mylił! Ale jak przyjdzie czas, to skonfrontujemy te deklaracje z efektami działania.

    Muszę przyznać, że nasza dyskusja działa na mnie inspirująco, więc zamiast się dalej rozwlekać, jak znajdę chwilę wolnego czasu, napiszę artykuł dokładniej odsłaniający taktykę i machinacje Zachodu na dzisiejszym teatrze zmagań.

    Pozdrawiam!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031