Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
299 postów 218 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Koniec dominacji zachodu, czas wielkich rozliczeń

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Islam przychodzi by podbić Niemcy, czy tego chcecie czy nie… nie przy pomocy wojny, ale dzięki prokreacji.

 Zaostrzający się konflikt zachodu z Rosją wyhamował dynamikę „miękkiego” podboju globu w ramach „nowego porządku świata” (NWO).  Fakt ten powoduje coraz większą wściekłość Waszyngtonu i jego sojuszników, oraz nakręcanie spirali konfrontacji w tym wstępnym okresie III Wojny Światowej, która toczy się jak na razie przy pomocy pośredników (tzw. proxy war[i]).

 
Kolejnymi krokami w kierunku bezpośredniego konfliktu mocarstw jest wysłanie pierwszego oddziału amerykańskich wojsk lądowych do Syrii[ii], oraz zniszczenie rosyjskiego samolotu na Synaju[iii] z 224 osobami na pokładzie.  Co prawda zarówno Rosja jak i Egipt zaprzeczają oficjalnie takiej wersji katastrofy, to jednak cały dotychczasowy materiał faktograficzny na taki wariant wskazuje.  Katastrofalny rozpad samolotu na wysokości podróżnej jest niezwykle rzadki i możliwy jedynie w wyniku eksplozji na pokładzie.  Według dostępnych informacji[iv] samolot rozpadł się na dwie części w wyniku detonacji.  Sugeruje to ogromny rozrzut jego fragmentów na powierzchni ziemi, oraz fakt, że wielu pasażerów zostało pozbawionych kończyn.
 
Co prawda jeszcze 8 października, na szczycie NATO w Brukseli, amerykański sekretarz obrony Ashton Carter odgrażał się, że Rosja zapłaci ofiarami za swą działalność w Syrii[v], to jednak nikt nie przypuszczał, że zachód posunie się do mordowania bezbronnych cywili, kobiet i dzieci. 
 
Dodatkowego „smaczku” w tej sprawie dodaje fakt, że zamach miał miejsce 31 października, w dniu pogańskiego święta Halloween[vi] , przywleczonego do USA przez irlandzkich pastuchów,  którego barbarzyńskie i zbrodnicze przesłanie rozpełzło się już po całym „cywilizowanym” zachodnim świecie.  Aby nie było żadnych wątpliwości, kto stoi za zamachem, pierwszym oficjelem, który natychmiast po katastrofie  złożył Rosji „kondolencje”, był amerykański sekretarz stanu John Kerry.  Tak więc wykonawcami byli muzułmanie, ale kierowani z USA.  Nie ulega wątpliwości, że Rosja postara się odwdzięczyć „pięknym za nadobne” i odpowiednio zrewanżuje się Waszyngtonowi i jego wasalom, co spowoduje dalszą eskalację konfliktu.
 
Konflikt ten generuje coraz więcej uchodźców, którzy zalewają Europę.  I oni też mają swe jasno zdefiniowane cele.   Jakie one są nietrudno zgadnąć, ale by postawić przysłowiową kropkę nad i załączam poniższe przesłanie niemieckiego muzułmanina do jego germańskich współobywateli”:


 
 
 
 
Islam przychodzi by podbić Niemcy, czy tego chcecie czy nie… nie przy pomocy wojny, ale dzięki prokreacji.  Muzułmanie mają po 7-8 dzieci, w przeciwieństwie do Niemców.  Lecz nie tylko dlatego.  Wasze córki będą wychodzić za brodatych muzułmanów i nosić hidźaby a ich synowie  będą już brodaci.   Muzułmanie będą mieć po cztery żony i 27 dzieci, podczas gdy Niemcy mają po jednym dziecku i psie!  Niemcy zbyt długo wykorzystywali muzułmanów, tylko po to by mogli rozpierać się w swych mercedesach.  Dziś nadchodzi islam  i wasze córki będą nosić hidźaby!  Już widzę wasze nienawistne spojrzenia![vii]
 
Nie ulega wątpliwości, że dla zachodu nadszedł czas rozliczeń.  Wszystkie zbrodnie, które pod przykrywką hipokryzji dokonywał przez stulecia zaczynają doń wracać jak bumerang.   Trudno prorokować,  jaki będzie finał tego „rozliczenia”.  Jeśli jednak nie zakończy się kataklizmem wojny nuklearnej i Polska przetrwa, to trzeba będzie zabrać się za Jej naprawę.  Aby tego dokonać, trzeba zdawać sobie sprawę z  obecnych realiów, bez względu na to jak bardzo bolesne by one nie były.
 
W odniesieniu do III RP, scenariusz naszkicowany powyżej przez naszego muzułmańskiego przyjaciela, najłatwiej określić tytułem znanego amerykańskiego filmu  „Back to the Future”[viii].  Bowiem od dawna już nasze „urocze panie”  obsługują muzułmanów w haremach, burdelach i wszelakich innych wiązkach na terenie Unii i poza nią, nie wahając rodzić im licznego potomstwa.  Nasi „europejscy panowie” zajmują się pucowaniem niemieckich mercedesów, zadawalając się poczuciem przynależności do „ekskluzywnego klubu bogatych”  i przekonaniem o swej prawdziwie „europejskiej tolerancji”, oraz otwarciu na „ubogacające multi-kulti”.
 
Polacy  nigdy nie wykorzystywali muzułmanów, czy kogokolwiek innego, zadawalając się rolą permanentnej ofiary, ale dzięki niestrudzonej „pracy u podstaw” krajowych „elit” i koszernych mediów, fakty te nie są im znane. Po ćwierćwieczu tresury, społeczeństwo jest w znacznym stopniu wynarodowione, a prawie w całości dokumentnie otumanione i zdemoralizowane. 
 
W wytworzeniu tych „owoców”, mało widoczną, lecz kluczową rolę odgrywa kościół. W imię „chrześcijańskich wartości” zachęca on swe owieczki do dosłownego wypełniania niektórych nakazów Pisma Świętego, takich jak: „jeśli zabrali ci suknię oddaj jeszcze swą koszulę”, lub „Jeśli cię spoliczkowali nadstaw drugi policzek”, itd.  Niestrudzenie przypomina też wiernym o koniecznym dla chrześcijanina obowiązku wybaczania swym oprawcom.  Ani słowem nie  wspomina jednak o konieczności tych ostatnich przyznania się do winy, „szczerego postanowienia poprawy”, zadośćuczynienia ofiarom i unikaniu tych grzechów w przyszłości.  Nie! Polak-Katolik ma służyć zawsze wszystkim, przebaczać zawsze wszystkim, nawet tym którzy do win się nie przyznają, o przebaczenie nie proszą i dalej kontynuują swą zbrodniczą działalność. Nasi  „pasterze” dywagują nad problemem rozwodów w polskich rodzinach, ale ani słowem nie zająkną się na temat masowych związków Polek z muzułmanami, które do kategorii „sakramentalnych” się nie kwalifikują!  W mym odczuciu, hierarchowie kościoła reprezentują najbardziej wysublimowaną formę zła, czyli wyrażając się kolokwialnie: szatana przyodzianego w szaty Chrystusa.
 
Ponieważ wielkie tąpnięcie zbliża się szybko i nieuchronnie, watro zdać sobie sprawę z powyższych szokujących faktów i zacząć przygotowywać się do procesu sanacji, czyli:
1.Odebrania naszej Ojczyzny okupantowi, którego reprezentują w III RP jej „elity”;
2.Oraz odwojowania z rąk szatana (hierarchów)  Kościoła Chrystusowego, który my wszyscy stanowimy. 
 
Ponieważ są to zbożne dzieła, należy ufać w pomoc Opatrzności i z nadzieją wyczekiwać nadchodzącej dramatycznej przyszłości.


[i] https://en.wikipedia.org/wiki/Proxy_war
[ii] http://edition.cnn.com/2015/10/30/politics/syria-troops-special-operations-forces/
[iii] https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Kogalymavia_9268
[iv] http://www.eutimes.net/2015/11/evidence-reveals-bomb-took-down-russian-flight-over-sinai/
[v] http://www.theguardian.com/world/2015/oct/08/russia-pay-price-syrian-airstrikes-ashton-carter-us-defence-secretary
[vi] http://www.calendardate.com/halloween.htm
[viii] https://en.wikipedia.org/wiki/Back_to_the_Future

KOMENTARZE

  • Tekst rewelacja
    Dr Ignacy Nowopolski regularnie wyraża moje myśli, to, czego sam nie zdążę lub nie potrafię napisać. W jednym tylko tekście palnął głupstwo i to całkiem niedawno. W tym, gdzie napisał o operacji głowy B. Obamy - że niby mamy do czynienia z zombi. Co ja mam z tym Pana wyskokiem robić Panie Doktorze? To każe ostrożnie podchodzić do Pańskich tez.

    Co do niniejszego tekstu, to uważam, że muzułmanie, Turcy, Marokańczycy i inni, stanowili w ostatnich dekadach zachodni proletariat. Dzięki temu, ze podejmowali się najgorszych prac, Niemcy, Francuzi i inni mogli żyć, prawie jako całe narody, na poziomie klasy średniej. Własne domy, wczasy w egzotycznych krajach, twórcze, rozwijające intelektualnie prace, możliwość korzystania z wysokiej kultury itp. "Czas rozliczeń" to czas wymierzania dziejowej sprawiedliwości.
  • @PiotrZW 22:09:31
    Co do Obamy, to podałem informację, jako ciekawostkę, choć szramy na głowie sugerują, że mogli mu wszczepić jakiegoś kontrolnego czipa. To już jest na porządku dziennym w USA.
  • Autor
    W panstwach BW jest zwyczajowe prawo zemsty czyli jezeli zostanie zabita osoba z rodziny cala rodzina ma za punkt honoru zabic napastnika.
    Ameryka ze swoimi sojusznikami(takze Polska) zabily wiele milionow niewinnych ludzi w panstwach arabskich zmuszajac ich do wypelnienia prawa zwyczajowego.
  • @Autor
    Co do muzułmanów, to zgoda - stwarzają śmiertelne zagrożenie dla Europejczyków, natomiast odnośnie Kościoła, to pisze Pan głupoty:

    "W wytworzeniu tych „owoców”, mało widoczną, lecz kluczową rolę odgrywa kościół. W imię „chrześcijańskich wartości” zachęca on swe owieczki do dosłownego wypełniania niektórych nakazów Pisma Świętego, takich jak: „jeśli zabrali ci suknię oddaj jeszcze swą koszulę”, lub „Jeśli cię spoliczkowali nadstaw drugi policzek”, itd. Niestrudzenie przypomina też wiernym o koniecznym dla chrześcijanina obowiązku wybaczania swym oprawcom".

    Pan się oczytał lewackiej, antykościelnej propagandy, a teraz to pisze na poważnie.

    Regularnie chodzę do kościoła i nigdy nic takiego nie słyszałem. Wszystkie trzy powyższe tematy mają w nauczaniu Kościoła zupełnie inny - nie bierny, a aktywny, "wojowniczy" wręcz wydźwięk. Wydźwięk obrony racji wyższego rzędu, patrzenia w pierwszej kolejności na wartości, a w drugiej na potrzeby
    Chodzi o nie ustępowanie, nie wchodzenie w żadne kompromisy moralne, obronę prawdy, sprawiedliwości ...

    To lewactwo wciąż powtarza swoją mantrę, że Jezus nikogo nie osądzał, tylko wszystkim wybaczał.
    Polski Kościół wyraźnie głosi, że Jezus wprawdzie nie potępił jawnogrzesznicy, ale nakazał jej nie grzeszyć więcej (głośno o tym było przy okazji ostatniego Synodu).
    ... Albo, że z Krzyża wyrażał przebaczenie.
    To tylko półprawda (czyli całe kłamstwo), bo wybaczył tylko temu, co uznał się winowajcą i zapragnął życia w pojednaniu z Bogiem (czyli nawrócił się), zaś drugiemu łotrowi już nie, a swoim oprawcom w ogóle nie wybaczał, tylko modlił się do Boga Ojca, aby ten im wybaczył, bo "nie wiedzą co czynią". To wielka nauka, by tym, co wciąż źle postępują nigdy nie wybaczać.

    Owszem, na Zachodzie (zwłaszcza w Niemczech) hierarchia kościelna jest już mocno "poprawnopolityczna", ale akurat Kościół w Polsce jeszcze jest na posterunku.

    To sprawa samych wiernych, samych obywateli, nasza sprawa, aby walczyć o to, aby lewacka prasa nie rozgłaszała kłamstw o Kościele, nie wypaczała jego nauczania, nie produkowała fałszywych stereotypów.

    Wiemy jak ma być, to głośmy to!
  • @moher 12:38:31
    // "Niemcy, Francuzi i inni mogli żyć, prawie jako całe narody, na poziomie klasy średniej. Własne domy, wczasy w egzotycznych krajach, twórcze, rozwijające intelektualnie prace, możliwość korzystania z wysokiej kultury itp. "/// -Koń by się uśmiał widząc jak bardzo się "rozwinęli intelektualnie wykorzystując "możliwość korzystania z wysokiej kultury". -Szczyty wyrafinowania tego intelektu reprezentuje choćby przykładowo Muszelka kiełbasiana; https://youtu.be/ToqNa0rqUtY , czy też sexoturystyka i burdele dla zoofilów? Degeneracja na poziomie Sodomy i Gomorry.
  • @miarka 12:39:39 "Wiemy jak ma być, to głośmy to!"
    -Tak jest! -Kościół to my, katolicy. -Nie dajmy się obrażać na każdym kroku, bo nas zaplują i policzek nam spuchnie bezowocnie. -Nie nadstawia się więc policzka bezsensownie ludziom niegodnym tego, tylko pędzi precz szatana! (apage satanas) -SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @miarka 12:39:39
    Zgoda. To cytowanie o nadstawianiu policzka, oddawaniu sukmany wcale nie jest eksponowane w kościołach, ale na łonetach i im podobnych w stosownych kontekstach i w określonym celu. Zresztą Pan Jezus też to głosił w konkretnej sytuacji: zagrożenia żydów, gdzie nie było szans na zwycięstwo a ich opór doprowadziłby do zdziesiątkowania. Kościół naucza o odpowiedzialności za cudzy grzech tj. obojętności wobec żle czyniących.
  • @miarka 12:39:39
    Miły Panie,

    Po pierwsze nie naczytałem się lewackiej propagandy, bo nie czytuję wypocin ani "lewackich" ani "prawicowych", bo szukam tylko faktów i informacji w międzynarodowym języku angielskim, a tam nie pisze się o polskim kościele. Poza tym nie dzielę publikacji na "lewackie" i "prawicowe", tylko na "dobre" i "złe" lub "prawdziwe" lub "kłamliwe" i Panu też radzę tak charakteryzować cudze poglądy.

    Po drugie DO KOŚCIOŁA CHODZĘ CO TYDZIEŃ i słucham wypocin "przewielebnych purpuratów" z uwagą (o zwykłych księżulach nie wspomnę) i to co słyszę opisuję. Znane mi jest też Pismo święte i wypowiedzi Chrystusa, więc niepotrzebnie mi to Pan tłumaczy. problem w tym, że "Pasterze" wykręcają Jego PRAWDY tak jak opisałem od wielu lat jeśli nie wieków, a wszystko w celu upieczenia interesów zachodu (cesarstwa rzymskiego narodu niemieckiego) na tym krętactwie!
  • @miarka 12:39:39
    CD

    Wypociny przewielebnych purpuratów, są dostępne w internecie tzw. "listy pasterskie". Proponuję zapoznać się z nimi dogłębnie i krytycznie,bo przewielebni są sprytni i pokrętnym językiem się wyrażają, tak by wpływać głównie na podświadomość i emocje owieczek i zawsze móc się sianem wykręcić gdyby ktoś chciał ich złapać na krewniactwie czy kłamstwie. Po prostu typowi faryzeusze naszych czasów, od swych żydowskich protoplastów z czasów Chrystusa niczym się nie różnią.

    No ale do takiej pracy potrzeba analitycznego umysłu.
  • @dr nowopolski 18:07:38
    "... bo szukam tylko faktów i informacji w międzynarodowym języku angielskim, a tam nie pisze się o polskim kościele".

    I to tłumaczy rozbieżność naszych opinii. Z pewnością, gdybym i ja zaczął bardziej zgłębiać międzynarodową literaturę (a angielską, to kojarzę głównie z protestancką"), to pewnie i nasze poglądy by się ujednolicały.

    Tylko po co? To, że stamtąd idzie zaraza i zdrada, wiemy nie od dziś.

    " Poza tym nie dzielę publikacji na "lewackie" i "prawicowe", tylko na "dobre" i "złe" lub "prawdziwe" lub "kłamliwe"".

    Owszem, człowiek o odpowiednio uformowanym sumieniu poradzi sobie z taką segregacją, ale zwykły "zjadacz chleba" już nie - on się nałyka trucizn i dla psychiki, i dla ducha, zatraci i resztki odporności.

    Póki co, to nie szukać, a separacji od tego, co złe i zdradzieckie nam trzeba w pierwszej kolejności, a w drugiej wspólnych, wspólnotowych recept dla pogłębiania świadomości własnej tożsamości, by już (dopiero po trzecie) być zdolnym do obrony w relacjach indywidualnych.

    Z tego co widzę, to i inne religie, zwłaszcza głośny ostatnio islam skupiają się na działaniu wspólnotowym i sile własnej tożsamości i niewrażliwości na inne kultury.

    Cała zaraza politpoprawności lewackiej sączona Zachodowi od '68 roku jako coś właściwego właśnie wydaje swoje zatrute owoce, czyniąc Europę niezdolną do samoobrony.

    Dobrze ja Polskę (z grupą podobnych nam duchowo państw) damy radę uratować.
  • @dr nowopolski 18:30:18
    " ... bo przewielebni są sprytni i pokrętnym językiem się wyrażają, tak by wpływać głównie na podświadomość i emocje owieczek i zawsze móc się sianem wykręcić gdyby ktoś chciał ich złapać na krewniactwie czy kłamstwie".

    Już nie pamiętam szczegółów, ale zetknąłem się z czymś takim w kazaniu księdza, który był akurat przyjezdnym w ramach wakacji.
    Chciałem nawet później protestować, ale mnie powstrzymał znajomy, z twierdzeniem, że dla niego to mogło być zrozumiałe tylko w jeden sposób.

    Później to przemyślałem i wyszło mi, że z wszystkiego tam się szło wytłumaczyć, więc i już sobie dałem spokój, ale faktem jest, że przez dwuznaczności wiele osób mogło zostać zwiedzionych.

    Wiele takich dwuznaczności widzę w wypowiedziach naszego papieża Franciszka - póki co to kładę to głównie na karb mediów, które tu pośredniczą - mediów lewackich.
    To ważne, że daje się zauważyć ich podejście ideologiczne - bo często sam sposób narracji już wyraża kłamstwo ideologii.
  • @ Autorze textu ktos tu palonoł gaf,e
    Wstepna czesc artykolu o konfrontacji zachodu z Rosja jest jak najbardziej dobrze ujeta wychodzac z załozenia i za podstawe przyjmujac analize tych informacji do ktorych mamy dostep,[Mysle ze jest wiele niejawnych porozumien okreslajacych posuniecia w dluzszej perspektywie czasowej, na bazie ktorych nasze oceny moga byc mylace i zle interpretowane] Problem zaczyna sie w drugiej czesci wpisu w którym autor przytacza list jakiegos muzulmanina ktory mowi o podboju niemiec i zachodu jako calosci. Ze sposobu w jaki problem przedstawiono wynika jednoznacznie ze fala imigraci jest elementem dzichadu,w kazdym razie muzulmanie odbijaja sobie przeszlosc i lata zniewolenia . Jest to kardynalny blad w ocenie tego co sie dzieje,ano dlatego ze to nie jest tak ze oni wykozystali okazje i ruszyli na europe by ja zdobyc ,tylko ktos misternie caly ten egzodus misternie zaplanował zorganizowal logistyke i oplacił koszty tego przerzutu ,nie mozna wiec absolutnie mowic o tym ze jest to incjatywa swiata muzulmanskiego oni nie sa muzgiem tych procesow tylko miesem armatnim Mysle ze jest to błedne ujecie problemu ,inicjatorem zalewu europy emigrantami sa osrodki decyzyjne na zachodzie,bez ich udziału ci ludzie islamu nie wychylili by nosa ze swoich miejsc zamieszkania ,ponadto ktos wymusił na rzadach europy przyjmowanie tych rzekomych uciekinierow ,bo jest chyba oczywistym ze ten niekontrolowany proces mozna by zatrzymac w ciagu paru godzin gdyby byla taka wola sprawujacych wladze w europie,i niejest tez tak ze zlapali sie rzadzacy europą we wlasne sidła,ktos im postawił ultimatum ze uchodzców maja przyjac i basta........... dwója autorze
  • @miarka 19:57:21
    Pan mnie nie zrozumiał. Moja opinia o kk uformowała się, a właściwie podległa ewolucji do stanu dzisiejszego WYŁĄCZNIE NA PODSTAWIE ŹRÓDEŁ POLSKOJĘZYCZNYCH: kazań wygłaszanych w polskich kościołach, listów pasterskich i oficjalnych oświadczeń hierarchów, oraz wydarzeń międzynarodowych i krajowych stanowiących ich kontekst.

    Poza tym o wiele ważniejsze jest nie to co hierarchowie mówią, ale to czego nie mówią. Nie zajmują się zjawiskiem monstrualnej emigracji (już 25 letniej!), masowymi związkami Polek z muzułmanami i i „zachodnimi nadludźmi”, głodem i nędzą w kraju, itd., itd., itd.

    Nie będę dalej dywagował na ten temat, bo to nie czas i miejsce. Dam jeden tylko przykład. „ Litania do Świętego Jana Pawła Wielkiego”, w której między innymi obdarzają Go tytułem „obrońcy bezrobotnych” jest kpiną z inteligencji polskich ofiar unijnego systemu gospodarczego, do którego to JP2 zaganiał Polaków, a sam kościół w czasie jego pontyfikatu rozwinął procedurę „wyniesienia na ołtarze”, twórców szatańskiej Unii, między innymi strojącego się w płaszcz krzyżacki Konrada Adenauera. Takich i podobnych przykładów można przytoczyć setki, jeśli nie tysiące. A świadczą one jednoznacznie o tym jaki jest autentyczny program hierarchii kk.

    Co do języka angielskiego, to czy ktoś tego chce czy nie, jest on odpowiednikiem łaciny w średniowieczu. Ówczesna elita Europy posługiwała się nim biegle. Ktoś kto go nie znał był de facto analfabetą. Posługiwanie się tym językiem nie oznaczało wsłuchiwania się w głos Rzymu, tylko każdego tego kto miał coś do powiedzenia. Podobnie jest dziś. W angielskim znajduje się opinie i informacje od muzułmanów, Chińczyków, Japończyków, Europejczyków, Latynosów itp., itp., itp. I po to się go używa, a każdy kto go nie zna jest analfabetą. Korzystanie wyłącznie z polskojęzycznych źródeł to analfabetyzm! Praktycznie wszystkie są zmanipulowane przez agenturę, lub tworzone przez „zaściankowych” ( wyłącznie polskojęzycznych) ignorantów-publicystów.

    Pisze Pan: „Owszem, człowiek o odpowiednio uformowanym sumieniu poradzi sobie z taką segregacją, ale zwykły "zjadacz chleba" już nie - on się nałyka trucizn i dla psychiki, i dla ducha, zatraci i resztki odporności.”
    Epitet „lewackie” jest pustym słowem, które uwalnia od konieczności udowadniania co jest złe w danej opinii. Z kolei dla „lewaka” „prawicowiec” to „faszysta” i też z definicji jest to określenie negatywne.
    Światowi manipulanci szczują „lewicę” na „prawicę” i vice versa przy pomocy takich tryków, stymulując bezmyślne emocje i wzajemną nienawiść obu grup- divide et impera!

    Teraz jeśli jakiemuś prostemu człowiekowi nie podobają się jakieś poglądy, bo został wytresowany w innych, to wystarczy mu bez umysłowego wysiłki prześlepić nalepkę „lewaka” bez konieczności udowadniania czegokolwiek. To pogłębia jego lenistwo umysłowe, a tym samym zależność od swych treserów i nie ważne czy będą to „marksiści” z jednej czy „hierarchowie kościoła” z drugiej.

    Człowiek, który nie jest w stanie samodzielnie analizować spraw, nie powinien w ogóle się wypowiadać.

    Zdaję sobie sprawę, że wszystko co powyżej napisałem stanie kością w gardle nie tylko pańskim, ale i wielu innym „forumowiczom”. Moją dewizą jest pisanie prawdy, bez względu na to czy się komuś ona podoba czy też nie.

    Pozdrawiam
  • @dr nowopolski 18:07:38
    Strusia polityka dzisiejszego Kościoła w Polsce to fenomen nad fenomenami. Historycy jeszcze kilka wieków będą mogli na tym doktoraty robić.

    O emigracji kilku milionów młodych Polaków w wieku produkcyjnym napisał list pasterski tylko bp Alfons Nossol, i to napisał nadzwyczaj oględnie - nie wnikając - broń Boże - w przyczyny. A przecież biskupi i księża mieli psi obowiązek (proszę o wybaczenie) zagrzmieć. W doktrynie Kościoła katolickiego małżonków obowiązuje "wspólnota dachu, stołu i łoża". Ktoś, kto stwarza sytuację zmuszającą małżonków do rozerwania tej wspólnoty, powinien być napiętnowany. Słyszał ktoś głos naszych biskupów w obronie dzieci osieroconych przez emigrację jednego z małżonków?

    Słyszał ktoś głos naszych biskupów przeciwko wyprzedaży polskiego majątku narodowego, przeciwko zamykaniu fabryk i potwornemu bezrobociu?

    Dziś jeszcze, choć Polska to już tylko masa upadłościowa, gdzie się obejrzę, widzę reklamy firm pożyczkowych. "Chwilówka od ręki", "Bez zaświadczeń o zarobkach", "Idą święta, pomyśl o prezentach" itp. Chodzę do kościoła częściej niż raz w tygodniu i jeszcze ani razu nie słyszałem - to już ponad piętnaście lat od początku transformacji ustrojowej - choćby cichego słowa przestrogi przed zapożyczaniem się. Nie mówię już o potępieniu lichwy.

    Był czas rewolucji na Majdanie, kiedy polskie duchowieństwo nagle politycznie ożyło, nawołując do "solidarności z Ukrainą", organizując zbiórki, zapraszając księży stamtąd. Niedługo później atmosfera polityczna zrobiła się naprawdę gorąca. Nasze półgłówki polityczne zaczęły roić o pomocy wojskowej Ukrainie walczącej z "rosyjskim okupantem". "Wszyscy jesteśmy Ukraińcami, wołał T. Terlikowski. Pamiętam rozmowę z kolega z pracy. Nie przebierał w słowach. "Polacy mają nasr... w głowach. To jest zbiorowe szaleństwo. Rosjanie wypuszczą kilka rakiet i zamienią kraj w gruzowisko i na tym się skończy, bo wtedy Amerykanie oświadczą, że konflikty należy rozwiązywać drogą dyplomatyczną". I zakończył kolega ten wybuch na temat polskiej głupoty pytaniem: "A gdzie jest Kościół we tym wszystkim?" Kościół schował wtedy głowę w piasek. A miał obowiązek głośno wołać o opamiętanie.

    Przykłady można by mnożyć i mnożyć.
  • @PiotrZW 21:02:57
    Amen! Nic dodać nic ująć! Ale polscy "wojtylanie", bo przecież to nie są chrześcijanie, nie mogą tego pojąć, bo nie są w stanie myśleć, a kierują się jedynie emocjami przez media i hierarchów wznieconymi.

    Pozdrawiam
  • @dr nowopolski 20:57:30
    No to się dalej nie rozumiemy:

    "Pisze Pan: „Owszem, człowiek o odpowiednio uformowanym sumieniu poradzi sobie z taką segregacją, ale zwykły "zjadacz chleba" już nie - on się nałyka trucizn i dla psychiki, i dla ducha, zatraci i resztki odporności.”

    Epitet „lewackie” jest pustym słowem, które uwalnia od konieczności udowadniania co jest złe w danej opinii. Z kolei dla „lewaka” „prawicowiec” to „faszysta” i też z definicji jest to określenie negatywne".

    Ten "człowiek o odpowiednio uformowanym sumieniu" jest zdolny do dokonywania SAMODZIELNYCH SEGREGACJI - i takie, również z mojego punktu widzenia tylko się liczą.

    Natomiast ten cały trzon "niesamodzielnych" wymaga separacji od kręgów wrogiej propagandy - np. antywartości, półprawd, czy manipulacji dobrem na "tu i teraz", albo modą, większością czy interesem w kwestiach moralnych - choćby za pomocą uprzedzeń, czy epitetów, przypominania obyczajów, tradycji, czy analogii.

    Same w sobie bowiem nie są złe - ważne żeby pochodziły od lojalnych, zaufanych, uczciwych, moralnych, "swoich" autorytetów fachowych, "swoich" elit ducha.
    I tu jest istota problemu - nie w "epitetach", czy "łatkach", "opiniach", "ocenach" merytorycznych.
    Problem jest ogromny, bo zanim przemówią "swoi", media już rozsieją swoje trujące ziarna, neutralizujące zdrowe przestrogi.

    A "podnieść poziom" i formacji sumienia, i świadomości rzeczywistości w "szerokich masach" pewnie się nawet nie da. Zostaje więc praktycznie tylko "selekcja mechaniczna" - oczywiście samoobronna, nie faszystowska.
  • @miarka 22:00:31
    Bardzo słuszne uwagi. Problem w tym, że naturalnie desygnowani do roli, o której Pan pisze (cytuję): " ważne żeby pochodziły od lojalnych, zaufanych, uczciwych, moralnych, "swoich" autorytetów fachowych, "swoich" elit ducha", są hierarchowie kościoła, ale oni tego nie robią, a jak robią to dokładnie na odwrót niż trzeba.

    Gdzie więc szukać tych uczciwych? Ja nie wiem.

    Pozdrawiam.
  • @Stonek 21:52:27
    W zupełności się zgadzam! Ale jak to wygląda z dystansu:

    Nie wszyscy Rosjanie to alkoholicy;
    Nie wszyscy Niemcy to zbrodniarze;
    Nie wszystkie Polki to prostytutki;
    Nie wszyscy księża to sługi szatana!

    O zgrozo! Jakich czasów dożyliśmy?!

    Pozdrawiam
  • ...
    Miliony osob na calym swiecie, umiera co roku na raka.
    W samych stanach pol miliona rocznie.
    Jeszcze wieksze zniwo zbieraja choroby krazenia.
    ROsnie liczba chorob autoagresji.

    Analizy wskazuje ze 4 na 10 osob umrze przedwczesniena nowotwor.

    Jezeli mielibysmy jeszcze sporo czasu dla obecnej formy cywilizacji, stan ten bedzie sie tylko pogarszal.

    Hodowlane ryby w norwegi, np. lososie, maja do 35 % tluszczu wliczajacego sie w wage ryby.
    Gromadzenie tluszczu w organizmie jest jedna z prob neutralizacji toskyn.
    Im wiecej trujacych zwiazkow tym wieksze otluszczenie.
    Ale nawet taki tluszcz nie uchroni ryby przed strumieniem toksyn kazdego dnia.
    Antybiotyki, sterydy, pestycydy...karmy z dioksynami i cala litania zwiazkow chemi nieorganicznej, czesto stworzonej przez oslawione monsanto - swiety ksiezyc...

    Ryby to czubek gory lodowej.

    Wszystko co mozliwe zatruwamy na potege. Baltyk jest jednym wielkim sciekiem.
    Powietrze w miastach to wielka komora gazowa.
    Metale ciezkie czuc w buzi.

    Wcieramy w siebie chemie nieorganiczna, kremy przeciwsloneczne, kobiety coraz czesciej smaruja sie do stanu cyrkowej kukly w imie podarzania za kanonem piekna.
    Zremy na umur i zremy syf.
    Wyrzucamy tony na smietnik.
    Wiekszosc rzeczy robimy w pospiechu.
    Rzucamy sie sobie do gardel z byle powodu.
    Handel zywym towarem, organami.
    Niewllnictwo dzieci podtrzymujacy iluzje suckesu zachodnich mieszkancow.
    Szwaczki w bangladeszu albo dzieci w kopalniach rzadkich metali niezbednych do smartfonow, ktore wiekszosc z nas uzywa.
    Nerwowosc i szarpanina w zyciu towarzysza juz przewazajacej czesci ludzi swiata zachodu i wschodu.
    Rznimy sie tylko poziomem mozliwosci, jakoscia otoczenia.

    Ludzkosc idzie nieublaganie na dno jak tytanik.
    W przypadku tego liniowca 'ktos' przewidzial ta katastrofe jeszcze zanim statek opuscil stocznie.
    Opisal to literacka zapowiedzia o odpowiednim tytule.

    To samo dotyczy wielu waznych momentow z zycia naszej cywilizacji.

    Nuklearne pieklo jest kwestia czasu.

    Po wszystkim, ci ktorzy przetrwaja wojne i dlugie lata chaosu, mozlonego powracania do podstawowej rownowagi, doskonale zrozumieja jak nieunikniona byla to katastrofa i jak niezbedna.

    Przekroczylismy punkt krytyczny.

    Teraz mozna juz tylko zastanawiac sie kiedy to nastapilo, jak do tego wszystkiego doszlo, dlaczego dzieje sie nieuniknione...albo, pojsc na spacer, pogadac przy sniadaniu, obiedzie kolacji z rodzina, zrobic ognisko i powrzucac ziemniaki do popiolu.
    Pojsc na ryby jak ktos lubi.
    Bawic sie z dziecmi na dworzu.
    Mowic sobie nawzajem o uczuciach.
    Zaczac rozmawiac z sasiadami na nowo jezeli jeszcze ktos tego nie zrobil.
    Wylamac sie z chorego matriksa usmyslow, zmienic swiadomosc, zanim wszystko sie fizycznie zawali.

    Bo cyrk napewno podpala, stal sie siedliskiem zla na skale globalna i niema juz gdzie odwrocic wzroku.
  • @jan 20:32:07
    //[Mysle ze jest wiele niejawnych porozumien okreslajacych posuniecia w dluzszej perspektywie czasowej, na bazie ktorych nasze oceny moga byc mylace i zle interpretowane]//

    Jeden mozg operacyjny trzyma rece na calej sieci.
    Jest jedna piramida, od zarania historii cywilizacji.
    Funkcjonuje bez zarzutu dzieki programowi dziel i rzadz.
    Nalezysz do nielicznych tutj ktorzy widza glebej anizeli prostacki podzial na zlych i dobrych, tych czy tamtych.
  • ...
    //1.Odebrania naszej Ojczyzny okupantowi, którego reprezentują w III RP jej „elity”;//


    Na to jest za pozno.
    Mamy 21 wiek i mega zaawansowana machine.


    //2.Oraz odwojowania z rąk szatana (hierarchów) Kościoła Chrystusowego, który my wszyscy stanowimy. //



    Musialbys zalozyc nowy zakon.
    Nie zrobisz tego w obecnych warunkach jak bil gates, zaczynajac w garazu...A jak zaczniesz w necie...i jakims cudem liczba zwolennikow zaczelaby niepokojaco rosnac, sa stare sprawdzone mechanizmy ktore upadaja takie projekty albo 'przekierowuja' na 'inne tory'...

    Te dwa punkty to nie zbozne dziela tylko zbozne zyczenia.
  • @dr nowopolski 20:57:30
    "Poza tym o wiele ważniejsze jest nie to co hierarchowie mówią, ale to czego nie mówią. Nie zajmują się zjawiskiem monstrualnej emigracji (już 25 letniej!), masowymi związkami Polek z muzułmanami i i „zachodnimi nadludźmi”, głodem i nędzą w kraju, itd., itd., itd."

    Jakoś mi to uciekło w poprzednich wypowiedziach, a to jest niezwykle ważne.
    To wręcz istota nauczania Kościoła, żeby niezmordowanie powtarzać, jak powinno być, niezmiennie wracać do źródeł. Nieustannie przypominać pierwotne znaczenia słów, nie dopuszczać do fałszowania definicji, do naginania czystej nauki Chrystusa do potrzeb bieżącej polityki...

    Chrześcijaństwo to sprawiedliwość i moralność - tu kompromisów być nie może.
    Wszystkie dziedziny polityki, w tym władza i prawo, gospodarka i ekonomia muszą być sprawiedliwe i moralne - służące w pierwszym rzędzie dobru wspólnemu, czyli życiu wspólnotowemu i ludziom dobrym, a dopiero w drugiej kolejności interesom indywidualnym.

    Zwłaszcza prawo nie może być wynoszone nad sprawiedliwość, bo to zawsze obłuda i bałwochwalstwo.
  • "Odwojować..."
    Polecam film "Stygmaty", na mnie zrobił wielkie wrażenie.
    Zwłaszcza tekst KARDYNAŁA w scenie finałowej...

    Tak od siebie: WIARA (w sercu) TAK,
    Kościół (instytucja) NIE.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30