Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
288 postów 203 komentarze

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Syndrom ugotowanej żaby, czyli schyłek III RP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Do tej pory społeczeństwa zachodu opierały swój dobrobyt na grabieży i wyzysku nowych wschodnioeuropejskich kolonii, takich jak Polska, Bułgaria, Rumunia itd.

 

Grecki dramat związany z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym i społecznym, wywołuje w światowych mediach wiele uwagi. Nawet publikatory głównego nurtu ze współczuciem odnoszą się do cierpień Greków. 
 
Niewątpliwie brutalne traktowanie przez UE problemów spłaty zadłużenia zasługuje na krytykę i to pomimo faktu, że sami Grecy też ponoszą częściową winę za swą sytuację, poprzez rozwiązłość kredytową i życie ponad stan, w poprzednim „złotym” okresie ich unijnego członkostwa.
 
Z powyższym ostro kontrastuje sytuacja w III RP.  Nawet po „zaciśnięciu pasa” przez Grecję jej stopa życiowa jest w przybliżeniu dwukrotnie wyższa niż w Polsce.  Jednak, nikt w świecie nie interesuje się polskim problemem, samo społeczeństwo biernie akceptuje tą katastrofalną sytuację, a „polskie władze” ignorują ten stan rzeczy.
 
Jadąc niedawno pociągiem, przysłuchiwałem się dyskusji młodych mężczyzn (zapewne studentów), krytykujących sytuację w kraju i „niedołęstwo polskich władz”. Wyliczali oni przy tym, ilu ich krewnych i znajomych wyemigrowało już z tego powodu i ilu planuje to czynić w najbliższym czasie. W pewnym momencie, jeden z młodzieńców, z emocjonalną groźbą w głosie stwierdził: „ Jak władze dalej tak będą postępować, to wszyscy wyemigrujemy i wtedy nie się sami rządzą!”.
W swej bezgranicznej naiwności ten młody człowiek nawet nie podejrzewał, że taki właśnie cel przyświeca „polski władzom”, które realizując wytyczne swych zagranicznych pryncypałów, z żelazną konsekwencją wykonują projekt depopulacji III RP.
 
Wychowane w „nowej rzeczywistości” młode pokolenie wyzbyte jest wyższych odruchów. Jego członkowie z pragmatyzmem kalkulują ile i gdzie będzie można więcej zarobić, nawet na podrzędnym (emigranckim) stanowisku. „Polskie panie”, na zimno porównują ile to przyniesie im do domu niemiecki mąż, lub choćby turecki z Republiki Federalnej, a ile polski i podejmują „jedynie słuszne decyzje” w sprawie swej przyszłości. Wszyscy emigrują obrażeni na kraj i panujące w nim warunki.
 
Można by utyskiwać na brak ideałów młodego pokolenia i całkowite zaprzedanie materializmowi i hedonizmowi, ale do szlachetności nikogo nie da się zmusić. Albo się jest człowiekiem, albo świnią i nikt z zewnątrz nie ma na to wpływu.
 
Czyżby jednak ich „pragmatyczne decyzje” autentycznie odzwierciedlały potencjalne korzyści ekonomiczne wynikające z emigracji? Logika w postępowaniu jednostki, rodziny, czy całego społeczeństwa jest identyczna. Jedynie z powodu braku wyobraźni, ludzie nie są w stanie stosować jej efektywnie w większej skali np. całego państwa.
 
 
Dla porównania użyjmy, więc przykładu domu jednorodzinnego ( III RP), w którym zagnieździli się obcy intruzi. Udało im się nie tylko zająć najlepsze pomieszczenia w domu, spychając rodzinę właścicieli do suteryny, ale na dodatek przejęli kontrolę nad elektrycznością, wodą, ogrzewaniem i wyłączając je periodycznie, zamienili życie właścicieli w koszmar. W takiej sytuacji, każda bez wyjątku rodzina rozpoczęłaby walkę o usunięcie intruzów ze swego domu. Nawet, jeśli na drodze prawnej nie odnosiłaby sukcesu, bez wątpienia użyłaby by siły fizycznej do odzyskania kontroli na swą własnością. Nikt z zapytanych o rozwiązanie przedstawionego powyżej problemu, obywateli III RP nie miałby żadnych wątpliwości co do takiego działania.
 
Tymczasem, co w rzeczywistości robią członkowie rodziny (Naród)? Cichaczem, po kolei opuszczają dom, przeklinając go przy okazji i zamieszkują gdzieś pod mostem. Ostatni z nich grozi intruzom, że jeśli nie zaprzestaną swej destruktywnej działalności to i on się wyniesie i niech wtedy sami sobie mieszkają! Sytuację taką można by nazwać groteską. Przy czym nikt z Polaków nie miałby wątpliwości, co do ogromnych strat materialnych poniesionych przez tą rodzinę w opisanym przykładzie. Nie byłoby tu mowy o żadnym „mdłym i głupawym” patriotyzmie! Nie czysty ekonomiczny pragmatyzm, który niestety rozpływa się w przestrzeni z chwilą przeniesienia skali problemu z domu na państwo (III RP).
 
Stopień ogłupienia i dezorientacji, jaki udało się okupantowi zaszczepić w społeczeństwie, jest tak wielki że gwarantuje mu pełną bezkarność ze strony swej ofiary.
 
Inaczej sprawa przedstawia się w Grecji i innych państwach zachodu. Do tej pory opierały one swój dobrobyt na grabieży i wyzysku nowych wschodnioeuropejskich kolonii, takich jak Polska, Bułgaria, Rumunia itd. Teraz, gdy z dnia na dzień, oligarchia finansowa i od nich domaga się „wyrzeczeń”, następuje gniew i konsternacja. W Grecji panuje obecnie „cisza przed burzą”, zapewne rewolucją. W kolejce ustawiają się inne państwa takie jak Hiszpania czy Włochy i jest to tylko sprawą czasu, kiedy to UE rozpadnie się pod naciskiem rewolucji zachodnioeuropejskiej, chyba że wcześniej uda się oligarchom rozpętać konflikt nuklearny z Rosją i Chinami.
 
Jedno pozostaje tylko do wyjaśnienia, jak jest możliwa taka różnica społecznych zachowań (wschodniej i zachodniej Europy)? Zwłaszcza biorąc pod uwagę „wojowniczy” charakter Polaków, którzy zawsze wszczynali awantury (rewolucje), nawet w najbardziej beznadziejnych momentach, wydaje się to być zagadką. Sytuacja ta ma niewątpliwie związek z agenturalnym charakterem katalizowania polskich „odruchów wyzwoleńczych” do celów niemających nic wspólnego z dobrem Narodu, a wręcz przeciwnie.
 
Jest jeszcze jedno wytłumaczenie tego pozornego paradoksu. Ilustruje je eksperyment dokonany w XIX wieku przez francuskiego uczonego. Do przygotowanych zawczasu dwóch zbiorników, z których jeden zawierał wrzątek a drugi wodę w temperaturze pokojowej, wrzucił on dwie żaby. Żaba, która wpadła do ukropu natychmiast wyskoczyła ze zbiornika, natomiast druga pozostała w chłodnej wodzie, która była niepostrzeżenie stopniowo podgrzewana. Po odpowiednio długim czasie druga żaba została w ten sposób ugotowana. 
 
Społeczeństwa zachodu nigdy nie doświadczyły nędzy i upokorzeń na miarę Polaków, stąd też „wyskakują” z wygodnego dlań dotychczas systemu, jak z ukropu. Dla Polaków, nędza, poniżenie i wyzysk przez wszystkich i zewsząd to przynajmniej kilkuwiekowa norma. Stąd też ulegli „ugotowaniu”. 
 
Pozostaje jedynie otwarte pytanie, czy Polacy zdołają wykrzesać z siebie dość człowieczeństwa i samodzielności w podejmowaniu decyzji, w momencie, kiedy zachodni kolonizatorzy wezmą się za łby ze światową oligarchią i rozpadną się struktury unijne zniewalające obecnie Polskę?
 

KOMENTARZE

  • *5
    "Pozostaje jedynie otwarte pytanie, czy Polacy zdołają wykrzesać z siebie dość człowieczeństwa i samodzielności w podejmowaniu decyzji, w momencie, kiedy zachodni kolonizatorzy wezmą się za łby ze światową oligarchią i rozpadną się struktury unijne zniewalające obecnie Polskę?"
  • Autor
    Tez sie nad tym zastanawiam i dochodze do wniosku ze juz chyba sami Polacy nie dadza rade-zaba jest zbyt leniwa i na wpol rozgotowana.
    Polska jest kontrolowana z zewnatrz i wewnatrz-finanse,gospodarka,sluzby,media.Wojsko jest zbyt slabe aby spowodowac zamach stanu a policja ma odpowiednia sile do pacyfikacji niepokojow.
    Bez odpowiedniego impulsu i kontroli z zewnatrz czeka Polske los Indian amerykanskich , aborygenow australijskich lub Palestynczykow w Gazie.
  • Zapomniał Pan dodać
    że najpierw przez dwa pokolenia przyszli intuzi sączyli owej rodzinie do głowy, że ich dom jest do kitu, że to obciach w nim mieszkać.

    Utrata domu nie nastąpiła wtedy, gdy intruzi się zjawili, zaczęła się wcześniej, gdy zaczęto ich słuchać.

    Czyli jakieś 40-50 lat temu.
  • Społeczeństwa zachodu nigdy nie doświadczyły nędzy i upokorzeń na
    miarę Polaków, stąd też „wyskakują” z wygodnego dlań dotychczas systemu, jak z ukropu. Dla Polaków, nędza, poniżenie i wyzysk przez wszystkich i zewsząd to przynajmniej kilkuwiekowa norma. Stąd też ulegli „ugotowaniu”. - Przywykli do nędzy podczas okupacji i sowieckiej niewoli, nauczyli się tylko drobnego cwaniactwa aby przeżyć, a jedynym protestem po latach niemożności i poniewierki zostało narzekanie. - Oczywiście obudzili się trochę w czasach solidarności, ale wiemy jak zostaliśmy zmanipulowani, oszukani i wpuszczeni w kanał. -Więc ludzie przywykli, jak ta żaba, zwłaszcza, ż są tacy, co pilnują odpowiedniej temperatury w naszym kociołku. - Bardziej jeszcze sponiewierani Rosjanie nawet z narzekania zrezygnowali. -Im wystarczy razowy chleb i ogurec na zakusku. -Na zachodzie społeczeństwa nie były tak kondycjonowane. Tam wkrótce po wojnie zaczął się dobrobyt, więc trudniej je ugotować. -A krawiec-projektant tak kroi, jak mu materiału stoi...
  • @interesariusz z PL 22:17:27
    -Gnojący i rabujący nas intruzi pojawili się wcześniej. -Przyjechali na niemieckich, a potem sowieckich tankach. -wiem, że Tobie, jako komuszemu przetrwalnikowi ciężko to pojąć.;)
  • @oleg 08:44:36
    Napisales "Mamy naprawdę wysoki poziom życia, znacznie wyższy niż lat dwadzieścia i trzydzieści temu, piękny kraj i stabilną perspektywę na kolejne lata."
    Problemem jest diagnoza stanu faktycznego-Polska nie ma niezaleznych ekonomicznych,statystycznych osrodkow badawczych i polskich mass mediow.Czy wg. ciebie Polska naprawde ma taka stabilna ,rozwojowa perspektywe ekonomiczna,demograficzna i polityczna na najblizsze lata?
    Czy Polska sie rozwija czy zwija?
  • @oleg 08:51:10
    "Tłumy zadowolonych zrelaksowanych rodaków."
    Dureń ze wszystkiego jest zadowolony, nawet jak mu naplują do zupy, to cieszy się jak dzieciak.
    Jak przyjdzie komornik i wyniesie mu wszystko co posiada- też będzie miał minę radosnego debila, niezorientowanego w tym co się stało.
  • @oleg 14:22:52
    Ty moze sie bogacisz. Te samochody to kilkunastoletnie auta po Niemcu. Mieszkania to wciaz bloki zbudowane w epoce Gierka. Jedzenie najgorsze w Europie ( wystarczy sprobowac mleka, masla serow w Niemczech, Hiszpanii, Francji , Wloszech ). Służba zdrowia nieleczaca starszych ludzi. Ogolnie chmstwo, zazdrosc i karierowiczostwo byle podlizac sie swoim szefom. Tak jest w obecnej Polsce. To podle zycie jakiego kiedys nie mialem w czasach nowych Fiatów 126 wyprodukowanych całkowicie z polskich surowcow i polską siłą roboczą.
  • @oleg 14:32:19
    Proponuję wizytę u psychiatry. Na początku myślałem, że to ironia, a to na poważnie!? Takich rzeczy to nawet przeciętny otumaniony mieszkaniec III RP już nie wygaduje, tylko głosuje, w nadziei na zmiany na kolejnego oszusta Dudę.

    Być może jest Pan drobnym, prosperującym przedsiębiorcą, ale ta prosperita niewielu dotyczy. Trzeba rozejrzeć się uważnie po otoczeniu.

    No i po ekonomicznego nobla zgłosić się do Sztokholmu, oni tam teraz takim głupcom na pęczki je rozdają, o ile oczywiście śpiewają na właściwą nutę.

    Ilość zjedzonego mięsa jest GŁÓWNIE funkcją objętości żołądka i apetytu, a tylko w najbiedniejszych krajach stopy życiowej. A przecież według Pana IIIRP to oaza dostatku!

    Zarówno średnia pensja, jak i emerytura jest dwukrotnie wyższa od polskiej. Czy jest Pan w stanie pojąć te niuanse?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031