Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
298 postów 215 komentarzy

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

Warunek dla polskiego zwycięstwa-zerwanie pęt kłamstwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W orwellowskim świecie Euroatlantyckiego Imperium Zła, prawdą jest to, co przez środki masowego przekazu komunikują jego władcy. Doktryna ta zwana jest „psakizmem”, od nazwiska Jen Psaki , która prowadzi konferencje prasowe w Waszyngtonie.

 

W miarę postępów globalizacji gwałtownie destabilizuje się sytuacja polityczna, radykalizuje społeczna i pogarsza gospodarcza. Szczególnie widoczne to jest na naszym kontynencie, gdzie śródziemnomorskie państwa muzułmańskie znajdują się w stanie rozpadu, a ekstremiści zagrażają już samej UE. 
 
Na wschodzie Ukrainy toczy się wojna domowa. Za jej wybuch i kontynuację propaganda zachodnia obarcza winą Rosję. W kółko powtarzane są żądania zachodu, by Putin wyprowadził z Donbasu swoje wojska, ale nikt nie przedstawił nawet cienia dowodu, że takowe znajdują się na tym terenie. Od czasu do czasu, dostarczane przez stronę ukraińską, pokazywane są obrazy rosyjskich kolumn wojskowych, ale jak do tej pory wszystkie okazują się prymitywnymi podróbkami[i]. Zaraz po podpisaniu kolejnego porozumienia o zawieszeniu broni, Kijów kolportował zdjęcia rzekomo wkraczających na Donbas rosyjskich kolumn pancernych, tyle że żołnierze na nich widoczni, paradowali w krótkich koszulach, niezbyt przydatnych w warunkach ukraińskiej zimy, a w tle szeregu czołgów widoczne były pasma wyschniętych pustynnych gór, jakich nie ma nigdzie na Ukrainie, a jej wschodni obszar jest w ogóle ich pozbawiony.  
 
Zachodnie media fałszują rzeczywistość przy użyciu rosyjskich materiałów filmowych z Donbasu, z których wycinają zarówno wizerunki i komentarze reporterów, jak również wszelkie wzmianki ludności cywilnej, o tym że są ofiarami ukraińskich wojsk. Pod materiał filmowy podkłada się odpowiedni komentarz i wychodzi na to, że Rosjanie na Donbasie sami siebie mordują, niszczą infrastrukturę i przemysł terenów przez siebie wyzwolonych. W brednię takową nie uwierzyłby nikt posiadający, choć kroplę oleju w głowie, jednak rozbuchani w swych emocjach mieszkańcy III RP, nie mają z tym absurdalnym wizerunkiem żadnego problemu.
 
Podobnie ma się sprawa z zestrzeleniem malezyjskiego samolotu, o rosyjskim sprawstwie którego, Kijów wiedział jeszcze przed samym zamachem. Do dziś żadnych poszlak dokumentujących ten rzekomy fakt nie przekazano opinii publicznej, a całą sprawę pokrył całun milczenia. Natomiast sporo jest dowodów, niepublikowanych w zachodnich środkach propagandy, świadczących o ukraińskim wykonaniu i amerykańskim sponsoringu tego haniebnego aktu terrorystycznego. 
 
Któż jednak ośmieli się poddawać w wątpliwość prawdomówność zachodnich mediów. W orwellowskim świecie Euroatlantyckiego Imperium Zła (US & EU), prawdą jest to, co przez swoje środki masowego przekazu komunikują jego władcy. Doktryna ta zwana jest „psakizmem”, od nazwiska słodkiej idiotki Jen Psaki[ii], która prowadzi codzienne konferencje prasowe amerykańskiego Departamentu Stanu. Osóbka owa, stała się najbardziej drastyczną ilustracją degradacji zachodniego establishmentu. Zarówno ona, jak jej szef John Kerry[iii], jak i wszyscy pozostali zachodni luminarze, są tak ograniczeni umysłowo, że nie posiadają możliwości rozeznania dalekosiężnych konsekwencji prowadzonej przez siebie gry. Dla nich to tylko drobne kłamstwa i sprytne krętactwa, które zapewniają im przychylność autentycznych władców zachodu-międzynarodowej finansjery, a tym samym miejsca przy żłobie, Cóż w tym złego, że przy żłobie nachapią się oni, czyli najsprytniejsi-rozumują pozornie prawidłowo. To, że tymi aktami prowadzą świat do katastrofy, a być może do nuklearnej zagłady, nie kojarzy się w ich świadomości z własnym postępowaniem. Podczas jednego z publicznych wystąpień, George W. Busch, zażartował, zaglądając pod swój prelegencki pulpit ze słowami, że „ta broń masowego rażenia (dotycząca Iraku), musi być gdzieś przecież ukryta”. Równie inteligentna jak on widownia skwitowała ten jego występ głośnym rechotem. To, że zarówno on jak i reszta tej bandy wzięła na swe sumienia hekatombę ludzkich nieszczęść wywołanych agresją, do ich prymitywnych świadomości już nie dotarło.
 
Nie trzeba chyba specjalnie podkreślać, że „polskie elity” dorównują amerykańskim głupotą i amoralnością, a na dodatek znacznie przewyższają je służalczością. Od ćwierci wieku III RP wykonują bez wahania wszystkie polecenia swych zagranicznych sponsorów, co doprowadziło nasz kraj na krawędź katastrofy. Teraz igrają jeszcze z nuklearnym mocarstwem, jakim ciągle jest Rosja, plasując się wraz z Amerykanami i Brytyjczykami w forpoczcie popleczników kijowskiego banderowskiego reżymu. Wszystko to, stanowi jak zwykle, dokładne przeciwieństwo polskiej racji stanu, wymagającej szukania porozumienia, a nie konfrontacji z Rosją. Tak rozumieją swój narodowy interes obecni przywódcy Węgier, pomimo że również ta nacja wiele od Rosjan wycierpiała. Taka różnica w postępowaniu nie powinna zaskakiwać, biorąc pod uwagę fakt obcości etnicznej „elit” III RP w jej społeczeństwie.
 
Jest jednak w Polsce instytucja, która od dawien dawna stoi na straży prawdy i moralności, a na dodatek, jak głosi obiegowa maksyma, „jest zawsze z Narodem”. Mam na myśli kościół katolicki, co do efektywności działań którego wyrażałem już kilkakrotnie swoje wątpliwości.[iv][v][vi].
Wątpliwości owe rozwiało niedawne oświadczenie nuncjusza apostolskiego na Ukrainie, którego fragmenty cytuję poniżej[vii]
Aneksja Krymu była jaskrawym pogwałceniem prawa międzynarodowego, zaś Federacja Rosyjska powinna zablokować napływ bojowników i broni w region Donbasu – stwierdził w wypowiedzi dla portalu vaticaninsider abp Thomas Gulickson.
 
Nuncjusz apostolski na Ukrainie zaznaczył, że stanowisko Stolicy Apostolskiej w sprawie konfliktu we wschodniej części tego kraju jest zgodne ze stanowiskiem wspólnoty międzynarodowej.
 
Z jednej strony; słowa nuncjusza, wyrażają oficjalne stanowisko Watykanu, czyli kościoła hierarchicznego i o żadnych nieporozumieniach nie może być tu mowy; z drugiej zaś nuncjusz nie może nie znać prawdy o sytuacji na Ukrainie, Krymie i Donbasie. Nie może nie wiedzieć, że prawo międzynarodowe (ONZ) przewiduje możliwość samostanowienia społeczeństw, a na Krymie, w referendum, 97% jego mieszkańców wyraziło chęć wejścia w skład Rosyjskiej Federacji, co nie powinno nikogo zaskakiwać, biorąc pod uwagę fakt, że większość z nich to etniczni Rosjanie.   Nie może też nie wiedzieć, kto jest terrorystą i agresorem na Donbasie, czyje pieniądze go opłacają i skąd pochodzą[viii] [ix]najemnicy siejący tam terror. Victoria Nuland podała dokładną sumę $5 miliardów[x] wydanych przez USA na ten cel.
 
Innymi słowy, nuncjusz, w imieniu Watykanu, oficjalnie opowiedział się po stronie KŁAMSTWA. Aby nie pozostawić nawet cienia wątpliwości, stwierdził on identyczność stanowiska z tzw. „wspólnotą międzynarodową”.
 
W tym kontekście trudno oprzeć się wrażeniu, że Rosja płaci obecnie należny Jej  rachunek za wieki imperializmu. W mediach rosyjskich przyznaje się otwarcie, że sama Ukraina to sztuczny twór państwowy Bolszewików. Słowo „ukraina” oznacza po prostu „pogranicze”, które w różnej formie istniało przez wieki pomiędzy Rosją i Rzeczpospolitą, jak nazywa tam się naszą Ojczyznę, zgrabnie omijając słowo „Polska”.  Pomimo to, nie zmienia to samego FAKTU defensywnej postawy dzisiejszej Rosji w ukraińskim konflikcie. 
 
Wracając, do szokującego stanowiska Watykanu, w omawianym konflikcie, należy podkreślić, że wyrażenie „wspólnota międzynarodowa”, to eufemizm oznaczający tzw. „1% najbogatszych”, a więc de facto międzynarodową oligarchię finansową. 
 
Cele, jakie tej światowej „elicie” przyświecają, ilustrują doskonale dwa amerykańskie video-clipy[xi] [xii] zawierające napisy w języku polskim. Fakt, że Watykan identyfikuje się z tą „wspólnotą”, u każdego uczciwego człowieka musi wywoływać najwyższe zaniepokojenie. Trzeba, więc zadać sobie pytanie jak do tego doszło?
 
Przebiegając w ekspresowym skrócie historię Chrześcijaństwa, należy podkreślić, że dopóki Apostołowie swą męczeńską krwią świadczyli o PRAWDZIE, naśladowały ich rzesze wiernych, co w rezultacie doprowadziło do uzyskania przez kościół państwowego statusu.  Zgodnie z fundamentalną zasadą, że „władza pochodzi od Boga”, na jej szczycie znajdował się Papież, który z kolei posiadał prerogatyw koronowania świeckich władców. System ten odzwierciedlał wymogi ładu zdefiniowane przez prawo naturalne. Niestety, mocno zakorzeniona w strukturach zachodu hierarchia kościelna zaczęła przesiąkać typowymi dla tych społeczeństw oportunizmem, egoizmem i hipokryzją, a w szczególności, poprzez kontynuacje tradycji Imperium Romanum, stała się narzędziem interesów „Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego”.
 
Tylko geniusz polityczny pierwszych Piastów pozwolił nam uniknąć późniejszego losu amerykańskich Indian. Chrzest Polski z czeskich rąk, umożliwił wymanewrowanie germańskich barbarzyńców stojących pomiędzy nami i wielkimi uniwersalnymi wartościami cywilizacji i kultury rzymskiej, których kościół był nosicielem. Ale pomimo to, dopiero w pół milenium od chrztu, udało się nam ostatecznie powstrzymać „chrystianizacyjne” parcie zachodu na nasze ziemie, poprzez miażdżące zwycięstwo w 1410 roku nad jego potęgą zjednoczoną pod krzyżackimi sztandarami.
 
Niestety, infantylizm polityczny polskich elit, które nie były zdolne rozeznać i rozgraniczyć wymogów wiary w Chrystusa od partykularnych ziemskich interesów hierarchii kościelnej, uniemożliwił pełne skonsumowanie grunwaldzkiej wiktorii.
 
Niechęć polskiego królewicza do służenia Chrystusowi w innym niż katolicki ryt, uniemożliwiła Rzeczpospolitej osadzenie go na kremlowskim tronie i włączenie Rosji do wspólnoty „obojga narodów”. Gdyby nie ten kardynalny błąd, Polacy, Rosjanie, Litwini i wiele innych narodów europejskich zapewne żyłoby dziś w autentycznej Unii Europejskiej, w wolności, równości i dobrobycie, pod polskim przewodnictwem. Miast tego pozostała nam dziś rola niewolników w IV Rzeszy Niemieckiej, do której zaganiali nas zarówno sprzedajni postkomuniści, jak i „polska” hierarchia kościelna, pod przewodnictwem „największego z rodu Słowian”. W swej pysze zapomnieli oni o tym, że sam Bóg dał człowiekowi wolną wolę i nie ingeruje w jego suwerenne decyzje, starając się jedynie swą bezgraniczną miłością przyciągnąć go na swą drogę. Natomiast hierarchowie traktowali i traktują swe „owieczki” instrumentalnie nie dbając o ich przyrodzone prawa. W swej polityce potrafią oni jedynie antagonizować nas z (ortodoksyjną, czytaj: konkurencyjną) Rosją i podporządkowywać Niemcom, zgodnie z tysiącletnią tradycja „Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego”. W rezultacie czego, pozbawione jakichkolwiek autentycznych, narodowych elit, społeczeństwo III RP, nie tylko pozbawione zostało narodowości, ale przekształcone w bezwolną masę, której końcowa utylizacja odbywa się obecnie w IV Rzeszy, czyli tzw. Unii Europejskiej.
 
Co robić w tej sytuacji? Na pewno nie próbować powtórki z „reformacji”. Po pierwsze hierarchia kościelna na tym etapie jest już całkowicie niereformowalna, pod drugie, roztropnym jest zostawienie Dzieła Bożego, Chrystusowi. On wie jak oczyścić tą stajnię Augiasza i pozbyć się współczesnych faryzeuszy. Zdajmy się, więc na Niego. Nie oznacza to jednak bierności. Każdy uczciwy katolik ma obowiązek dawania świadectwa prawdzie, nawet jeśli ma ona obecnie „rosyjski posmak”.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Z cyklu "obiecalem sie nie wkurwiac":
    "Warunek dla polskiego zwycięstwa-zerwanie pęt kłamstwa".

    Warunek wstepny "condition a sine qua non -" rozpierdolic system!
    Jakies watpliwosci? - Nie slysze!
  • I głową takiego chrześcijaństwa byłby car ;)
    Katolicyzm to supremacja sił duchowych nad fizycznymi.

    A prawosławny cezaropapizm nie przyjmuje do wiadomości tej reguły i nie uważa, iżby miecz miał być posłuszny duchowi ale na odwrót, to siła ma organizować Kościół.

    Dlatego też cerkiew pełna jest sekciarstwa.

    I RZECZ JASNA NIE DORÓWNUJE W NICZYM CHWALE KOŚCIOŁA ŁACIŃSKIEGO I JEGO MĄDROŚCI.
  • Autorze, zerwij pęta kłamstwa najpierw z siebie.
    -Tu o tym, jak Kościół katolicki traktował Indian:
    http://powiewswiezosci.neon24.pl/post/119692,kosciol-katolickie-monarchie-iberyjskie-a-indianie

    -Oczekiwanie od Polski, że dla doraźnych celów politycznych zrezygnuje z Wiary Chrystusowej i przyjmie religię schizmatyckiej sekty, która opanowała rząd dusz w kraju, który Polska wówczas podbiła, graniczy z wariactwem. Dla ówczesnych Polaków (także dla elit) katolicyzm to nie był jakiś dodatek, którym można handlować dla doraźnych celów politycznych, to było clou duchowości, kultury i cywilizacji i jedyna droga do zbawienia. Autorowi, zwłaszcza że żyje w dzisiejszych czasach, trudno to zrozumieć.

    -Hierarchia katolicka (a raczej "katolicka") z Wojtyłą na czele wepchnęła Polskę do eurokołchozu, a teraz popiera stanowisko globalistów ws. Ukrainy nie dlatego, że z zasady (jak autor sugeruje) nauki Chrystusa, a hierarchia katolicka to co innego, tylko dlatego, że obecnie materialne struktury Kościoła katolickiego (z Tronem Piotrowym włącznie) okupują żydomasońskie wilki w owczych skórach, najzacieklejsi wrogowie Kościoła. Doszło do tej sytuacji po śmierci (niewykluczone, że zabójstwie) Piusa XII i żydomasońskiego puczu, do jakiego doszło na konklawe w 1958 r. oraz pseudosoboru, jaki żydomasoneria przeprowadziła w latach 60., na którym w miejsce doktryny katolickiej zainstalowała niezbędny dla potrzeb globalizmu synkretyzm, który zaczął być transmitowany do kapłanów i wiernych na całym świecie. To dlatego zinfiltrowane przez żydomasonerię struktury Kościoła oraz masy zindoktrynowanych przez nią (pseudo)katolickich lemingów zajmują takie, a nie inne stanowisko w sprawach dotyczących ekspansji globalizmu (np. anschlussu do UE, czy wojny na Ukrainie).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30